Wola suwerena
13 kwietnia 2017
0

Poseł Kaczyński, usprawiedliwiając arogancję i żenujący brak kompetencji pełniących ważne funkcje państwowe przedstawicieli swojego ugrupowania, ciągle powołuje się na mityczną „wolę suwerena”. Podobno ów suweren właśnie tego oczekuje. Tym samym wystawia niezbyt pochlebne świadectwo swoim wyborcom, ale dla PiS-u jest to już tradycją. Przypomnijmy sobie, jak to reprezentujący PiS posłowie Zbonikowski i Karski po pijanemu rozbijali na Cyprze elektryczne wózki golfowe. Ten sam Karski wnioskował do prokuratury, by odmawiającemu lądowania rządowym Tupolewem w Tbilisi pilotowi postawiła zarzuty haniebnej zdrady. To silna presja na „opornych”. Dlatego inny pilot, wbrew rozsądkowi usiłował posadzić samolot pod Smoleńskiem. Wszyscy zginęli, samolot rozbity. Kolejne epizody tej niekończącej się historii z bylejakością w tle zapisuje BOR. Limuzyna z prezydentem wylądowała w rowie, bo opona była stara. Rząd kupił nowe samochody, nie pomogło. Pancerne niemal Audi, wiozące Beatę Szydło (podobno jadące zgodnie z przepisami) rozbiło się na drzewie. Zarząd producenta powinien chyba popełnić zbiorowe harakiri, bo przód pojazdu przypominał stary akordeon. Nikogo nie dziwi też fakt, że odczyt danych z „czarnych skrzynek” samochodów z tej kolumny jest już niemożliwy. Po wypadku „wykonywały ważne zadania państwowe”, przez co dane uległy nadpisaniu. Te ważne zadania to np. transport dzieci ministra Błaszczaka do kina. Nikt nie pomyślał o zabezpieczeniu niewygodnych danych… Opozycja może sobie myśleć co chce, wszak nie tak dawno poseł Piotr Pyzik z PiS, na sejmowej sali pokazywał jej politykom środkowy palec. Ten sam gest powinien zostać umieszczony na sztandarach PiS-u, jako symbol traktowania społeczeństwa. Dziwne, że członkowie rządu Holandii jeżdżą rowerami, brytyjska królowa pociągiem, a u nas konieczna jest kolumna limuzyn z uzbrojoną ochroną. Wawel czy Sejm są okazjonalnie otaczane zasiekami. Specyficzny sposób okazywania zaufania suwerenowi… Kaczyński tłumaczy to wszystko oznajmiając: jesteśmy Panami.

A „Panom” uchodzi wszystko. Podobno zgodnie z wolą suwerena uchwalono prawo, skutkiem którego Polska utonęła w trocinach. Teraz Panowie oznajmili że to nowe prawo zmienią, bo teraz znowu tak chce ich suweren. Wprowadzono „reformę” edukacji. Czy rząd ulegnie woli suwerena, domagającego się referendum w sprawie jej zaniechania? A może raczej „narodowa” TVP pokaże, że tym razem suwerenem chcą być reakcjoniści i wywrotowcy? A skoro mowa o TVP – czy PiS byłby gotów zapytać suwerena w referendum o to, czy ten chce płacić abonament? Raczej nie, odpowiedź jest bowiem łatwa do przewidzenia. Zadłużenie kraju pod rządami PiS rośnie szybciej niż PKB, bijąc niechlubne rekordy. Ale to nie jest informacja dla suwerena. Ten ma składać kwiaty pod wątpliwej urody pomnikami Kaczyńskiego, stawianych przy placach i ulicach Kaczyńskiego, modląc się o jego rychłą beatyfikację. Wtedy pamiątki po Lechu staną się cennymi relikwiami, które pocieszą kolejne pokolenia suwerena, spłacające wspomniane zadłużenie.

 

Jan Kołodziej

Comments

comments