Dokąd kroczy Chorzów?
29 października 2018
0

Przed 100 laty Królewska Huta, przemianowana 30 lat później na Chorzów, była największym miastem Górnego Śląska i miała przed sobą świetlaną przyszłość. Wichry dwudziestowiecznej historii i – przede wszystkim – położenie w centrum przemysłowego okręgu, utrudniające rozwój terytorialny, znacznie tę świetlaną przyszłość zredukowały.

Mimo tych niekorzystnych warunków jeszcze przed ćwierć wiekiem mieszkańców miasta rozpierała duma, a Chorzów był znany w całej Polsce i u mieszkańców innych miast wzbudzał trudno czasem skrywaną zazdrość. Wszyscy znali Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku, wesołe miasteczko czy Stadion Śląski, a mężczyźni dodatkowo najbardziej utytułowany klub piłkarski – Ruch.

Po transformacji ustrojowej zaczęły znikać z miasta wielkie zakłady przemysłowe, które niegdyś stanowiły podstawę jego rozwoju, ale które jednocześnie były wielkim zagrożeniem dla środowiska. Nie było w tym jednak nic dziwnego. Tak działo się wszędzie wokół, nie tylko na Śląsku. Zaczęły też znikać obiekty rekreacyjne jak kina czy baseny kąpielowe. Z tą różnicą, że w innych miastach instalowały się ogromne multipleksy z kilkunastoma salami kinowymi. Baseny kąpielowe w innych miastach też zaczęły się powoli odradzać. Akurat w momencie, gdy w Chorzowie zamknięty został ostatni – legendarna Fala. Jedyne w mieście centrum handlowe, zresztą powstałe w miejscu olbrzymiego kompleksu sportowego Amatorskiego Klubu Sportowego, nie było w stanie wypełnić pustki po coraz bardziej podupadającej „Wolce” – ulicy Wolności, która przez dziesięciolecia stanowiła handlowe i usługowe centrum miasta. W połowie lat 90-tych, po gruntownym remoncie, prezentowała się jak perła w koronie na śląskiej scenie handlowej, z pewnością będąc wówczas powodem do dumy mieszkańców miasta. Jednak powstające jak grzyby po deszczu centra handlowe dość szybko sprowadziły ją do roli podrzędnego sklepiku.

Z Chorzowa wywodzą się 2 kluby, których drużyny piłkarskie grały w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jeden z tych klubów, AKS, był dwukrotnym wicemistrzem Polski, natomiast Ruch – czternastokrotnym mistrzem. O ile upadek AKS-u rozpoczął się w latach 50-tych ub. wieku, o tyle Niebiescy upadają właśnie teraz, na naszych oczach. Teraz, wypoczywając nad morzem czy nad mazurskimi jeziorami, trudno wzbudzić podziw mówiąc „Jestem z Chorzowa. To tam, gdzie gra ten legendarny Ruch”.

Powodem do dumy wciąż pozostaje WPKiW, obecnie zwany Parkiem Śląskim. Ale jak długo Chorzowianie będą mogli się nim asić? Gdy przed 4 laty, kandydat na prezydenta Katowic, jednocześnie ówczesny prezes Parku, zaproponował by Park został przejęty przez Katowice, wszyscy pukali się w głowę, dając do zrozumienia, że pomysł był kompletnie niedorzeczny. Jednak gdy teraz to samo zaproponował prezydent Katowic, Marcin Krupa, wiele osób zaczęło się zastanawiać „A może to wcale nie jest takie głupie rozwiązanie?”. Czy więc zasiane dziś ziarno za 4, 8, 12 lat nie przyniesie plonu w postaci zmiany granic administracyjnych? Co wtedy pozostanie Chorzowianom?

 

Rafał Adamus

Comments

comments