Merytorycznie o kolei
27 marca 2018
0

Od dawna mieszkańcy kilku miast naszej aglomeracji  zgłaszają potrzebę przywrócenia starych, bądź też stworzenia nowych połączeń kolejowych. Dotąd pozostawało to w sferze marzeń, pomysły te nie cieszyły się bowiem zainteresowaniem władz województwa.

Światełko w tunelu zaświeciło podczas konferencji, zorganizowanej przez Wicemarszałka województwa Henryka Mercika. Na niej to ogłoszono  rozpoczęcie prac  nad stworzeniem prawdziwej kolei aglomeracyjnej. Prezes Kolei Śląskich Wojciech Dinges przedstawił podstawowe założenia oraz możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury. Przedtem oczywiście Koleje Śląskie, przy ogromnym zainteresowaniu pasażerów przetestowały możliwości przejazdu po tzw. kolejowej obwodnicy GOP nowoczesnym składem ELF2, ale też oczekującym na wycofanie ze służby, zasłużonym  EN57.

Wiele lat temu planowano budowę Kolei Ruchu Regionalnego, jako komunikacyjnego kręgosłupa GOP. Niestety, w „centrali” zabrakło dla Śląska pieniędzy, a zbudowane już obiekty „poszły w ruinę”. Dzięki temu teraz dusimy się w smogu, ulice niemiłosiernie się korkują, a mieszkańcy nie mają szans dojazdu do pracy w powstających na obrzeżach aglomeracji, nowych zakładach pracy. A jest już naprawdę ostatni dzwonek na to, by przedstawić im odpowiednią alternatywę w miejsce likwidowanych kopalń czy hut. Te właśnie problemy ma ogromne szanse rozwiązać uruchomienie ruchu pasażerskiego na wspomnianej obwodnicy.  Warto przy tym zaznaczyć, że choć jej tory są w większości po remontach i modernizacjach, to prowadzony jest po nich jedynie ruch towarowy. Na Śląsku zresztą (w przeciwieństwie do np. rejonów Krakowa, Warszawy, Wrocławia czy Łodzi) na większości linii obowiązuje dla towarów  priorytet . Taka już nasza dola, że najpierw należy wywieźć węgiel, potem mogą jechać pasażerowie. Mimo największego w kraju zagęszczenia kolejowej infrastruktury na kilometr kwadratowy.

Zorganizowanie wspomnianej konferencji przez przedstawicieli RAŚ spotkało się z ostrą reakcją byłego wicenamiestnika wicewojewody śląskiego, Piotra Spyry. Nazwał to … upolitycznianiem merytorycznej pracy urzędników! To przecież zakłóca ich mozolną pracę nad zmianami nazw ulic i placów, likwidacją pomników i stawianiem nowych, czy nad upamiętnianiem powstańców. Dla niego taki twór, jak obywatelskie Stowarzyszenie nie jest godzien przedstawiać publicznie swoich pomysłów. Dziwne, ale słowem się nie odezwał przy niedawnym skreślaniu zadania „Modernizacja katowickiego węzła kolejowego” z listy centralnie rozdzielanego dofinansowania. Mieliśmy mieć wyodrębnione tory aglomeracyjne, ale podobno ważniejszą jest np. budowa drugiego toru gdzieś przez Mazury. Oficjalny powód skreślenia: Koleje Śląskie nie poinformowały na czas (to kłamstwo) o zamiarze swojego istnienia w bazie przy ul. Raciborskiej… Pan Spyra orzekł, że ta konferencja sugeruje … partyjny dyktat nad urzędnikami.  Jego opinia nie zmieni jednak tego, że  śląskie problemy znamy „od dołu”, a przedstawienie ich realnych rozwiązań uważamy za nasz obowiązek.

 

Jan Kołodziej

Comments

comments