Jakie wydarzenia były ważne w minionym roku? Czego życzymy sobie w przyszłym? Na te pytania odpowiadają: Henryk Waniek, Michał Smolorz i Rafał Adamus
Za nami rok 2008. Czy był on dobry, czy zły dla Górnego Śląska? Przyjrzyjmy się tym wydarzeniom, które uznaliśmy za najważniejsze dla naszego regionu:
1. Godka trafia na salony - szykanowana i nazywana pogardliwie "gwarą" przez wiele dziesięcioleci, śląska "godka" w końcu zaczyna zyskiwać należne jej miejsce. Powstały dwie prężne organizacje zajmujące się jej promowaniem (Pro Loquela Silesiana oraz Danga), nabierają tempa starania o przyznanie "godce" statusu języka regionalnego. Jeszcze niedawno za "godanie" dzieci były bite w szkołach, dziś o tym, jak przywrócić szacunek naszej mowie, debatują największe autorytety świata nauki i polityki!
2. Moda na autonomię - kilkanaście lat temu, tuż po powstaniu, Ruch Autonomii Śląska uważany był za polityczną efemerydę, a postulaty przywrócenia autonomii naszemu regionowi uważano za taką samą mrzonkę, jak żądania dostępu do morza dla Katowic. Dziś to nie wówczas głównonurtowy Związek Górnośląski, a właśnie RAŚ jest organizacją skutecznie występującą w obronie naszej tożsamości, a najlepszym wyznacznikiem tego trendu jest coraz większa popularność organizowanego co roku w lipcu Marszu Autonomii. W 2008 roku udział wzięło dwa razy więcej osób niż w 2007, jak będzie w 2009?
3. Śląsk mówi jednym głosem - choć wiele jest wizji rozwoju naszego regionu, co jakiś czas wszystkie śląskie środowiska regionalne są w stanie przemówić jednym głosem. Dobrym przykładem może być szeroko opisywana na naszych łamach historia bytomskiego pomnika Lwa, upamiętniającego Ślązaków poległych podczas służby w armii pruskiej. Lew trafił do Warszawy, której władze nie miały zamiaru się z nim rozstawać, jednak w końcu skapitulowały wobec solidarnego stanowiska wszystkich śląskich elit. Brawo!
4. "Cogito" dla "Czarnego Ogrodu" - z pewnością jedną z przyczyn animozji między "Hanysami" i "Gorolami" był pogardliwy stosunek i niechęć tych ostatnich do poznawania śląskiej tożsamości. Tym większy szacunek należy się "gorolce" Małgorzacie Szejnert, autorce bestsellerowej monografii Giszowca i Nikiszowca. "Czarny Ogród" został doceniony zarówno na Śląsku jak i w Polsce, zdobywając między innymi prestiżową nagrodę "Cogito".
5. Hanysy w finale Euro - choć śląski "fusbal" wciąż pogrążony jest w kryzysie, kibice w regionie mogą cieszyć się sukcesami dwóch naszych "karlusów", którzy w niemieckich barwach osiągnęli piłkarski szczyt. Bundesmanszaft prowadzony przez Miro Klose i Lukasa Podolskiego dotarł latem aż do finału Mistrzostw Europy.
Opinie o minionym roku 2008 i rozpoczętym roku 2009:
Michał Smolorz, publicysta: Stoimy przed szansą
Niespodziewanie dla nas wszystkich o atrybutach śląskości zaczęto mówić całkiem poważnie, pojawiły się nawet realne szanse na ich ustawowe uznanie, zwłaszcza naszego języka. Jeszcze rok temu nikt by o tym nawet nie zamarzył, ale czas nagle przyspieszył i chwała wszystkim, którzy się do tego przyczynili.
Stoimy przed wielką szansą, więc oby Nowy Rok oznaczał jej twórcze wykorzystanie. Drżę w duchu, aby ta szansa nie rozpłynęła się w naszym śląskim prowincjonalnym piekiełku, co też jest - niestety - realne. Legendarna kutzowska "dupowatość" Ślązaków wciąż wisi nad nami jak przekleństwo, lecz ja w tej sprawie gorąco pragnę się mylić.
Rafał Adamus, prezes stowarzyszenia Pro Loquela Silesiana, publicysta: Rok przełomowy
Mijający rok w sferze śląskiej kultury i języka był rokiem przełomowym. Rozpoczął się premierą sztuki „Polterabend” – pierwszej w historii śląskojęzycznej sztuki na deskach Teatru Śląskiego. Przyniósł też rejestrację dwóch śląskich stowarzyszeń językowych – Pro Loquela Silesiana i Dangi. Powstała pierwsza prywatna telewizja regionalna (TV Silesia), która nie stroni od tematów związanych ze śląską kulturą czy śląskojęzycznych audycji. Wreszcie dwie konferencje (czerwcowa w sali Sejmu Śląskiego i grudniowa w Sejmie w Warszawie) popchnęły do przodu kwestie kodyfikacji śląskiej mowy oraz nadania jej statusu języka regionalnego.
Henryk Waniek, malarz, pisarz, laureat nagrody „Górnośląskiego Tacyta”: Śląski duch ma się dobrze
Trudno wskazać na „naj", gdy szereg faktów układa się w proces, a proces toczy się szeroką ławą. Ogólnie za najważniejsze w roku 2008, ale też w latach poprzednich i – mam nadzieję – następnych, jest żywe i spontaniczne manifestowanie ducha Śląska: wśród młodych i starszych mieszkańców Śląska, ale też i tych, którzy żyją poza Śląskiem, w Niemczech, Szwecji, USA, Kanadzie, Czechach, Francji. Wszędzie! W każdym mieście, gminie i dzielnicy dzieje się coś, co potwierdza, że ludzie pamiętają o swoim miejscu i jego tradycjach. To jest autentyczne, bo nie sterowane, również fantastyczne, bo kto by się tego jeszcze piętnaście lat temu spodziewał?
Ważnym wydarzeniem roku 2008 jest dla mnie książka wielkiej przyjaciółki Śląska i prawdy, Małgorzaty Szejnert, „Czarny ogród”. Już o tym mówiłem wiele i pisałem. Dobrze rozwijają się akcje związane ze śląską edukacją regionalną. Ciekawe są starania, choć ciągle dość chaotyczne, związane z kodyfikacją języka (języków?) śląskiego.
Na rok przyszły życzyłbym nam wszystkim tego samego, tylko więcej. Czy się czegoś obawiam? Poza głupotą, niczego. Pomyślności!
--------
Tagi:
Publicystyka |
Henryk Waniek |
Michał Smolorz |
Rafał Adamus |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
WinrQFTa
I have exactly what info I want. Check, pealse. Wait, it's free? Awesome!
zQhlnAzvFuwQBLkCWwB
Rznnad cszrzmkekoyl
DfevKONFlwhoPJLEq
tvWAUm , [url=http://efxkoichtdgj.com/]efxkoichtdgj[/url], [link=http://zwvrhaujzbqn.com/]zwvrhaujzbqn[/link], http://ctmbkbnmulsn.com/
DNtkfKubiuChdcfMg
IafOXD sslsshvcczds
rzBIDWLFcPw
ZyzBrY , [url=http://uoldynucvalj.com/]uoldynucvalj[/url], [link=http://gajilfxynxsj.com/]gajilfxynxsj[/link], http://tzbjykdhffth.com/