Kapliczka z rzeźbą Jana Nepomucena na drewnianym moście łączącym Mysłowice z Modrzejowem, a zatem na moście granicznym między Prusami a Rosją, została wzniesiona na początku XIX wieku z wolnych datków
Święty Jan Nepomucen jest niewątpliwie rekordzistą pod względem liczby poświęconych mu kapliczek w Europie Środkowej, a zwłaszcza w Czechach, na Morawach i Śląsku. Przydrożne figury z wizerunkiem świętego, tzw. "nepomuki", rozsiane są przede wszystkim przy polnych drogach i mostach, w miejscach przepraw. Stąd często jest nazywany "Janem od wody". Czeski kapłan jest również opiekunem życia rodzinnego, chroni przed obmową i zniesławieniem.
Święty Jan Nepomucen urodził się przed połową XIV wieku w małej miejscowości Pomuk, w okolicach Pragi. W następnych latach dobudowano do niej przedmieście, które nazwano Nepomukiem. Stąd właśnie wziął się przydomek świętego. Rodzice Jana byli już w starszym wieku, gdy przyszedł na świat. Niektóre legendy podają, iż jego matka została cudem wyleczona z niepłodności. A inne - że jako małe dziecko był chory, ale dzięki pielgrzmce matki do sanktuarium maryjnego cudownie wyzdrowiał. Wówczas to rodzice poświęcili życie syna Bogu jako wyraz wdzięczności za uratowanie od śmierci.
W 1381 roku wyjechał na studia do Pragi, a następnie do Padwy, gdzie uzyskał doktorat z prawa. Po powrocie do Pragi szybko zaczął piąć się po szczeblach kariery urzędniczej i kościelnej. Otrzymał funkcję archidiakona i kanonika. Został powołany przez arcybiskupa Jana Jenzensteina na wikariusza generalnego, czyli administrował archidiecezją pod nieobecność zwierzchnika.
W tym czasie panował w Czechach Wacław IV Luksemburski - człowiek znany z hulaszczego trybu życia i porywczego charakteru, niechętny Rzymowi. Król bez skrupułów grabił kościelne dobra i starał się wpływać na obsadę stanowisk kościelnych. To właśnie w nim Jan Hus znajdzie w przyszłości protektora. Nic więc dziwnego, że arcybiskup Jan Jenzestein - gorliwy duszpasterz - drażnił króla. Konflikt zaostrzył się w momencie śmierci opata benedyktyńskiego w Kladrubach. Wacław IV postanowił osadzić w klasztorze swojego kandydata. Zakonnicy jednak, którzy wcześniej dowiedzieli się o zamiarach władcy, sami wybrali zwierzchnika. Jan Nepomucen - jako wikariusz - w imieniu arcybiskupa zatwierdził nowego opata. Wściekły król postanowił aresztować metropolitę wraz z całą kapitułą, ale ten schronił się w swoim zamku w Rudnicach. Wtedy król wymyślił podstęp - pod pozorem zakończenia konfliktu zaprosił arcybiskupa na zamek w Pradze. Gdy Jan Jenzestein pojawił się wraz ze swoją kapitułą, król kazał wszystkich aresztować. Metropolicie udało się zbiec, natomiast Jan Nepomucen został uwięziony. Poddano go torturom - zmiażdżono palce u rąk i nóg oraz twarzową część czaszki. Współcześnie dokonana obdukcja (1973 rok) wykazała, iż jego śmierć nastąpiła na skutek wylewu krwi do mózgu.
W nocy z 20 na 21 marca 1393 roku wrzucono go do Wełtawy. - W tym momencie zaczęło się "życie po życiu" Jana Nepomucena. 40 lat później pojawia się legenda, że będąc spowiednikiem żony Wacława IV - Zofii odmówił królowi wyjawienia tajemnicy spowiedzi. Monarcha podejrzewał żonę o niewierność i kłamstwa. Chciał zmusić Jana Nepomucena do mówienia torturami. Ciało kapłana wrzucono do Wełtawy. Odnaleziono je dopiero 17 kwietnia - tłumaczył Gorzelik. Jan Nepomucen został beatyfikowany w 1721 roku, a kanonizowany - w 1729 roku. Jego kult, w czasach reformacji i kontrreformacji, stanowił przeciwwagę dla kultu Jana Husa - spalonego jako heretyk na stosie.
Pierwsza figura, która upamiętniała czeskiego męczennika, została umieszczona na moście Karola w Pradze, a więc w miejscu, z którego strącono go w nurty rzeki. - Wokół głowy świętego umieszczono pięć gwiazd tworzących aureolę, która - według legendy - miała ukazać się w momencie zrzucenia z mostu. I właśnie ten pomnik ustalił kanon dla przedstawiania czeskiego kapłana. Większość kolejnych wizerunków Jana Nepomucena opierała się na praskim pomniku. Inne atrybuty, na podstawie których można rozpoznać świętego, to biret kanonika, biała komża, krucyfiks trzymany w lewej ręce, gałązka palmowa - symbol męczeństwa, książka - przedstawiająca świętego jako osobę uczoną i teologa. Często też trzyma palec na ustach, co oznacza, że dotrzymał tajemnicy spowiedzi - wyjaśniał prelegent.
Dr Jerzy Gorzelik opowiedział również wiele ciekawostek, których nie znajdzie się na licznych stronach internetowych poświęconych kultowi tego świętego. Słuchacze dowiedzieli się np. że kalwini pustoszący katedrę św. Wita na Hradczanach nie ruszyli relikwii Jana Nepomucena, gdyż obawiali się zemsty praskiego męczennika za to świętokradztwo.
A znaleziony w 1719 roku podczas ekshumacji - jak wtedy sądzono - język okazał się ... częścią mózgu. Pozwoliły to jednak ustalić dopiero specjalistyczne badania, którym poddano relikwie w XX wieku.
Okazuje się, że św. Jan Nepomucen to nie tylko patron spowiedzi, ale również i monarchii. Prażanin jest zaliczany w poczet patronów Czech. Jako opiekun jednej z części monarchii habsburskiej stał się ważny dla całego państwa. To właśnie tłumaczy wiekszą popularność Jana Nepomucena na Śląsku niż w innnych regionach Polski.
- Jan Nepomucen bardzo często jest przedstawiany ze św. Florianem, gdyż obaj chronili przed żywiołami. Pierwszy - przed wodą, drugi - przed ogniem - wyjaśniał Gorzelik. Słuchacze mogli sie o tym przekonać ogladając - zgromadzone na wystawie w Muzeum Miasta - fotografie. Otóż przy wejściu do kościoła św. Augustyna w Świętochłowicach-Lipinach znajdują się rzeźby św. Jana Nepomucena i św. Floriana.
Dr Gorzelik zaprezentował również najciekawsze kapliczki i pomniki na Śląsku i w Czechach "-Niestety, po I wojnie światowej w Czechach załamał się kult św. Jana Nepomucena, który był kojarzony z Habsburgami, a zatem z obcym panowaniem - tłumaczył prelegent - Zniszczono wtedy wiele bezcennych figur i kapliczek świętego."
Zgromadzeni zobaczyli na slajdach wielostopniowy cokół z XVIII wieku z Toszka czy wspaniałe dzieła Johanna Melchiora Österreicha w Raciborzu i Wodzisławiu Śląskim. Bardzo ciekawym obiektem architektonicznym poświęconym Janowi
Nepomucenowi jest kościół w Zelenej Horze (Morawy), którego budowę rozpoczęto w roku ekshumacji świętego. Plan świątyni jest w kształcie języka i pięciu gwiazd.
Druga część prelekcji była poświęcona kultowi świętego w Mysłowicach. Dariusz Falecki opowiedział historię kapliczek i figur w mieście. Statua na rynku pochodziła z 1737 roku i pierwotnie była drewniana. Żona burmistrza Janwischa w swoim testamencie przeznaczyła 30 talarów na murowaną figurę. Wtedy też otoczono ją stylowym metalowym płotkiem. Natomiast kapliczka z rzeźbą Jana Nepomucena na drewnianym moście łączącym Mysłowice z Modrzejowem, a zatem na moście granicznym między Prusami a Rosją, została wzniesiona na początku XIX wieku z wolnych datków. Trzecia z figur usytuowana była przy kościele św. Krzyża przy ul. Świerczyny. Obecnie w Mysłowicach znajduje się tylko jeden wizerunek świętego - w dzielnicy Piasek, na ul. Świerczyny.
Na wystawie można było zobaczyć zdjęcia figur przedstawiające wizerunki Nepomucena znajdujące się w Chorzowie, Świętochłowicach, Tychach oraz z w sąsiadujących z Mysłowicami - Imielinie, Lędzinach i Chełmie, a także stare XIX-wieczne zdjęcia i pocztówki, na których uwieczniono nieistniejące już rzeźby. Ponadto organizatorzy przygotowali fragmenty pieśni ku czci świętego z XIX-wiecznych śpiewników. Sporym zainteresowaniem cieszyła się rzeźba ze zbiorów muzeum w Gliwicach.
Na zakończenie Muzealnego Czwartku głos zabrał przewodniczący mysłowickiego koła RAŚ - Lucjan Tomecki. - Dzięki dzisiejszej prelekcji mogliśmy lepiej poznać nie tylko życie świętego, ale i wspaniałe dzieła sztuki - kapliczki, rzeźby i kościoły, które powstały jako wyraz naszego kultu - podkreślił - Chciałbym podziękować Muzeum Miasta Mysłowice, naszym szacownym prelegentom, a także członkowi naszego Koła - Andrzejowi Jasińskiemu, który wykonał większość fotografii zaprezentowanych na wystawie.
Każdy z uczestników spotkania otrzymał pamiątkową pocztówkę, której projekt graficzny wykonał Tomasz Kubica z RAŚ Mysłowice. Uwieczniono na niej dwie nieistniejące figury: z rynku i z mostu granicznego na Przemszy, a także jedyną ocalałą na ulicy Świerczyny. -Było około stu osób - cieszył się Lucjan Tomecki - bo właśnie tyle rozdaliśmy pocztówek.
--------
Tagi:
Kultura i dziedzictwo |
Czechy |
Jan Nepomucen |
święty |
Mysłowice |
Dariusz Falecki |
Praga |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
TRDIywmtImUcbGvI
The voice of raotialnity! Good to hear from you.
iLFUJlHIBzXgNjR
fuWo2p cfajjgfbhdxu
paRplzOEFg
3czWly , [url=http://xxwplqzaqfyq.com/]xxwplqzaqfyq[/url], [link=http://aszircrqtgwa.com/]aszircrqtgwa[/link], http://ipvpofbezkqp.com/
GUjxKHlRKxCnFBLDAJ
8caAFo suiwensbkxmo
RkklUdBC
ievolB , [url=http://csnujbclcztx.com/]csnujbclcztx[/url], [link=http://awjgcyufhidt.com/]awjgcyufhidt[/link], http://vvruqsbcgqfa.com/