Każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie, rozumie znaczenie powyższego przysłowia; dla niewtajemniczonych wyjaśnię – iż „dzieci, kościół, kuchnia„ wskazywało drogę kobiety jako matki, wychowującej dzieci w moralności, kościelnej obyczajowości – a wszystko to nieopodal kuchni, która pełniła rolę centrum domowego ogniska.
Jako obserwator życia gospodarczego w Polsce i na świecie mam bardzo złe przeczucia. Więc najbardziej mnie straszy fakt, iż całkowicie przypadkowo w trzy dni po objęciu przez Panią Christine Lagarde funkcji Dyrektora Zarządzającego Międzynarodowego Funduszu Walutowego, prawie całkowicie wycofano oskarżenie o gwałt jej poprzednika Dominque Strauss-Kahna, który z powodu tegoż właśnie oskarżenia stracił swoją funkcję.
Polski most, niemiecki post, żydowskie nabożeństwo, wszystko to błazeństwo – głosiło przysłowie, które trzysta lat temu, w czasach saskich, narodziło się w Polsce.
Nie udała się akcja, którą RAŚ zaplanował na 2 lipca, dzień poprzedzający prareferendum w Lędzinach i Imielinie. Tego dnia zamierzano wręczyć prezenty odwiedzającemu Katowice liderowi Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławowi Kaczyńskiemu.
W Internecie toczy się między Katowicami a Wrocławiem wojna o Kamila Durczoka. Bo Durczok, katowiczanin, skrytykował sposób wyboru Europejskiej Stolicy Kultury 2016, Wrocławia.
6 czerwca po raz czwarty wręczono Górnośląskie Tacyty, czyli nagrody im. ks. Augustina Weltzla. To coraz bardziej prestiżowe wyróżnienie przyznaje RAŚ, ale laureatów wyłania kapituła złożona z niezależnych naukowców zajmujących się górnośląską problematyką.
Zamiast podać nam rzetelne informacje, pozostawi niedomówienia, wątpliwości, podejrzenia.
Przez ostatnie kilka lat uczestnicy Marszu Autonomii narzekali, że przedsięwzięcie kończy się na Placu Sejmu Śląskiego tak jakoś nijako. Ani gdzieś usiąść, pogadać, ani piwa się napić.
Mimo niepewnej pogody kilkadziesiąt osób przyszło w miniony wtorek do „Teatru Elektrycznego”, czyli kina w Skoczowie, by spotkać się z dr. Jerzym Gorzelikiem. Spotkanie przebiegało w spokojnej i przyjaznej atmosferze. Publiczność pożegnała lidera RAŚ brawami i ponownym zaproszeniem do Skoczowa.
Złapany w sieć drapieżnik szamocze się, używając wszelkich dostępnych mu w takim momencie sposobów na odzyskanie kontroli nad sytuacją. Nie dziwota – po prostu chce dalej czynić to, co drapieżniki mają w zwyczaju. Takie zachowanie stało się też udziałem polityków, dotychczas żerujących na Śląsku i Ślązakach do woli. W wyborach samorządowych Ruch Autonomii Śląska zdobył głosów na tyle, że ci politycy poczuli się złapanymi w sieć, z której chcieliby się prędko wydostać.