Powstaje Śląska Partia Regionalna
19 lipca 2017
0

– Stało się to o czego wielu się spodziewało, albo oczekiwało – tak Henryk Mercik, wiceprzewodniczący RAŚ, oznajmił początek prac nad utworzeniem śląskiej partii regionalnej.

– Pewne rzeczy dobrze jest robić razem – uważa Henryk Mercik. Dlatego po wielu latach przedstawiciele dwóch największych na Górnym Śląsku organizacji: Ruchu Autonomii Śląska oraz Związku Górnośląskiego postanowili połączyć siły.

– Nasza formuła organizacji regionalistów wymaga rozwinięcia. Stąd też podjęliśmy decyzję aby rozpocząć wspólnie w oparciu o konkretnych ludzi z Ruchu Autonomii Śląska i Związku Górnośląskiego, budowanie śląskiej partii regionalnej, czyli nowego projektu politycznego, którego działanie sprawdzimy w najbliższych wyborach samorządowych – mówi Mercik.

W oparciu o konkretnych ludzi z Ruchu Autonomii Śląska i Związku Górnośląskiego ma powstać nowy, regionalny projekt po litycznych. RAŚ łączy się z ZG w słusznej sprawie. Foto: Adam Korzeniowski

Fundamentem tego projektu ma być szeroko rozumiana samorządność. Na Śląsku samorządność to tradycja. – Wierzymy, że to co udało nam się na Śląsku zrobić, to nie jest coś co wymyślamy na nowo – mówi Mercik.

Ponadto w zaprezentowanych założeniach partia ma odnosić się także do dziedzictwa, które zostało przekazane przez poprzednie pokolenia, do wielokulturowości Śląska i jego dziedzictwa materialnego jak i niematerialnego. – To co nas odróżnia jest naszym bogactwem i powinno być naszym napędem na przyszłość – mówi Mercik. – Chcemy się tym dzielić i to promować – dodaje.

Inicjatorzy projektu chcą także żeby na Śląsku żyło się lepiej. Szczególną uwagę chcą zwrócić na jakość życia, żeby ludzie chcieli w tym regionie mieszkać i wiązali z nim swoją przyszłość.

– Budujemy partię regionalną, z dużą determinacją samozaparciem. To szansa na którą ludzie liczyli przez wiele lat. Od lat mówiło się o tym żeby połączyć siły. Kilka razy były takie podejścia. Tym razem jest najlepszy czas żeby to zrobić. Na poziomie regionu musi być obecna formacja polityczna, która jest formacją regionalną, nie jest lokalnym oddziałem dużej ogólnopolskiej partii.

– To nie jest tylko projekt zaledwie tych dwóch środowisk. Potencjałem jest siedemnaście organizacji skupionych w Radzie Górnośląskiej – mówi Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego.

Śląska Partia Regionalna nie oznacza połączenia RAŚ i ZG. Obie organizacje będą funkcjonowały niezależnie od nowego ruchu politycznego. Członkami mają być konkretni ludzie, a nie organizacje.

 Komentarz dr hab. Małgorzaty Myśliwiec:  Analizując sytuację od początku lat dziewięćdziesiątych należy stwierdzić, że najpierw u progu transformacji nikt nie był na tyle silny, aby skutecznie upomnieć się o prawa Górnoślązaków – jakiekolwiek! Potem RAŚ tonął w oparach etnicznego i wykluczającego absurdu (do czasu objęcia funkcji przewodniczącego przez Jerzego Gorzelika), a ZG tkwił przez lata w usłużnym względem centralnych elit i zupełnie skostniałym skansenie etniczności (do czasu objęcia funkcji prezesa przez Grzegorza Frankiego). Dopiero teraz – po upływie niemal 30 lat – liderzy dwóch najsilniejszych protopartii regionalnych dogadali się co do tego, że szkoda marnować kolejne szansy na samodzielne zarządzanie własnymi sprawami na poziomie subpaństwowym. Robią to mądrze i wskazują w początkowych postulatach na sprawy dla regionu i jego mieszkańców najważniejsze. Czy coś, co może w końcu uda się osiągnąć pod względem ustrojowym będzie „autonomią”, czy inną formą rozbudowanego samorządu terytorialnego pozostaw do opisu nam, naukowcom. Jako wyborca z naszego regionu z dużo większym zaufaniem patrzę na wczorajszą inicjatywę rozsądnych i skutecznych polityków regionalnych, niż kolejne banialuki reprezentantów politycznego centrum. Przy okazji jeszcze raz serdecznie gratuluję Henrykowi Mercikowi i Grzegorzowi Frankiemu, a także Jerzemu Gorzelikowi, w którego zniknięcie z regionalnej sceny politycznej nie wierzę.

 

Jacek Tomaszewski

Comments

comments