Przyszłość Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”
3 marca 2017
0

Pod koniec minionego roku w mediach zrobiło się gorąco za sprawą jednej z najstarszych i najbardziej zasłużonych dla regionalnej kultury instytucji jaką jest Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. W rozmaitych pseudo prawicowych mediach można było się dowiedzieć o ciemnych chmurach jakie, rzekomo za sprawą RAŚ, zbierają się nad Zespołem.

„Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce współfinansować Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Sprawę blokuje PO i RAŚ.”- grzmieli dyżurni siepacze Dobrej Zmiany, czyli portal wpolityce.pl. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik domagał się zaprzestania destruktywnych działań przez władze wojewódzkie. Głosu nie omieszkał się zabrać niezawodny eks-wicewojewoda Piotr Spyra: „RAŚ nie kocha zespołu Śląsk”, który  lamentował na łamach portalu Silesion.pl. Jak to zwykle bywa w tego typu sytuacjach, mało było w tym uczciwej debaty i rzetelnej informacji, a zdecydowanie więcej demagogii i pospolitych kłamstw.

Jaka było naprawdę? I czego dotyczył ów polityczno-medialny szum?

Otóż, jak zawsze w podobnych sytuacjach, poszło o pieniądze. Władze wojewódzkie i samorządowe od wielu już lat zabiegają o pomoc finansową ze strony budżetu państwa dla dwóch instytucji kultury – rzeczonego Zespołu „Śląsk” oraz  Opery Śląskiej w Bytomiu. Prośba była dwukrotnie odrzucana przez ministerstwo.

21 grudnia 2015 Sejmik Województwa Śląska przyjął uchwałę z prośbą o ponowne rozpatrzenie problemu. „Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego współprowadzi na terenie naszego regionu jedynie dwie instytucje kultury – spośród trzydziestu współprowadzonych na terenie naszego kraju” – napisano w apelu. Chodzi o Muzeum Śląskie w Katowicach oraz Narodową Orkiestrę Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach. „Biorąc pod uwagę, że województwo śląskie jest drugim co do wielkości polskim regionem – bilans ten wypada wysoce niekorzystnie”.– czytamy we wspominanej uchwale.

W styczniu 2016 roku do Warszawy skierowano stosowne pismo. Na odpowiedź trzeba było czekać do września. Wówczas to regionalne władze otrzymały oświadczenie ministra Glińskiego o możliwości wzięcia częściowej odpowiedzialności za Zespół, nie ustosunkowując się w żaden sposób do zapytania o Operę.

Pod koniec listopada minionego roku ruszyły  negocjacje. Okres między rozpoczęciem negocjacji, a otrzymaniem pisma od ministra wybrały sobie osoby i ośrodki medialne związane z obozem rządzącym jako pretekst do frontalnego ataku na RAŚ.

Ostatecznie minister zaoferował województwu dotację podmiotową dla zespołu w wysokości 5.000.000 zł ze strony ministerstwa i 19.000.000 zł ze strony województwa. De facto, sprowadzało się do utrzymania dotacji wojewódzkiej na niezmienionym poziomie, co wzbudziło obiekcje RAŚ, który zaproponował współprowadzenie zespołu na zasadach finansowych: Ministerstwo Kultury – 49%, tj. 10.780.000 zł, Województwo Śląskie – 51%, tj. 11.220.000 zł. W ten sposób udałoby się odciążyć finansowo samorząd wojewódzki i przekazać częściową odpowiedzialność za Zespół ministerstwu. Zaoszczędzone natomiast środki można by wówczas przeznaczyć na pomoc dla innych instytucji kultury, które to do tej pory były zaniedbywane.

 

Radosław Marczyński

Comments

comments