Friedrich Wilhelm Kuhnert: Śląski malarz

Nasza „godka” weszła na salony

15JUL

Dr Artur Czesak z Uniwersytetu Jagiellońskiego: Największym wrogiem jest pesymizm, myślenie kategoriami „po co alfabet, bele się dogodomy”

Zdumieni mieszkańcy stolicy zastanawiali się w jakim języku są napisy na transparentachPogardzana i brutalnie tępiona przez wiele lat polonizacji Górnego Śląska, nasza godka nareszcie weszła na salony - naukowe i polityczne. Najlepiej może o tym świadczyć zacne grono, jakie zajęło się jej statusem podczas zorganizowanej 30 czerwca w Sali Sejmu Śląskiego konferencji „Śląsko godka - jeszcze gwara, czy już język?” Patronat nad konferencją objęli wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek oraz wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, swoją obecnością zaszczycili nas także sam profesor Walery Pisarek z Rady Języka Polskiego, niekwestionowany autorytet językoznawczy oraz nowo wybrany rektor Uniwersytetu Śląskiego, profesor Wiesław Banyś. Najważniejszym jednak wydarzeniem było oficjalne rozpoczęcie starań o nadanie śląskiej godce statusu języka regionalnego, które podjęli wspólnie poseł Lucjan Karasiewicz oraz Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy „Pro Loquela Silesiana”.

W upalny poniedziałkowy dzień w Sali Sejmu Śląskiego - miejscu bardzo szczególnym, przypominającym złoty okres autonomii, jaką cieszył się przed wojną nasz region - zebrali się niemal wszyscy ci, którym leżą na sercu losy naszej krainy, jej mieszkańców i języka, którym posługujemy się od pokoleń. Głos zabierali wybitni naukowcy z Uniwersytetu Opolskiego (profesor Bogusław Wyderka i doktor Tomasz Kamusella), Uniwersytetu Śląskiego (doktor hab. Jolanta Tambor, wyrastająca powoli na największy autorytet w kwestii kodyfikacji śląskiej godki) oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego (doktor Artur Czesak). Ten ostatni nie pozostawił zebranym żadnych złudzeń co do tego, że nigdy wcześniej nie było równie sprzyjających okoliczności, by przywrócić śląskiej godce należny jest status i nie wolno nam zmarnować tej szansy. - Chwila jest graniczna - dowodził Czesak - Nie można oczekiwać natychmiastowego nawrócenia tych, którzy uważają Ślązaków za Niemców, ale trzeba przeciwdziałać stereotypom. Pora walczyć o śląskość Śląska! Odwołał się też do słów wybitnego językoznawcy profesora Kazimierza Nitscha o tradycyjnie polskiej wadzie braku szacunku dla osób posługujących się językiem nieliterackim. - Największym wrogiem jest pesymizm, myślenie kategoriami „po co alfabet, bele się dogodomy” - pointował Czesak - Trzeba nam nowych wzorców kulturowych! Wtórował mu Grzegorz Wieczorek, współzałożyciel nowo powstałego stowarzyszenia „Danga”: - Dawniej ludzie godali, bo nie poradzili mówić po polsku, dziś godają, bo chcą. Kaszubskie autorytety nie wstydzą się promować swojego pięknego języka, my też musimy pamiętać, że los naszego języka leży w naszych rękach, to od nas musi wyjść impuls.

Największy aplauz widowni wzbudził doktor Tomasz Kamusella, znany ze swej przychylności dla śląskiej tożsamości. - 60 tysięcy ludzi zadeklarowało posługiwanie się śląskim, jako swoim pierwszym językiem, nie sposób ignorować takiej ilości osób - przypominał Kamusella, zbijając jednocześnie wszelkie argumenty tych, którzy z przyczyn politycznych sprzeciwiają się nadaniu śląskiemu statusu języka.

Sporo kontrowersji wzbudzała też kwestia zapisu naszej godki. - To nie może być alfabet tylko dla naukowców, ma być zrozumiały dla wszystkich - przekonywała dr Tambor. - Nie łudźmy się, że podobieństwo do polskich liter spowoduje większy popyt na książki po polsku, trzeba myśleć przede wszystkim o własnych odbiorcach - ripostował dr Czesak.

Pewnym zgrzytem było wystąpienie w dyskusji doktor Aleksandry Niewiary z Sosnowca, pracownika Uniwersytetu Śląskiego, która próbowała upolitycznić temat twierdząc, że poparcie dla śląskiej godki wyrażane przez wszystkich niemal prelegentów wynika z faktu, iż każdy z nich… jest członkiem Ruchu Autonomii Śląska. Jednak choć członków RAŚ na widowni nie brakowało, to jednakże tym razem zabrakło ich wśród referujących.

- Powinniśmy dbać o śląszczyznę, nieważne, czy jest to język, czy tylko gwara - stwierdził profesor Banyś i słowa te można uznać za trafne podsumowanie dyskusji. Nowy rektor UŚ zapowiedział też, że kolejna konferencja na ten temat odbędzie się na przełomie listopada i grudnia bieżącego roku.

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz do tego artykułu.

veltins napisał(a):


No i radość okazała się przedwczesna. Parlamentarzyści uznali, że sprawa może poczekać. Najlepiej do ... końca kadencji.

elland napisał(a):


Łatwo deklarować coś w blasku fleszy,gdy trzeba brać się za robotę - nagle entuzjazm znika. I trudno się dziwić naszym parlamentarzystom - w końcu i tak wiedzą,że wyborcy nie mogą ich rozliczyć z ich działań,bo i tak w naszym kraju głosuje się na partie, a nie na osoby.

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe.

Twoje imie:
Twój mail:
Tytuł komentarza:
Komentarz:
Wynik równania: 3 * 1 = ?