Prŏwda wygrŏ
17 sierpnia 2016
0

Z Bogdanem Gambalem, Łemko, redaktorem naczelnym radia LEM.fm rozmawia Jacek Tomaszewski.

Jacek Tomaszewski: Kim są Łemkowie i gdzie żyją?

Bogdan Gambal: Łemko to etnonim, nazwa grupy etnicznej, bezpaństwowego narodu. Oprócz tej jednej własnej nazwy popularnej w Polsce, członkowie grupy mówią o sobie jak o Rusinach, Rusnakach, czy też Karpackich Rusinach. W Polsce dzięki wieloletnim staraniom są uznani jak jedna z czterech bezpaństwowych mniejszości narodowych (pozostałe to Karaimi, Romowie i Tatarzy). Przez cały okres powojenny, aż do roku 1989, Łemkowie/Rusini byli nie tylko nieuznawani, ale i poddani intensywnej akcji asymilacyjnej w niemal wszystkich krajach zamieszkania. Jedynym krajem bloku wschodniego, który nie stosował wobec Łemków (Rusnaków) akcji asymilacyjnej była Jugosławia. Tamtejsi Rusnacy byli uznaną mniejszością, język rusiński, w baczwańskim wariancie, pozostawał i nadal pozostaje jednym z oficjalnych języków w autonomicznej republice Wojwodiny. Rusini w Serbii, tak jak inne mniejszości, mają własny mniejszościowy samorząd, a oficjalne dokumenty urzędowe są tłumaczone na ich język. W tych krajach, w których Rusini są ludnością autochtoniczną, to jest: w Czechosłowacji, Polsce, na Węgrzech, w Rumunii oraz Związku Radzieckim, nie byli oni uznawani aż do upadku systemu komunistycznego. Na Ukrainie, od czasu powstania tego państwa roku 1991 w dalszym ciągu stosuje się wobec Rusinów praktyki dyskryminacyjne. Ukraina nadal Rusinów nie uznaje, bo uważa że oni nie istnieją. Tamtejsza propaganda uważa ich za nieliczna grupę „politykierów” wymyśloną przez Rosję, Polskę, Słowację albo Amerykę. Na Ukrainie nie chronią języka rusińskiego, a wobec rodzimych działaczy władze stosują inwigilację, szykany i sądzą ich procesach w politycznych.

Gdzie obecnie żyją Łemkowie?

Na Karpackiej Rusi, jak określają swoją ojczyznę. W literaturze zaznaczona jest ta ziemia od Tiaczowa do Osturni. Od Maramureszu (w Rumunii) poprzez Podkarpacką Ruś, Preszowszczyznę na Słowacji, Łemkowynę w Polsce. Skupiska Rusinów znajdują się na Węgrzech, stara diaspora żyje w Serbii, Chorwacji i w Czeskiej Republice.

Jak wielka jest rusińska wspólnota?

Z Polski w latach 1944-1946 wyjechało dobrowolnie lub było deportowanych do Związku Sowieckiego prawie sto tysięcy Łemków. Wszystkich pozostałych przymusowo wysiedlono i rozproszono, głównie w na Dolnym Śląski i Ziemi Lubuskiej w ramach tak zwanej operacji Wisła w 1947 roku. Ta deportacyjno-asymilacyjna akcja przyczyniła się w dużej mierze do rozerwania społecznych struktur i rozproszenia, zmieniła tradycyjną kulturę Łemków, doprowadziła do zniszczenia szkolnictwa, ośrodków kulturalnych, religijnych i wielu innych przejawów rusińskiego życia. Z wielu powodów trudne jest podanie wiarygodnej i weryfikowalnej liczebności narodu. Spis z 2011 r. wykazał ok. 11 tys. Łemków żyjących w Polsce (niektórzy badacze podają liczbę 60 tys.), na Słowacji 55 tys. (130 tys.) itd.

Zupełnie niewiarygodne są dane z jedynego spisu z 2001 r. przeprowadzonego na Ukrainie. (10 tys.), rusińscy działacze udokumentowali powszechne fałszowanie danych spisowych, sami zaś podają liczbę 853 tys. opierając je na porównaniach z przedwojennymi spisami.

Prof. Paweł Robert Mogoczi, badacz problematyki Rusińskiej określa liczbę Karpackich Rusinów na 1 654 500.

Jak przedstawiają się dotychczasowe starania emancypacyjne Karpackich Rusinów?

Po 1989 r., po czasach komunizmu, Łemkowie mogli ponownie zakładać swoje organizacje społeczne. Powstałe wtedy Stowarzyszenie Łemków zaczęło wydawanie dwumiesięcznika „Besida” oraz doprowadziło do rozpoczęcia nauczania łemkowskiego języka w szkołach publicznych. „Obszczestwo Ruska Bursa”, założone w 1908 roku to najstarsza rusińska organizacja społeczna działająca na Łemkowszczyźnie. Było ono reaktywowane w 1991 r. Przez 17 lat byłem jego przewodniczącym. Ruska Bursa, dawny internat zapewniający uczniom mieszkanie,

Z wielu powodów trudne jest podanie wiarygodnej i weryfikowalnej liczebności narodu. Spis z 2011 r. wykazał ok. 11 tys. Łemków żyjących w Polsce (niektórzy badacze podają liczbę 60 tys.). Foto: mlk Kraków / CC BY-NC-ND 2.0
Z wielu powodów trudne jest podanie wiarygodnej i weryfikowalnej liczebności narodu. Spis z 2011 r. wykazał ok. 11 tys. Łemków żyjących w Polsce (niektórzy badacze podają liczbę 60 tys.). Foto: mlk Kraków / CC BY-NC-ND 2.0

wyżywienie oraz opiekę wychowawców, stała się z czasem, po 1995 roku, jedynym działającym ośrodkiem kultury łemkowskiej, rozwijającym systematycznie różne formy działalności. Stowarzyszenie wydaje serię „Łemkowska klasyka”, w której drukuje klasyczne dzieła łemkowskiej literatury w języku odpowiadającym współczesnemu standardowi języka Rusińskiego. Dotąd ukazało się 5 tomów tej serii. Od 2011 roku działa radio Lem.fm, wysyłające 24 godz. na dobę programy w języku łemkowskim oraz głównie rusińską muzykę. Wraz z rozwojem radiowej oferty programowej redakcja rozpoczęła realizowanie następnego etapu rozwoju łemkowsko języcznych mediów. Uruchomiony został portal informacyjny LEM.fm+, który zapewnił możliwość tworzenia aktualizowanych serwisów informacyjnych. Na portalu pojawiają się wiadomości, recenzje i publicystyka, głównie komentarze o charakterze politycznym wyłącznie w języku rusińskim, a nawet utwory literackie. W 2016 roku medialna działalność Ruskiej Bursy wzbogacona została o wydawany w formie elektronicznej „Panrusiński tygodnik LEM.fm+” (dotąd ukazało się 17 numerów tygodnika).

Ile osób tworzy wasze łemkowskie media?

Radio i portal współtworzy dziesięć osób, sześć z nich wchodzi w skład redakcji tygodnika. Redaktorami są nie tylko Łemkowie z Polski, pracuje redaktorka z Ukrainy i z Preszowa na Słowacji. Od początku tworzenia radia trwały starania o rozszerzenie dostępnych sposobów odbioru treści łemkowskich dzięki emisji sygnału radiowego poprzez sieć nadajników na falach ultrakrótkich. W czerwcu 2016 roku uzyskaliśmy prawo do rozpowszechniania radiowego sygnału na dwóch częstotliwościach z nadajników w Gorlicach w Beskidzie Niskim i w Polkowicach na Dolnym Śląsku.

Jakie zagrożenia i wyzwania stoją przed Łemkami?

Głównym zagrożeniem jest asymilacja, wynarodowienie przejawiające się najpierw w sferze językowej. Smutne jest to, że do asymilacji przyczyniają się niektórzy liderzy tak zwanych „łemkowskich” organizacji, którzy przeciwdziałają rozwojowi łemkowskiego języka nie uznając go, celowo pisząc niestandaryzowanym zapisem i szerząc fobię i antyłemkowską propagandę. Przyczyniają się tym sposobem do niszczenia narodowego łemkowskiego dorobku pokoleń.

Ponadto władze ukraińskich organizacji występowały przeciwko nauczaniu języka lub publicznie protestowały przeciwko obronie pracy doktorskiej, której tematem była…łemkowska literatura. W celu niedopuszczania do propagowania rusińskich treści kulturowych i ojczystego języka w sposób niedemokratyczny przejęły i zukrainizowały główną imprezę – „Watrę” w Zdyni, założoną głównie przez działaczy prorusińskich. Ukraińskie organizacje takie „Zjednoczenie Ukraińców” i asocjowane przy nim „Zjednoczenie Łemków” zapewniły samym sobie możliwości realizacji i szerzenia ukrainizacyjnej ideologii w mediach publicznych.

Należy pamiętać, że Łemkowie (Rusini) zostali oficjalnie uznani dopiero z chwilą przyjęcia w 2005 roku ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Zapisana została w niej jednoznaczna definicja łemkowskiej mniejszości etnicznej.

Ale Łemkowie i Ślązacy żyją dziś w jednym państwie… 

Co najmniej w dwóch. W Polsce i Czeskiej Republice. Być może to mało znany Ślązakom fakt, ale nawet i nasza narodowa symbolika występowała razem – jak nierozdzielne części symboliki jednego państwa. Myślę o Pierwszej Czechosłowackiej Republice i jej herbie, gdzie nasze narodowe herby – rusiński niedźwiedź i śląski orzeł przedstawione są jak symbole dwóch dobrych sąsiadów, którzy niesłusznie tak niewiele o sobie samych wiedzą.

Dziś obowiązująca ustawa nie uznaje Ślązaków jak grupę, która mogła by liczyć na ochronę swoje tożsamości, kultury i języka. W czasie prac nad nowelizacją ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym jedynie przedstawicielka Łemków w komisji, prof. Duć-Fajfer zdecydowanie opowiedziała się za uznaniem śląskich postulatów. Wówczas przeciwni zajmowaniu się wydaniem opinii był przedstawiciel niemieckiej mniejszości Rafał Bartek oraz ukraińskiej Piotr Tyma. Dlatego jest więcej łemkowsko-śląskich wspólnych spraw i doświadczeń, które nas łączą. Pozostaje mi życzyć Ślązakom samych sukcesów, wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia różnych grupowych celów. Ja życzę przede wszystkim determinacji w zachowywaniu i rozwijaniu śląskiego języka, po rusińsku „szlezskoj besidy”, waszej godki, która sprawia że Ślązacy w niczym nie są gorsi od innych narodów, i co sprawia, że Śląsk jest wyjątkowo piękny.

 

Comments

comments