Kultura
Świętochłowice: Wystawa grup artystów nieprofesjonalnych
15 czerwca 2009
0

Wystawa

Jaka jest jesień życia? Pogodna i radosna, do jakiej przyzwyczaiły nas reklamy funduszy emerytalnych, czy może raczej nostalgiczna i okryta odcieniami szarości? Odpowiedzi na to pytanie można było znaleźć podczas świętochłowickiego wernisażu wystawy ?Jesień Życia?, na której swoje prace prezentowały regionalne grupy artystów nieprofesjonalnych.

Organizatorem ?Jesieni życia?, jak i innych wystaw tematycznych, jest galeria ?Barwy Śląska? z Nakła Śląskiego. Właściciel galerii to Gerard Trefoń, znany kolekcjoner twórczości amatorskiej, pochodzący ze Świętochłowic, a więc wystawa prezentowana w wielu miejscach Górnego Śląska, zawitała do rodzinnych stron organizatora.

? Jesień życia jest dla mnie delektowaniem się życiem, ponieważ ja nie muszę już nic robić, ja już wszystko zrobiłem ? mówi Franciszek Żurawka, komisarz wystawy. ? Świadomość tego jest tym przyjemniejsza, im więcej w dzisiejszym świecie widzę komercjalizacji i pogoni za pieniędzmi i sukcesem.
W świętochłowickiej ?Grocie? zaprezentowano prace kilkudziesięciu autorów działających w ramach takich grup jak: ?Spichlerz 86? z Siemianowic Śląskich, ?Obsydian? z Zabrza, ?Grupy Janowskiej? czy wspomnianej ?GAN ? Grota?. Mylić może się jednak ten, kto uważa, że sztuka nieprofesjonalna czy też naiwna jest zbyt prosta by stworzyć głębię przekazu artystycznego.

Wystawa

? Dlaczego tworzę malarstwo naiwne, a nie to powszechnie uważane za klasyczne? Odpowiedź jest prosta. Ludzie mają dość komplikacji, zawiłych alegorii i metafor. Poprzez malarstwo naiwne jestem bliżej odbiorcy, który może niemal dotknąć treści przedstawianej na obrazie ? mówi Jarosław Kassner z ?GAN ? Grota?.

Na obrazach, pokrytych pastelem, olejem bądź akrylem, zwiedzający wystawę mogli ujrzeć proste sceny z życia epatujące swoją prawdziwością, ale i dające do myślenia. Jak bowiem zinterpretować młodą twarz wśród jesiennych liści czy też babcię z małym wnuczkiem w wózku, którą zatrzymuje podczas spaceru znak ?stop??

Wystawa

Na to każdy uczestnik wernisażu musiał odpowiedzieć sobie sam słuchając przy tym występu miejscowego muzyka Mariusza Wilka grającego na syrindze, powszechnie znanej jako Fletnia Pana. Swoimi przemyśleniami na temat wystawy zgodziła podzielić się z nami Jadwiga Garbaciok, miejska radna i artystka: ? Jestem zachwycona tym co zobaczyłam. Człowiek żyje dniem codziennym, a dziś jest okazja do poznania artystów i poszukiwania własnej inspiracji. Wystawa ta daje również wiele spokoju. Pokazuje, że człowiek ma czas by cieszyć się życiem, nawet gdy nie jest już młody.

Comments

comments