Pomniki w Warszawie nie za nasze pieniądze
15 kwietnia 2018
0

– Milion złotych, który śląskie samorządy i metropolia mają wyłożyć na budowę pomnika Korfantego w Warszawie można wydać zdecydowanie pożyteczniej – mówi Marek Nowara, radny miasta Katowice z ramienia Ruchu Autonomii Śląska.

W proteście przeciwko bezmyślnemu wydawaniu pieniędzy górnośląskiego podatnika Ruch Autonomii Śląska zorganizował pod siedzibą Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii konferencję. Zbiegła się w czasie z podpisaniem w Warszawie porozumienia między władzami stolicy i przedstawicielami śląskich miast. Ci ostatni na budowę pomnika Wojciecha Korfantego zdecydowali się wydać milion złotych.

– Korfanty stał się przedmiotem niesmacznej politycznej gry między PiS a PO. Ta ostatnia, która nie zdołała doprowadzić do postawienia pomnika, kiedy miała pełnię władzy w państwie, teraz usiłuje nadrobić stracony czas za pieniądze śląskiego podatnika – mówi Marek Nowara. – Niektórzy sądzą, że przecinanie wstęgi w Warszawie przyniesie im wyborcze sukcesy na Górnym Śląsku – dodaje.

Przedstawiciele Ruchu Autonomii Śląska są przekonani, że pieniądze te można wydać lepiej. – Stawianie pomników to nie jedyny element polityki historycznej. Większy walor edukacyjny miałoby przeznaczenie tych pieniędzy na dodruk książki Jana F. Lewandowskiego o Wojciechu Korfantym i rozesłanie ich do wszystkich szkolnych bibliotek – mówi Nowara.

Ponad to Ruch Autonomii Śląska wyliczył, że za pieniądze przeznaczone na budowę pomnika śląskie samorządy mogłyby zmniejszyć emisję:

  1. pyłów zawieszonych od 10 do 20 ton rocznie w przypadku wymiany kotłów na węglowe 5 kategorii lub od 29 do 40 ton rocznie w przypadku wymiany na gazowe
  2.  dwutlenku siarki SO2 od 4,5 do 8,5 ton rocznie w przypadku wymiany kotłów na węglowe 5 kategorii lub od 15 do 20,5 tony rocznie w przypadku wymiany na gazowe
  3.  dwutlenku węgla CO2 od 460 do 920 ton w przypadku wymiany kotłów na węglowe 5 kategorii lub od 1,7 tys. do 2,4 tys. ton w przypadku wymiany na gazowe
  4. lub 225 tys. posiłków (śniadanie + obiad + podwieczorek) w żłobkach albo przedszkolach

Na konferencji przypomniano także o szykanowaniu i uwięzieniu Korfantego przez sanacyjne władze. Ilustracją tego może być rzeźba Korfantego z kajdankami na rękach, która zaprezentowano podczas konferencji. RAŚ deklaruje, że ponad 2 metrowa rzeźbę może oddać Metropolii, by ta przekazała ją Warszawie.

Ruch Autonomii Śląska apeluje do władz metropolii i miast regionu o szacunek dla regionalnej wspólnoty i rozważne dysponowanie powierzonymi im pieniędzmi śląskiego podatnika.

Uważamy, że kultura pamięci jest ważnym składnikiem tożsamości, który samorząd powinien wspierać, ale finansowanie przez śląskiego podatnika pomnika w dalekim mieście można uznać tylko za przejaw cynicznej próby wepchnięcia się przed kamery w przedwyborczym okresie.

Oświadczenie Ruchu Autonomii Śląska

Zarząd Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oraz władze kilku górnośląskich miast podjęły decyzję o współfinansowaniu budowy pomnika Wojciecha Korfantego w Warszawie. Kwota zadeklarowana na ten cel sięga miliona złotych. W naszym przekonaniu jest to nie tylko niedopuszczalny przejaw niegospodarności, ale również świadectwo nieudolności w prowadzeniu polityki pamięci.

Wojciech Korfanty dla Górnoślązaków był i pozostaje politykiem kontrowersyjnym, jednak jego zasługi dla Polski są niekwestionowane. Dzięki jego charyzmie, talentom oratorskim i organizacyjnym oraz tytanicznej pracy Rzeczpospolita otrzymała najbardziej uprzemysłowioną część Górnego Śląska. Po roku 1926 państwo polskie odpłaciło mu szykanami, osadzeniem w twierdzy brzeskiej, wygnaniem, a następnie uwięzieniem, które doprowadziło go do śmierci.

Podjęta kilka lat temu inicjatywa budowy w Warszawie pomnika Korfantego – mieście, w którym polityka z Górnego Śląska spotkały więzienie i śmierć – mogła być symbolicznym zadośćuczynieniem dla człowieka zaszczutego przez obóz marszałka Józefa Piłsudskiego. Finansowana w znacznym stopniu przez śląskiego podatnika, staje się wiernopoddańczym hołdem części politycznych elit regionu, złożonym w imieniu jego mieszkańców. Przywodzi to na myśl okres powojenny, kiedy Górnoślązaków przymuszano do przekazywania części swych zarobków na odbudowę Warszawy, a śląskie miasta oddawały na ten cel zabytkowe cegły. Dziś pośrednikiem w tym procederze zostają metropolia i samorządy.

Trudno o racjonalne wytłumaczenie wydawania naszych pieniędzy na upiększanie stolicy, kiedy przed metropolią i miastami naszego regionu stoją zadania, na których realizację stale brakuje wystarczających środków. Współfinansowanie budowy pomnika Korfantego w Warszawie nie zastąpi systematycznych działań edukacyjnych. Nie zmieni świadomości historycznej obywateli Rzeczypospolitej i nie zapewni regionowi godnego miejsca w polskiej pamięci.

Apelujemy do władz metropolii i miast regionu o szacunek dla regionalnej wspólnoty i rozważne dysponowanie powierzonymi im pieniędzmi śląskiego podatnika. Nasz region potrzebuje odpowiedzialnych i godnych gospodarzy, działających dla dobra wspólnego i skupionych na rozwiązywaniu problemów. Decyzja o trwonieniu publicznych środków na budowę pomnika w Warszawie nie licuje z powagą reprezentantów lokalnych i regionalnych interesów.

Za Zarząd Ruchu Autonomii Śląska
/-/
Jerzy Gorzelik

Comments

comments