Śląska Partia Regionalna tworzy program. Dla mieszkańców i z mieszkańcami.
20 grudnia 2017
0

Czym różni się Śląska Partia Regionalna od Polskiej Partii Łysych i Zaczesanych? Tym, że powstanie – zapewniają jej założyciele. Bez Grzegorza Frankiego ale z innymi śląskimi organizacjami i z programem współtworzonym przez mieszkańców.

– Wypadło najsłabsze ogniowo. Tak, w świetle tego co się wydarzyło, trzeba określić rolę Grzegorza Frankiego i jego bezpośredniego zaplecza – uważa Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska. – Ze smutkiem stwierdzam, że przez pół roku żył w kłamstwie twierdząc, że opuścił szeregi Platformy Obywatelskiej, a jak się okazało cały czas był członkiem tej partii, wbrew temu co deklarował – dodaje Gorzelik.

Jednak Śląska Partia Regionalna powstanie zapewniają ci, którzy pozostali. To członkowie Ruchu Autonomii Śląska i innych śląskich stowarzyszeń. – Ôd samego sztartu wierza w ta idyjŏ. Nawet jak szip tōnie to kapitan i ôficery czekajōm do samego kōńca. Grzegorz Franki odlŏz nojgorzij jak szło, ale skuli mie to niyma wŏżne – mówi Peter Langer ze Ślōnskij Ferajny.

Program dla regionu

Oczekiwania wśród samych członków założycieli partii są różne, ale jak zgodnie podkreślają najważniejsze to wypracowanie wspólnego stanowiska i silnego głosu ze Śląska. –  Czekōm na to co nōm durch brakuje, coby my mieli cuzamyn spōlne zdanie i możność łōnaczyniŏ projektów kere sōm dlŏ nŏs, jako Ślōnskij Ferajny wŏżne, czyli uznanie gŏdki za jynzyk i Ślōnzŏkow za myńszość etnicznŏ. – mówi Peter Langer.

W proces tworzenia programu członkom Śląskiej Partii Regionalnej udało się zaangażować ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego. To m.in. politolog dr hab. Małgorzata Myśliwiec, wybitna specjalistka od ustrojów państw Europy czy dr Tomasz Słupik. – To ogromna przyjemność móc rozmawiać o Śląsku z ludźmi, którzy dla tego regionu wiele już zrobili i którym na nim zależy – mówi Małgorzata Myśliwiec.

Program ŚPR można podzielić na dwa filary. – Pierwszy to jakość życia mieszkańców,  jako partia polityczna ŚPR domagać się będzie uwzględnienia potrzeb specyficznych dla regionu, aby decyzje dotyczące np.: gospodarki odpadami, która poprzez obecność przemysłu jest inna niż w reszcie kraju, dostosowane były do śląskich uwarunkowań – zdradza lider ŚPR, Henryk Mercik. – Drugi i niezmienny, to dziedzictwo kulturowe oraz zagadnienia zachowania i propagowania górnośląskiej tożsamości i tu obszar działań pokrywał się będzie z obecną pracą stowarzyszenia RAŚ – dodaje Mercik.

Główne cele Śląskiej Partii Regionalnej? – Jeden i najważniejszy, działanie na rzecz Górnego Śląska oraz dobra współpraca z innymi regionami – mówi Henryk Mercik.

Członkowie Śląskiej Partii Regionalnej razem z ekspertami rozpoczęli prace nad programem. – To ogromna przyjemność móc rozmawiać o Śląsku z ludźmi, którzy dla tego regionu wiele już zrobili i którym na nim zależy – mówi Małgorzata Myśliwiec. Foto: Jacek Tomaszewski

Swoją centralę mamy tu, w regionie

Sceptyczni wobec projektu obserwatorzy życia politycznego nie dają zbyt dużych szans ŚPR na zaistnienie na scenie regionalnej.  Innego zdania jest dr Tomasz Słupik. – Dwie kwestie są tu kluczowe, a mianowicie: program i ludzie. Program musi zawierać treści zrozumiałe dla przeciętnego wyborcy, być napisany w języku korzyści – uważa Słupik. – W kwestii personaliów oprócz sprawdzonych liderów takich jak Jerzy Gorzelik czy Henryk Mercik, warto by postawić na tzw. nowe twarze. Kwestię tę w krótkiej perspektywie komplikuje zachowanie Grzegorza Frankiego oraz zaangażowanych w projekt ŚPR działaczy Związku Górnośląskiego. Dlatego warto by pomyśleć o innych górnośląskich środowiskach, żeby zneutralizować często podnoszony przez krytyków argument, że ŚPR to RAŚ po liftingu – dodaje Słupik.

Również Henryk Mercik jest przekonany, że Śląska Partia Regionalna to pomysł, który znajdzie swoje miejsce na śląskiej scenie politycznej. – Siedem lat obecności RAŚ w Sejmiku województwa Śląskiego oraz uczestnictwa w zarządzie województwa pokazało że mamy przewagę nad ogólnopolskimi partiami politycznymi – uważa Mercik. – Przewaga ta wynika z braku centrali w „Warszawie, czyli miejscu odległym”. My swoją centralę mamy tu, w regionie. Przedstawiciele partii ogólnopolskich nie są w stanie działać inaczej niż centrala każe, nie mogą zrobić nic bez zgody z centrali i podejmować działań związanych z regionem przeciw niej – dodaje.

Śląskie wysłuchanie publiczne

Przed Śląską Partią Regionalną trudne zadanie, musi przyciągnąć do siebie wyborców. Jak to zrobić? Nie wystarczy tylko solidny, czytelny program polityczny i ekonomiczny dla regionu. – Powinna również stylem działania odróżniać się od partii ogólnopolskich, co w obecnej sytuacji politycznej nie powinno być trudne – mówi Tomasz Słupik.

Jego zdaniem w perspektywie wyborczej liderzy oraz członkowie muszą ciężko pracować nad rozpoznawalnością marki ŚPR. – Czasu do wyborów nie zostało zbyt wiele, a wyborcy w swych przyzwyczajeniach wyborczych bywają dość konserwatywni – mówi Słupik.

Liderzy i członkowie założyciele już wzięli się do pracy. Do tworzenia programu zaprosili mieszkańców regionu. 19 grudnia o godzinie 18:00 w Katowicach, w klubie Marchołt (ul. Warszawska 37) zorganizowali otwarte spotkanie, na którym każdy z uczestników mógł powiedzieć czego oczekuje od Śląskiej Partii Regionalnej. Wszystkie wypowiedzi były rejestrowane i zostaną wykorzystane przy tworzeniu programu ŚPR.

– ŚPR to dla nas kolejne wyzwanie. Pamiętam, kiedy mało kto dawał szanse RAŚ-owi na sukces w wyborach samorządowych. Dzięki ciężkiej pracy, determinacji i autentyczności udało się. Dziś zapraszamy wszystkie głowy gotowe do przebicia następnego muru. Czuję ekscytację i wierzę, że podołamy zadaniu  – mówi Jerzy Gorzelik.

 

Jacek Tomaszewski

Comments

comments