Yorkshire, kraina położona w północno-wschodniej Anglii, często bywa porównywana z naszym regionem
Yorkshire, kraina położona w północno-wschodniej Anglii, często bywa porównywana z naszym regionem. O mieszkańcach Yorkshire często mówi się, że są twardzi, małomówni, ale też kierują się w życiu ściśle określonymi zasadami, wyrosłymi wprost z ich robotniczego etosu. Fakt odnalezienia w tym regionie obfitych złóż węgla sprawił, że na wiele dziesięcioleci regionalna gospodarka została zdominowana przez górnictwo. Podobnie jak działo się w innych regionach Europy, okazało się to zarazem błogosławieństwem i przekleństwem Yorkshire. Błogosławieństwem, gdyż na cały długi okres powojenny zapewniło mieszkańcom hrabstwa bogate życie. Przekleństwem, gdyż wejście w fazę schyłkową jednej gałęzi przemysłu oznaczało kolosalne problemy dla całego regionu.
Gdy na początku lat 80-tych rząd Margaret Thatcher zaczął realizować politykę zamykania kopalń, mieszkańcy Yorkshire odebrali to jako atak przeciwko całemu regionowi. W regionie rozpoczęły się dramatyczne strajki, na czele których stanął Arthur Scargill, rodowity mieszkaniec Yorkshire, kreowany wówczas na romantycznego bohatera i popularnego przywódcę ludowego. Scargill powtarzał, że górnicy nie doceniają swojego znaczenia, a tysiące ludzi mu uwierzyły. Wystąpienia na poszczególnych kopalniach przekształciły się wkrótce w jeden długotrwały strajk górników, który trwał ponad rok. To właśnie o tym strajku śpiewał lider zespołu "Pulp" (pochodzącego z Sheffield, typowego górniczego miasta w Yorkshire), Jarvis Cocker: "Przyszłość jest nasza, czeka, by ją wziąć w ręce, wystarczy tylko, że będziemy trzymali się razem".
- To były zwariowane czasy - wspomina Alan Stanns, czterdziestoośmiolatek, którego spotkaliśmy w pubie "Old Peacock" w Leeds - nigdy później mieszkańcy regionu nie byli tak zjednoczeni. Nie wyobrażaliśmy sobie istnienia Yorkshire bez kopalń, ciężka praca przez cały tydzień i mecz w sobotę, to były nasze świętości. Byliśmy gotowi umierać za te świętości, w razie gdyby rząd w Londynie ośmielił się podnieść na nie rękę.
Mimo to, po prawie półtorarocznym strajku, Thatcher w końcu złamała opór górników. Dziś górnictwo nie jest już nawet dominującą gałęzią brytyjskiego przemysłu ciężkiego. - W całym kraju jest obecnie mniej szybów niż mijałem każdego dnia w dzieciństwie - mówi Tingle - Wraz ze zlikwidowaniem ponad stu tysięcy miejsc pracy w przemyśle wydobywczym, zniszczona została cała kultura życia mieszkańców tego regionu. Koszt tamtych pociągnięć jest i będzie dużo większy, niż miliony funtów pomocy społecznej, które wydano na pomoc górniczym regionom.
Istotnie, sytuacja w hrabstwie pod koniec lat osiemdziesiątych była nie do pozazdroszczenia, a prawdziwą zmorą było bardzo wysokie bezrobocie rzeczywiste i utajone (wielu górników, nie chcąc się przekwalifikować, za wszelką cenę poszukiwało szans przejścia na przedwczesne renty inwalidzkie, co prowadziło do ich frustracji oraz pogorszenia stanu materialnego ich rodzin). O ile nie udał się powrót na rynek pracy starszego pokolenia górników, to władzom udało się stworzyć etaty dla młodszych. Dziś bezrobocie w regionie nie jest już tak dużym problemem. W ciągu ostatnich dziesięciu lat stopa bezrobocia spadła z ośmiu do czterech procent, zaś bezrobocie chroniczne zmniejszyło się aż o prawie trzy czwarte.
- Jak mieszka się dziś w Yorkshire? - zastanawia się Stanns - Leeds, jako główne miasto regionu ma się nieźle, rozwija się, to prawdziwa wizytówka hrabstwa. Ale dookoła mamy same dziury, takie jak Hull czy Sheffield.
Oficjalne stanowisko władz regionu brzmi jednak dużo optymistyczniej. Produkt brutto w regionie jest wyższy niż średni w całej Europie, przekracza 81 miliardów funtów rocznie. Połowa największych firm świata posiada w regionie swoje filie. Głównym magnesem dla biznesu jest oczywiście Leeds, uznane "najlepszym miastem do mieszkania" w Wielkiej Brytanii oraz "najbardziej przyjaznym miastem dla biznesu". To wielkie centrum finansowe, branża ta oferuje ponad 100 tysięcy etatów dla mieszkańców głównego miasta Yorkshire. Leeds udało się przyciągnąć największe firmy z sektora bankowości i ubezpieczeń. Na drugim miejscu plasuje się sektor usług, który wyprzedza tradycyjnie silny tutaj przemysł wytwórczy oraz nowe technologie. Do tego dodać należy dwie uczelnie wyższe, University of Leeds, najdynamiczniej rozwijająca się uczelnia w kraju oraz Leeds Metropolitan University (popularne Met-Uni), największa szkoła ekonomiczna w Wielkiej Brytanii. Kampus studencki zajmuje niemal całą dzielnicę, w przeciwieństwie do naszych śląskich kampusów tętni życiem, co przekłada się na dokonania uczelni.
Centrum Leeds to dzisiaj gwarne ulice, zamknięte dla ruchu kołowego, pełne pubów i punktów handlowych oraz gastronomicznych. - Władze Leeds, miasta pozbawionego rynku, zdecydowały się na szklane zadaszenie wielu z nich, dzięki czemu powstało tętniące życiem centrum kulturalno-rozrywkowe, przyciągające mieszkańców do późnego wieczora - mówi Bruce Wilcock, pośrednik handlu nieruchomościami, rodowity mieszkaniec Leeds. Jakże różne są pod tym względem np. Katowice, w których praktycznie cały handel skupiony jest w wielkich centrach handlowych, a pomysł zadaszenia części ulic w centrum i stworzenia obszaru rozrywkowo-kulturalnego w śródmieściu nadal pozostaje jedynie... pomysłem. Przykład Leeds, miasta o podobnej przeszłości i tożsamości pokazuje, że koncepcja ta jest realna i opłacalna, dlatego należy z tego przykładu czerpać jak najwięcej.
Oprócz tego Leeds dba o zdobywanie funduszy na utrzymanie atrakcji, które przyciągają do miasta turystów. W rozwoju głównego miasta West Yorkshire wydatny udział miało powstanie Królewskiego Muzeum Broni - najnowocześniejszego obecnie muzeum w Anglii, otwartego w 1996 roku. - To muzeum, które prócz bogatej kolekcji eksponatów, pochwalić się może umiejętnym wykorzystaniem najnowszych technologii oraz unikatową architekturą, stanowi jedną z największych atrakcji Leeds - informuje nas Brenda Thompson z biura obsługi turystów. Nie zabrakło też pomysłów jak przekuć w atut górnicze dziedzictwo regionu - w pobliskim Wakefield świetnie funkcjonuje Muzeum Górnictwa, również bardzo atrakcyjne dla zwiedzających. Mogą oni nie tylko zapoznać się ze specyfiką pracy pod ziemią (w tym skorzystać z prawdziwych górniczych łaźni), ale również przekonać się jak żyły rodziny górników na przestrzeni lat, między innymi podczas drugiej wojny oraz w okresie wielkich strajków. I znów nie sposób pozbyć się wrażenia, że z angielskich doświadczeń skorzystać powinni włodarze na przykład Katowic - budowa nowego gmachu Muzeum Śląskiego oraz energia nowego dyrektora Jodlińskiego stanowią szansę, której nie można nie wykorzystać.
W imponującym stylu rozwija się także, położone niedaleko Leeds, niewielkie Bradford, które postawiło na technologie informatyczne, usługi, rekreację, a także lotnisko obsługujące centrum regionu. Z kolei historyczna stolica hrabstwa, miasto York to kolejne centrum edukacyjne, siedziba Miasteczka Nauki (Science City) oraz Uniwersytetu. York umiejętnie wykorzystuje także swoje walory historyczne, przyciągając turystów do słynnej gotyckiej katedry oraz Centrum Wikingów. Takich walorów nie posiada robotnicze Sheffield, rodzinne miasto Jarvisa Cockera, które jednakże wyspecjalizowało się w technologiach cyfrowych oraz w sektorze usług. Sheffield dorobiło się także Meadowhall, największego w Europie centrum handlowego oraz lotniska Sheffield-Doncaster.
- Oglądam miejsca, które pamiętam z dzieciństwa i nie umiem się nadziwić. Tam gdzie kiedyś górnicy trzymali swój sprzęt jest restauracja McDonalda, w miejscu dyrekcji kopalni ma swoją siedzibę międzynarodowy koncern komputerowy - mówi Len Tingle - Wszystko się pozmieniało i nie wiem czy to dobrze. Nasze miasta stały się takie same jak reszta świata, straciły swój charakter.
Czy identyczne zmiany nieuchronnie czekają Górny Śląsk? Czy może powinniśmy brać przykład z naszego "angielskiego bliźniaka", który, startując z identycznej pozycji jak my, zdołał przekształcić się w jeden z najlepiej funkcjonujących gospodarczo regionów Europy. Podróż do Yorkshire skłania do wielu refleksji.
--------
Tagi:
Kultura i dziedzictwo |
Yorkshire |
Anglia |
Leeds |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
yHSjzGsd
Umm, are you really just giving this info out for nnothig?
nBzgAjkLkZ
j6Uhmt ytlrrsnmfkkq
ekwMdGwLxaiJjiKpDQZ
hejPFF , [url=http://mkuimuxpupxg.com/]mkuimuxpupxg[/url], [link=http://nohaijklavcm.com/]nohaijklavcm[/link], http://hdmopkyzycto.com/
bbqEBAfPDGM
uCvYZA zhkbnusrxlxz
bbqEBAfPDGM
uCvYZA zhkbnusrxlxz
GToHxOnAPZ
O0IYyV , [url=http://dwcrgwaygggl.com/]dwcrgwaygggl[/url], [link=http://objeyouuatpb.com/]objeyouuatpb[/link], http://fwgglnqcwpee.com/