Woda na młyn
22 listopada 2016
0

Żyjemy w Europie, dzięki międzynarodowym porozumieniom granice państw przestały być przeszkodą w swobodnym podróżowaniu. Natomiast za sprawą rządów i polityki PiS padło w Polsce wiele innych granic. To granice przyzwoitości, głupoty, ignorancji i chamstwa.

Bo inaczej naszej politycznej rzeczywistości określić się nie da. „Pomazańcy” Kaczyńskiego mogą teraz swobodnie rozkoszować się nie tylko jego programem polityki prorodzinnej. Oczywiście to „pro” stosując tylko wobec własnych rodzin, trzeba przyznać wyjątkowo licznych, oraz swoich najbliższych znajomych.

Jak się taka polityka kończy już widać, choćby po sprawie szachrajstw w stadninie koni. Jednak wszelkie wpadki i upadki są przysłowiową wodą na młyn, mielący jedynie z żądzy odwetu na wszystkich spoza grona partii rządzącej. Wszelkie niepowodzenia są tłumaczone nie zupełnym brakiem kompetencji, ale działaniami poprzedników.

Na wyborcze obiecanki już zaczyna brakować środków, zatem przyszła pora na podnoszenie obciążeń podatkowych. Od samego początku PiS kombinuje też, jak by się tu dobrać do pieniędzy samorządów. Mało tego – usiłuje nawet przypisywać sobie „zasługę” przeznaczenia dwukrotnie większych sum na programy dla Śląska, niż poprzednicy. A to nieprawda, bo to zagwarantowane już dawno fundusze unijne, na które po prostu przyszła pora. Ale i tak cena, którą zapłacimy za rządy PiS-u będzie bardzo wysoka.

O wiele bardziej szkodliwe są działania, burzące dotychczasowy ład w kulturze, w edukacji czy w polityce historycznej. W miejsce edukacji mamy teraz indoktrynację. Do głosu dochodzą pogrobowcy faszystów w rodzaju LOS czy ONR, a w mediach znajdujemy kuriozalne wypowiedzi ludzi, szczycących się profesorskimi tytułami. Dziennikarska rzetelność stała się jedynie wspomnieniem dla takich „wirtuozów” pióra jak np. Teresa Semik. Do perfekcji opanowała przy tym sztukę manipulowania rozmówcą w takim kierunku,  by ten podzielił jej osobistą niechęć do idei regionalizmu i RAŚ. Prof. Adam Gierek w takim wywiadzie rzekł, że autonomię przyznano Śląskowi bo … kapitał był w niemieckich rękach. Oczywiście dziennikarka nie podsunęła mu myśli, że autonomia dla Śląska była wobec Polski wymogiem gremium międzynarodowego, a zyskany kapitał (kopalnie i huty) Polska od razu wydzierżawiła Francuzom (za dzierżawę ostatecznie nie płacili). Cóż, jaki profesor taka wiedza, jaka dziennikarka taki wywiad. Po prostu poczuła wodę na swój młyn, jak pewien polityk postulujący utworzenie zbrojnych oddziałów, zdolnych do krzewienia wśród Ślązaków patriotyzmu lufami karabinów. Skądś to już znamy…

Paniczny strach przed pełną decentralizacją państwa, przed powierzeniem samorządom gospodarki i decydowania o przeznaczeniu podatków na ich potrzeby – to prawdziwe przyczyny skłócania społeczeństwa przez PiS. Stąd ataki na regionalistów, chcących czegoś ponad piwne biesiady w cepeliowskim stroju. Trudno jest też wróżyć Polsce znaczący wzrost, skoro rząd zajmuje się odgrzebywaniem umarłych, kiedy lud musi szukać pomocy w firmach pożyczkowych.

Jan Kołodziej_bio

 

Jan Kołodziej

Comments

comments