Kto chce strzelać do Ślązaków?
26 lutego 2016
0

„Korfanty i Mackiewicz kazaliby do was strzelać” – tymi słowami poseł Stanisław Pięta (PiS) zwrócił się do Jerzego Gorzelika w niższej izbie polskiego parlamentu.

Obywatelski projekt uznania Ślązaków za mniejszość etniczną ponownie trafił do pierwszego czytania w Sejmie. 15 stycznia projekt uzasadniał Jerzy Gorzelik. Wystąpieniu przewodniczącego Ruchu Autonomii Śląska przysłuchiwało się na początku około 30 posłów, podczas udzielania odpowiedzi na sali pozostało około 10.

– Pozwólcie państwo, że swój wywód rozpocznę od przytoczenia słów tej postaci z dziejów Górnego Śląska, która zapewne jest najlepiej rozpoznawalna w Rzeczypospolitej – Wojciecha Korfantego, który w dniu 20 czerwca 1922 r. na katowickim rynku witał wojsko polskie obejmujące w imieniu Rzeczypospolitej wschodnią część Górnego Śląska – mówił w Sejmie Gorzelik. – Korfanty mówił wtedy: „Wierna swym tradycjom wolnościowym, Polsko, przyjmij wszystkich tej ziemi mieszkańców dobrej woli jako dzieci swoje, przyjmij ich bez względu na różnice języka i wiary i daj świadectwo wielkiej prawdzie, że w nowoczesnym państwie dla wszystkich wyznań i języków jest miejsce pokojowej i twórczej pracy dla dobra ludzkości”. W tych słowach wyrażała się wielka nadzieja na to, że Górnoślązacy bez względu na swoją opcję znajdą w Rzeczypospolitej Polskiej bezpieczny i sprawiedliwy dom… W tym momencie wystąpienie Gorzelika przerwane zostało głosem z sali: – I przyłączyć do Rzeszy! – …że górnośląska różnorodność będzie respektowana – kontynuował.

Wystąpienie szefa RAŚ-u, merytoryczne, poparte znanymi już wszystkim wynikami obydwu spisów powszechnych, ale także badaniami przeprowadzonymi przez takich naukowców jak prof. Dorota Simonides czy przeprowadzone przed kilku laty badania Instytutu Allensbacha, które przekonują, że: „Młodzi nie wiedzą o Śląsku więcej niż o krajach afrykańskich”, nie zrobiły na słuchających posłach większego wrażenia.

Ślązacy jak daktyl i gender, czyli najlepsze wypowiedzi z dyskusji sejmowej

– Gdyby bowiem zestawić na wspólnej fotografii Karaima, Roma, Ślązaka i Tatara, to przypomniałoby się polecenie z testu na inteligencję dla drugoklasistów, żeby z czterech owoców: daktyl, mango, jabłko i marakuja wskazać ten, który odróżnia się od pozostałych – oświadczył poseł Szymon Giżyński (PiS). – Warto jednak zauważyć, że żyjemy w czasach postmoderny i gender i prowokacyjna zgoda na subiektywne poczucie własnej odrębności może prowadzić w pobliże sytuacji zgoła wątpliwych, jeśli nie najzupełniej groteskowych – kontynuował poseł Giżyński.

Najbardziej żenująca sytuacja miała miejsce w momencie zabierania głosu przez posła Tomasza Jaskółę z klubu Kukiz ’15. Groteskowość tej sceny oddaje zapis ze stenogramu posiedzenia sejmu: Poseł Tomasz Jaskóła: – Sąd Najwyższy, przypominam, w marcu 1998 r. w Polsce prawomocnie oddalił wniosek o rejestrację Związku Ludności Narodowości Śląskiej jako wprowadzający w błąd, ponieważ taka narodowość nie istnieje.

Poseł Danuta Pietraszewska: – A wasz Kukiz śpiewa: „Jestem Ślązakiem”, i co?

Jaskóła: – Równie dobrze możemy śpiewać, że jestem np. z Drużyny Pierścienia.

Głos z sali: – Ha, ha, ha!

Poseł Ryszard Wilczyński: – Pan bredzi.

Głos z sali: – Ale wasz też mówi głupoty.

– W praworządnym państwie z wnioskodawcami i autorami proponowanych zmian ustawowych rozmawiałby w imieniu rządu tylko prokurator – dodał Jaskóła cytując jedną z ekspertyz przeprowadzonych na zlecenia Biura Analiz Sejmowych.

Poseł Janusz Sanocki (niezrzeszony, wybrany z klubu Kukiz ’15): – Jak będziemy kontynuować te bzdury, które zostały zapisane w ustawie o mniejszościach etnicznych, którą moim zdaniem należy zweryfikować, to będziemy właśnie brnąć w te wszystkie absurdy i pomysły coraz bardziej, dzielenia państwa.

– Próbujecie ze Śląska zrobić getto – mówił do przedstawicieli Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej poseł Robert Winnicki (Kukiz ’15). Niezrozumieniem istoty sprawy wykazała się, nie po raz pierwszy poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS). – Chcecie być państwo państwem, mniejszością, narodem, odrębnością językową, czyli szerzycie państwo separatyzm – mówiła Arciszewska-Mielewczyk. – Zarówno Korfanty, jak i Mackiewicz, oni kazaliby do Was strzelać – powiedział do przedstawicieli Komitetu poseł Stanisław Pięta (PiS), odnosząc się do cytowanych przez Gorzelika postaci.

Ślązacy nie wyzbędą się swojej tożsamości

 – Ta sprawa jest większa niż ja, niż Ruch Autonomii Śląska, a nawet niż ta inicjatywa ustawodawcza, bo tak naprawdę to jest kwestia, która dotyka pewnego fundamentu relacji między państwem a obywatelami – odpowiedział na komentarze ad personam przewodniczący Gorzelik. – Występujemy – i tu mogę mówić w imieniu wszystkich wnioskodawców – jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej – mówił Gorzelik. – Płacimy tutaj podatki, finansujemy także system edukacji i, jak sądzę, mamy prawo oczekiwać tego, by ten system edukacji respektował naszą odrębność, naszą historyczną wrażliwość i nasze pragnienie pielęgnowania tożsamości. Nie muszę tłumaczyć, że szkoła odgrywa tu ogromną rolę, zresztą poparłem to szeregiem wypowiedzi ludzi, którzy na systemie edukacji znają się zdecydowanie lepiej ode mnie. Dlatego liczę, że państwo to pragnienie weź- miecie pod uwagę, odrzucając emocje, które momentami przeważały na tej sali, odrzucając być może uprzedzenia wobec mojej osoby i moich poglą dów. To nie ja tak naprawdę będę korzystał z dobrodziejstw tej ustawy, jej ewentualnej zmiany, bo to, co ulegnie zmianie w przypadku sukcesu tej inicjatywy ustawodawczej, tak naprawdę będzie procentować już w młodszych pokoleniach.

Inicjatorów jako jedyne broniły w sejmie posłanki Monika Rosa i Danuta Pietraszewska. – Ci, którzy odmawiają Ślązakom prawa do własnej tożsamości, do własnej odrębności kulturowej i językowej, zaklinają rzeczywistość. Ślązacy nigdy się nie wyzbędą poczucia własnej tożsamości – mówiła posłanka Pietraszewska. W związku ze zgłoszeniem wniosków o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu przez kluby Kukiz ’15 oraz PSL głosowanie nad nimi odbyło się na kolejnym posiedzeniu sejmu.

 Nocne głosowanie nad projektem

W nocy 30 stycznia o godz. 01:45 Sejm skierował do dalszych prac w komisjach obywatelski projekt ustawy uznający Ślązaków za mniejszość etniczną. Mimo że wcześniej został wycofany wniosek posłów PSL i Kukiz’15 o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, wielu wybrańców Narodu opowiedziało się przeciwko inicjatywie.

140 tysięcy podpisów świadomych swych praw polskich obywateli chciało przemielić w niszczarkach aż 51 posłów. Wśród nich znalazło się 31 posłów Prawa i Sprawiedliwości, 2 – Platformy Obywatelskiej, 17 – Kukiz’15 (aż połowa klubu poselskiego) oraz jeden niezależny wybrany z list Kukiz’15. Od głosu wstrzymało się 124 posłów, z czego aż 104 z PiS, 6 – Kukiz’15, 13 – PSL (prawie cały klub) oraz jeden niezależny.

Przeciwko największej w historii regionu inicjatywie obywatelskiej opowiedziało się niewielu posłów z Górnego Śląska. Z Prawa i Sprawiedliwości byli to: Piotr Pyzik z PiS (Gliwice), Jacek Falfus (Bielsko-Biała), Patryk Jaki (Opole), Grzegorz Matusiak (Rybnik), z Platformy Obywatelskiej – Leszek Korzeniowski (Opole) oraz z klubu KUKIZ’15 pochodzący z Radlina (okręg Rybnik) Krzysztof Sitarski.

Wśród przeciwników śląskiej mniejszości etnicznej znalazła się premier Beata Szydło, Jarosław Gowin, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, Piotr Gliński, wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Ostatecznie za skierowaniem ustawy do prac w komisjach głosowało 249 posłów, przeciw – 51, a wstrzymało się 124. W głosowaniu nie wzięło udziału 36 posłów.

 

jacek_tomaszewski_bio

 

Jacek Tomaszewski

Comments

comments