Zadbajmy o to, co mamy!
22 maja 2018
0

Władze Katowice uporczywie wypatrują nowych mieszkańców miasta i wydaje się, że temu priorytetowi podporządkowały inne cele. Słuszna oczywiście koncepcja, by starać się przyciągać nowych obywateli, przysłoniła niestety wiele innych problemów codziennie dotykających aktualnych mieszkańców Katowic.

Faktem jest, że z roku na rok liczba mieszkańców naszego miasta spada, a społeczeństwo się starzeje. Tego negatywnego trendu demograficznego nie powstrzymały ani miliony złotych wydane na promocję miasta, ani wiele działań sprzyjających deweloperom, którzy budują kolejne nowe osiedla, nierzadko na peryferiach miasta.

Jednak za drogi prowadzące do tych osiedli i inną potrzebną infrastrukturę płacimy my wszyscy. Nie mam nic przeciwko temu, by nowych mieszkań w Katowicach przybywało. Jednak gdy widzę dziesiątki, a nawet setki pustostanów – zarówno mieszkań, jak i lokali użytkowych – często zlokalizowanych w pięknych, starych kamienicach, to zupełnie nie rozumiem niektórych działań władz miasta. W pierwszej kolejności zadbać powinno się o istniejącą już tkankę miejską i na szeroką skalę, systemowo oddawać kolejne pustostany mieszkańcom. Nowi mieszkańcy ożywią centrum miasta, jak i dzielnice.

Rewitalizacja naszych miast, w tym centrów powinna być priorytetem władz .Autor: Fred Romero / CC BY 2.0

Budowanie nowych osiedli nie ma tej miastotwórczej i kulturotwórczej zalety. Rewitalizacja naszych miast, w tym centrów powinna być priorytetem władz. Jest to również jeden z głównych postulatów Śląskiej Partii Regionalnej, która niedawno zaprezentowała publicznie swoją konstruktywną odpowiedź na program rządowy „Mieszkanie+”, który w naszym mieście oznacza budowę nowych mieszkań na obrzeżach miasta, w „szczerym polu”. ŚPR proponuje w zamian „Śródmieście+”, czyli dostosowanie rządowej propozycji do naszych górnośląskich i katowickich uwarunkowań, i połączenie jej z szeroko rozumianą rewitalizacją.

Jednak sprawy związane z mieszkalnictwem to tylko jeden z obszarów, w których widać wyrażnie, jak bardzo władze Katowic zapominają o mieszkańcach. Można odnieść wrażenie, że niejednokrotnie potencjalnym mieszkańcom czy turystom poświęca sie więcej uwagi niż katowiczanom. Niedofinansowanie bieżącej działalności kulturalnej Miejskich Domów Kultury czy też bibliotek publicznych wpływa  na zubożenie oferty kulturalnej w dzielnicach. Z kolei zbyt małe środki przeznaczane na remonty infrastruktury w dzielnicach powodują zarówno drobne, jak i bardziej poważne trudności w codziennym życiu. To i wiele innych spraw wpływa na naszą jakość życia, czy czujemy się tu dobrze, u siebie, jako współgospodarz.

Władze miasta nie mogą o nas – mieszkańcach zapominać. Mieszkańcy miasta są jego najwiekszym potencjałem, a ich potrzeby winny być najważniejsze. W pierwszej kolejności należy zadbać o zaspokojenie potrzeb mieszkańców oraz opiekę nad tym, co już mamy. Inaczej nie będziemy w stanie przeciwstawić się chociażby wyludnianiu Katowic. Co z tego, że powstaną nowoczesne apartamentowce, jeśli śródmieście i w wiele „starych” dzielnic będzie obumierać, czego widocznym znakiem znakiem jest ilość pustostanów.

 

Marek Nowara, RAŚ, radny miasta Katowice, kontakt@mareknowara.pl

Comments

comments