Industriada 2017 już wkrótce!
31 maja 2017
0

Dużymi krokami zbliża się Industriada 2017, w związku z tym miło nam poinformować, że Industriada startuje w tym roku po raz kolejny również w Chorzowie.

W tym roku startujemy w Chorzowie – mieście, które od początku bierze udział w tym bardzo ważnym dla naszego regionu wydarzeniu. Utrwalanie pamięci o industrialnym charakterze Górnego Śląska jest naszym obowiązkiem, bo to właśnie dzięki przemysłowi rozwijały się górnośląskie miasta. Z drugiej strony przemysłowe bogactwo regionu stało się także jego przekleństwem, ponieważ przyczyniło się do krwawej rywalizacji o wpływy i władzę na tym terenie. Mieszkańcy  byli traktowani przedmiotowo, nie pozostawiono im wyboru, musieli opowiedzieć się za jedną z narzuconych im opcji. „Brakło już miejsca” na deklarację: „Jestem Górnoślązakiem”.

Niedawno obchodziliśmy kolejną rocznicę powstań śląskich nazywanych też wojną domową, ponieważ przeciwko sobie walczyli członkowie rodzin – ojcowie, bracia. Czy jest co świętować? Chyba raczej w skupieniu zapalić znicz nad grobem nieznanego żołnierza – kolejnego naiwnego, który dał się wkręcić w tryby polsko-niemieckiej rywalizacji o górnośląski przemysł.

Ale dość narzekania. Industriada już niebawem. W 2014 roku wykonano przepiękny mural naprzeciw urzędu miasta, niestety przesłonięty przez paskudną estakadę i przez to niezbyt widoczny. Sfinansowany przez urząd marszałkowski już od dobrych kilku lat dumnie reklamuje święto zabytków techniki. Możemy na nim rozpoznać miejsca znane

Zdjęcie: Industriada już niebawem. W 2014 roku wykonano przepiękny mural naprzeciw urzędu miasta. Foto: Krzysztof Szulc

mieszkańcom Chorzowa: zabytki, budynki, m. in.  Szyb Prezydent, na którego szczycie z założenia miała powiewać flaga Chorzowa. Niestety słońce sprawiło, że kolor czerwony pożółkł i dziś kierowcy jadący estakadą, zastanawiają się, dlaczego industrialny Chorzów reklamuje flaga Ukrainy. Dlatego chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska i terenowe koło DFK wystąpiły do Prezydenta Chorzowa o wyrażenie zgody na zastosowanie na muralu barw  Górnego Śląska, czyli żółto-niebieskich albo, jak kto woli, złoto-modrych. Przy okazji, jako że wszystkie koszty związane z tymi pracami ponoszą nasze organizacje, poprosiliśmy też o zgodę na usunięcie samosiejek z budynku zabytkowej chorzowskiej poczty zlokalizowanej naprzeciw muralu, o co wnioskowało DFK.

Kolejnym tematem, jaki poruszyli chorzowscy radni RAŚ, to nadanie nazwy rondu przy ulicach Gałeczki, Górniczej i Alei Wojska Polskiego. W oficjalnym piśmie czytamy: „Chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska zwraca się do Pana Prezydenta Chorzowa z wnioskiem o rozpatrzenie propozycji nadania nazwy rondu (…). Proponujemy nazwę „Klimzowiec”, nazwa nawiązuje do historycznego nazewnictwa  stosowanego dla tej części Chorzowa. Klimzowiec jest potocznie używany  do dnia dzisiejszego  przez mieszkańców. Upamiętnienie tej nazwy poprzez nadanie nazwy rondu w tej lokalizacji jest naszym zdaniem jak najbardziej uzasadnione”. W zasadzie pozostała kwestia ustalenia, czy rondo nie nosi już jakiejś nazwy, a z naszych informacji wynika, że nie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by rondo mogło nosić proponowaną przez nas nazwę.

Na zakończenie pragnę zaprosić na dwa spotkania organizowane przez nasze koło. Pierwsze odbyło się 30 maja w siedzibie RAŚ-u w Chorzowie przy ul. Wolności, a gościem będzie  Marcin Kupczak, bardziej znany jako „Hanys on Tour”. Podczas spotkania zostanie Marcinowi wręczona koszulka „Pamiętam o Chorzowie”. Drugie spotkanie odbędzie się w tym samym miejscu 14 czerwca, a zaproszonym gościem jest znany autor książek pisanych po naszymu – Marcin Melon. Szczegółów dotyczących tych spotkań proszę szukać na ostatnich stronach bieżącego wydania Jaskółki Śląskiej.

 

Krzysztof Szulc, RAŚ, radny miasta Chorzów

Comments

comments