Wracajcie na Ojczyzny łono…
2 marca 2017
0

Rząd nie pozwala władzom Sopotu na „przygarnięcie” dziesięciu sierot z wyniszczonej wojną Syrii. Podobno to zagraża bezpieczeństwu Polski.

Z polskiego wojska odchodzą kolejni generałowie, którzy nie znajdują znaczenia dla obronności w oddawaniu honorów pomocnikowi aptekarza. Ultrakatolickie radio Ojca Tadeusza propaguje stworzenie sieci ogólnodostępnych strzelnic. Studenci, a nawet  profesorowie – obcokrajowcy są coraz częściej ofiarami bandyckich napaści „narodowców”. Minister Morawiecki za wszelką cenę chce przepchać Ustawę, zwiększającą stopień inwigilacji obywateli, a do setek tysięcy Polaków w Wielkiej Brytanii woła: wracajcie, tu jest dobrze! A że to ludzie, którzy mają z czym porównać prawdziwe oblicze demokracji i gospodarki w Polsce, ich odpowiedź jest jasna. Doskonale ten problem udało się zilustrować jednej ze stacji telewizyjnych, która wyemitowała program o życiu kilku z niemal 3 tysięcy bezdomnych Polaków w Berlinie. Na pytanie reportera, dlaczego do kraju nie wracają, padła prosta odpowiedź: „bo w Polsce jest dziadostwo”. Lepiej być bezdomnym w stolicy Niemiec, niż pracownikiem (a nawet drobnym przedsiębiorcą) w Polsce. To są efekty rządów PiS, a z pewnością będzie jeszcze gorzej.

Gwałcenie demokracji przybiera już zatrważające formy. By zneutralizować samorząd ze dobrze zarządzanej gminy Dobrzeń Wielki, jej część włączono w skład Opola. Ale tylko część z elektrownią. Bo pozostawienie Elektrowni Opole poza granicami miasta mogłoby … zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Tak naprawdę to chodzi o dodatkowe wpływy nie tyle do miejskiej kasy, co prezentujące skuteczność władz PiS. Zwykli mieszkańcy Dobrzenia mogą sobie co najwyżej potupać w bezsilności. Znany wiceminister Jaki dodatkowo uzasadnił arogancję władzy tym, że … nie można pozostawić elektrowni Niemcom. To chyba takie postawy rzutują na zdanie polskich bezdomnych w Berlinie o swoim kraju.

18 lutego mijają trzy lata od chwili, kiedy prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie brutalnego mordu na burmistrzu Zdzieszowic. Rezultatów ciągle nie ma – ale trudno się temu dziwić. Zamordowany burmistrz nawoływał bowiem do gospodarczej autonomii Zdzieszowic, co spotykało się z ostrymi sprzeciwami polityków PiS. Podobnie jak samorządowe władze Dobrzenia, reprezentował mniejszość niemiecką. Swoim życiem i działalnością nieraz udowodnił, że nade wszystko dba nie tylko o swoje miasto, ale o pomyślność Polski jako kraju bogatych samorządów. Działania prokuratury pod wodzą obecnego oberministra i jego zastępcy dowodzą, że w przypadku ofiar z kręgu MN w Polsce możliwa jest zbrodnia doskonała, bo taki teraz jest polityczny interes. Kiedy jako Ruch Autonomii Śląska nawołujemy do pełnego dokończenia realizacji reformy samorządowej – czyli pozostawienia samorządom podatków, przeciwnicy proponują nam tradycyjnie już emigrację do Niemiec („wypierdalać do Reichu”).  Przykre, ale gdybyśmy wzorem obywateli innych części Polski z tej rady chcieli skorzystać to okazuje się, że nawet miejsca bezdomnych są tam już zajęte … Jest dobrze?

 

Jan Kołodziej 

Comments

comments