Byle się nie zakochać… Dwa lata przygotowań, sale pełne widowni i oburzenie ludzi, którzy z powodu braku miejsc nie mogli zobaczyć przedstawienia
Dwa lata przygotowań, sale pełne widowni, oburzenie ludzi, którzy z powodu braku miejsc nie mogli zobaczyć przedstawienia - takie emocje budzi sztuka napisana przez byłą dziennikarkę, aktualną nauczycielkę - Jadwigę Brandys. Porusza ona problem ustawy z lat 30-tych ubiegłego stulecia, która zakazywała mężatkom nauczania w szkołach. O fenomenie przestawienia rozmawiamy z jej autorką.
- Sztuka po raz pierwszy została wystawiona 20 października 2007 roku na scenie Młodzieżowego Domu Kultury w Pszczynie. Mimo upływu czasu, ciągle cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Co odnajdziemy w przedstawieniu, które opowiada o życiu nauczycieli w latach 30-tych ubiegłego wieku?
- Pokazuje ono kawałek ówczesnej rzeczywistości śląskiej, a zarazem pszczyńskiej. Sztuka została napisana dla pszczyniaków. Specjalnie dla naszej miejscowej publiczności założyliśmy Nauczycielskie Koło Teatralne. Nasze pierwotne zamiary, aby grać coś z klasyki polskiej, zostały zamienione na rzecz tego, żeby było to coś wesołego, miejscowego, naszego.
- Czy był jakiś szczególny impuls, który skłonił panią do zainteresowania się tą właśnie tematyką?
- Owszem, od dzieciństwa wzrastałam w kulcie zawodu nauczyciela ze względu na mojego ojca, który był bardzo zaangażowany w swoje nauczycielstwo. Poza tym do zainteresowania tą, a nie inną tematyką skłoniły mnie również wspomnienia mojej mamy. Utraciła ona bowiem dwie wspaniałe nauczycielki, które na pierwszym miejscu postawiły sprawy rodzinne, serce, miłość, rezygnując z uprawiania zawodu na rzecz zamążpojścia. Ta sytuacja bardzo mnie szokowała, nie chciałam uwierzyć mojej mamie w to, że nauczycielka nie mogła mieć swojej rodziny. Aczkolwiek, największym impulsem do zainteresowania się tą tematyką był artykuł, który ukazał się w "Głosie Pszczyńskim". Był to tekst napisany także przez nauczycielkę o konkretnych przypadkach osób, które musiały zrezygnować z nauczycielstwa przez tą okrutną ustawę. Ja zrobiłam z tego rzecz komediową.
- Na czym polega konflikt głównej bohaterki?
- Konflikt występuje pomiędzy pasją zawodu, a tą okrutną ustawą. Albo dać prym sercu, szczęśliwej miłości i założeniu rodziny, albo pasji i chęci uczenia.
- Pani ocena tej ustawy z lat 30-tych?
- Uważam, że było ona tragiczna, nieżyciowa, szkodliwa. Nikomu nie potrzebna!
- Kim są aktorzy występujący w spektaklu?
- Aktorzy to nauczyciele, którzy z pełnym zaangażowaniem grają w sztuce wraz ze swoimi rodzinami. Jestem dumna, że całe pokolenia włączyły się w grę w przedstawieniu.
- Jakie śląskie elementy zawiera sztuka?
- Elementy śląskiej godki. Gra także strój śląski. Są przywołane autentyczne nazwiska pszczyniaków oraz nazwy miejscowych wsi, w skutek czego wiadomo, iż sztuka została osadzona w tamtych realiach. W spektaklu występują autentyczne epizody przedwojenne, zresztą bardzo śmieszne. Na przykład, jak to dwie baby pobiły się na targu. Jest także mowa o księciu pszczyńskim. Mają też miejsce deklaracje słowne, bardzo wyraźnie zwerbalizowane przez główną bohaterkę sztuki i jej matkę, która odczuwa silną wieź emocjonalną z ziemią śląską. Ona także nazywa swojego młodszego brata dzieckiem popowstaniowym. Jest przywołany klimat tego powstania, kiedy wspomina jak to było, gdy była małą dziewczynką.
- Czy zamierza Pani napisać kolejną sztukę?
- Tak, mam już wymyślonych sześć jednoaktówek pod wspólnym tytułem: "Mężczyzna z bukietem róż" bądź "Facet z bukietem róż".
______
Czasy, w których nasz region cieszył się autonomią wspominamy z reguły z sentymentem i tęsknotą, warto jednakże pamiętać, że również w tamtym okresie nie brakowało kontrowersyjnych praw. Jednym z nich była ustawa Sejmu Śląskiego o celibacie nauczycielek. Uchwalając ją 29 marca 1926 roku, śląscy posłowie wyszli z założenia, że niemożliwe jest łączenie z powodzeniem roli żony i matki z rolą nauczycielki. Efektem wprowadzenia tego prawa było zwolnienie z pracy setek kobiet, które wybrały osobiste szczęście, rezygnując z kariery zawodowej. Wiele nauczycielek decydowało się jednak na nieformalny związek. Z perspektywy czasu tamto prawo oceniane jest dość krytycznie, przyznaje się, że doprowadziło do dezorganizacji pracy szkół. Ustawa celibatowa została zniesiona przez władze sanacyjne, dążące do likwidacji śląskiej odrębności u progu II wojny światowej.
--------
Tagi:
Kultura i dziedzictwo |
Pszczyna |
Sejm Śląski |
Jadwiga Brandys |
sztuka teatralna |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
COxuVNcLHAE
Great article, thank you again for wirting.
oKQIBeztwbQcB
dOoc9L umgockpklogh
rbHuoFVfHmiAgAVmQ
RARsL0 , [url=http://lccezirwyjmx.com/]lccezirwyjmx[/url], [link=http://jrulwssajcjm.com/]jrulwssajcjm[/link], http://kscxjohlypug.com/
NJaVpXBsYpOtMNPPBQ
PdWlpS tctexsxbvcco
DxWnspUUqFyZJtZNG
HtYcDP , [url=http://dxjxhpzamhsb.com/]dxjxhpzamhsb[/url], [link=http://uqdnqbppdqkk.com/]uqdnqbppdqkk[/link], http://sgfnflpdetny.com/