Sosnowiec 1 : 0 Katowice
6 lipca 2017
0

29 maja w Gmachu Sejmu Śląskiego odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Katowice, podczas której przyjęto uchwałę w sprawie złożenia wniosku o utworzenie związku metropolitalnego w województwie śląskim. Na sali obecni byli przedstawiciele 41 gmin, które wejdą w skład tworzącej się metropolii. Padło wiele patetycznych słów, a przedstawiciele władz centralnych z zachwytem wypowiadali się na temat przyszłej Metropolii.

Atmosferę ogólnej radości zakłócała jedynie burzliwa dyskusja nad nazwą nowego tworu, która przetoczyła się w mediach kilka dni wcześniej. Wszystko to za sprawą Prezydenta Katowic, który jak podały media, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom zaproponował, by nowy organizm nosił nazwę Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia „Silesia”. Temu zdecydowanie sprzeciwił się Arkadiusz Chęciński – Prezydent Sosnowca, który zagroził, że jeśli taka nazwa pozostanie, to Sosnowiec do Metropolii nie wejdzie.

Co do nazwy Metropolii, z jednej strony oczywistym jest że nazwa „Silesia” wprowadza w błąd, gdyż w jej skład wejdą nie tylko górnośląskie gminy. Z drugiej strony można przyznać rację zwolennikom nazwy „Silesia”, którzy podnoszą fakt, iż nazwa ta pomogła by w promocji nowego organizmu, w szczególności za granicą. Ostatecznie mamy „potworka” językowego w postaci Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, trudnej do wymówienia przez zagranicznych gości.

Całą tę kłótnię o nazwę metropolii można postrzegać także jako swego rodzaju próbę sił dwóch Prezydentów miast posiadających spore ambicje. Pierwsze starcie Prezydent Katowic Marcin Krupa przegrał boleśnie. Nie dość, że nie zdołał przekonać do swojego pomysłu, to jeszcze w kluczowym momencie ugiął się pod groźbą swojego sosnowieckiego odpowiednika. A jeśli już gotów był na obronę nazwy „Silesia” to należało to zrobić do końca. Wtedy mielibyśmy Metropolię „Silesia”. A tak w pamięci mamy pierwszy zgrzyt wewnątrz miast tworzących Metropolię jeszcze przed jej powstaniem, z którego tak na prawdę nic nie wynika. Zadowolony na pewno może być Prezydent Sosnowca, którego twardej postawy najwyraźniej przestraszył się Krupa.

Na koniec najważniejsza sprawa dotycząca Metropolii. Nie zapominajmy, że wbrew temu co mogłoby wydawać się po wysłuchaniu przedstawicieli rządu, nie zaczną do nas nagle płynąć ogromne ilości pieniędzy z Warszawy dlatego tylko, że powołaliśmy Metropolię. Mówi się obecnie o 290 mln. Jeśli porównamy to z budżetem np. miasta Katowice, który wynosi ok 1,8 mld, to niecałe trzysta mln. przeznaczonych na Metropolię w skład której wejdzie 41 gmin, to bardzo niewielkie środki. Metropolia nie rozwiąże naszych problemów, to „półśrodek”. Naszym celem powinna być pogłębiona, dojrzała samorządność i decentralizacja – AUTONOMIA! W najbliższym czasie będzie doskonała możliwość, by znów upomnieć się o nasze prawa i pokazać przywiązanie do wyżej wymienionych wartości. Przyjdźmy zatem tłumnie 15 lipca w samo południe na Plac Wolności w Katowicach, by po raz kolejny uczestniczyć w Marszu Autonomii.

 

Marek Nowara

Comments

comments