Racibórz nie chce ronda Rodła
12 kwietnia 2017
0

Od kilku lat coraz wyraźniej widać działalność Ruchu Autonomii Śląska w powiecie raciborskim. Wprawdzie organizacyjnie powiat ten należy do obszaru działania Koła Wodzisławskiego RAŚ, to członków i aktywnych sympatyków w powiecie raciborskim przybywa, a co za tym idzie być może w przyszłości założą samodzielne koło.

Nasze oficjalne wystąpienia w powiecie zaczęliśmy organizacją spotkań otwartych, dotyczących tematyki językowej – razem z kolegami z koła wodzisławskiego urządzaliśmy spotkania w Chałupkach i Tworkowie w ramach cyklu „Śląski język serca”, które następnie przekształciły się w „Popołednia ze ślonskom godkom” w Raciborzu-Studziennej, Nędzy i Pietrowicach Wielkich. Organizowaliśmy również spotkania ze znanymi regionalistami jak: prof. Zbigniew Kadłubek (w Raciborzu), Jerzy Ciurlok i Marcin Szewczyk (w Pietrowicach Wlk.) oraz Alojzy Lysko (w Chałupkach). Przygotowano także promocję książek: „Dyskretny urok Śląska” z autorką Evą Tvrdą (w Chałupkach), „Dziennik księdza Franza Pawlara” z Leszkiem Jodlińskim (w Bieńkowicach), który opracował jego wydanie oraz „Wiatr od wschodu” (Ostwind) z tłumaczem książki Aloisem Smolorzem (w Krzyżanowicach). Część powyższych spotkań przygotowano w ramach dobrze układającej się współpracy z SONŚ i wydawnictwem „Silesia Progress” oraz z działaczami DFK z kół Chałupki-Zabełków, Bieńkowice i Nędza.

Oprócz działalności na polu historyczno-kulturowym włączamy się także w bieżące akcje RAŚ, jak np. „Tyta dlo piyrszoka” w Kuźni Raciborskiej, uczestnictwo w Marszu Autonomii czy kolportaż i okazjonalne pisanie tekstów do Jaskółki Śląskiej. Nie zabrakło nas też w akcji zbierania podpisów na rzecz uznania Ślązaków za mniejszość etniczną, w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej; zebraliśmy ok. 1700 podpisów.

Członkowie RAŚ z powiatu raciborskiego podczas zbiórki podpisów pod wnioskiem o uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną.
Foto: RAŚ pow. Raciborski

Uczestniczymy również w działalności politycznej Ruchu, skupiając się głównie na prowadzeniu kampanii wyborczej na terenie powiatu. W najważniejszych dla nas wyborach – do sejmiku wojewódzkiego udało nam się pozyskać do współpracy w roku 2014 wyśmienitego kandydata – Leonarda Fulneczka, byłego wójta i radnego powiatowego. Wprawdzie nie uzyskał on mandatu radnego sejmiku, ale dzięki temu udało się uzyskać w skali powiatu ok. 11% ważnych głosów, co stawia RAŚ na trzecim miejscu po syto dotowanych z budżetu państwa partiach ogólnopolskich – PO i PiS. Wspomniany kandydat zdobył w powiecie raciborskim 2223 z 28176 ważnych głosów, co dało mu trzeci indywidualny wynik w powiecie wśród wszystkich 171 startujących kandydatów. W całej Gminie Krzyżanowice skąd pochodzi zdobył natomiast dla RAŚ aż około 50% wszystkich ważnych głosów – takiego wyniku nie zdobył w górnośląskich gminach chyba nikt! W roku 2015 wspieraliśmy z kolei w wyborach parlamentarnych naszych kandydatów z komitetu „Zjednoczeni dla Śląska”. Przygotowujemy się też do wyborów samorządowych w roku 2018.

Nie dla ronda Rodła

Ostatnio członkowie RAŚ z powiatu raciborskiego zaczęli brać udział w konsultacjach społecznych – na początek zajęli się sprawą związaną z dbaniem o lokalną pamięć historyczną, a mianowicie zaopiniowali dwa projekty uchwał w sprawach nadania dwóm raciborskim rondom nazw:  „Rodła” oraz „Żołnierzy Wyklętych/Niezłomnych”. W pierwszym wypadku, by nadać mniej kontrowersyjną a łączącą wszystkich mieszkańców nazwę a w drugim, by bardziej promować lokalne dziedzictwo historyczne – mamy wystarczająco dużo lokalnych i regionalnych „patronatów”, które zasługują na upamiętnienie i nie trzeba nam importować obcych nazw nie mających nic wspólnego z naszym miastem i okolicą.

Zaproponowaliśmy nazwanie rond m.in. imionami: ks. Augustyna Weltzla, cenionego dziejopisarza, autora pierwszej historii Raciborza oraz Książąt Raciborskich, którym zawdzięczamy w niemałym stopniu rozwój Raciborza. Niestety, minimalną większością głosów nazwa „Rondo Żołnierzy Niezłomnych” zdobyło poparcie w Radzie Miasta. Nazwa „Rodło” natomiast została w ostatniej chwili wycofana z obrad przez środowisko samych inicjatorów jej nadania: raciborski Klub „Rodło” i związany z nim oddział Związku Polaków w Niemczech. Rada Miasta prawdopodobnie przyjęła by tą nazwę, a środowiska te zamiast cieszyć się z sukcesu prowadzą małostkowe spory, o to kto może je reprezentować i wychodzić z takimi inicjatywami. Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał – furtka dla lepszych nazw jest więc nadal otwarta. Po gorących dyskusjach, jakie wzbudziły nasze opinie nie tylko w Raciborzu, pojawiły się wśród niektórych raciborskich samorządowców pomysły, by powołać komisję lokalnych historyków do opiniowania takich nazw lub stworzyć listę nazw ważnych dla miasta – realizację obu pomysłów przyjmiemy z radością! W mieście nie brakuje dobrych, obiektywnych badaczy historii lokalnej, którzy na pewno dobrze doradzą, by nie było trzeba szukać nazw kontrowersyjnych lub niezwiązanych z Raciborzem.

Na koniec zachęcamy wszystkich do współpracy w działaniach RAŚ w powiecie raciborskim! Kontakt do koordynatora z Raciborza: Krzysztof Grzesik, tel. 503-379-795.

 

Kamil Kotas

Comments

comments