Pisarz Alojzy Lysko postanowił przypomnieć niełatwe dzieje śląszczyzny oraz jej rugowanie przez władze habsburskie, pruskie i polskie. Zwrócił się do posłów z apelem: To co polityka zepsuła, niech teraz polityka naprawi
Sejmowa Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych zaprosiła przedstawicieli śląskich organizacji, aby zapoznać się z ich stanowiskiem w głośnych ostatnio w całej Polsce kwestiach śląskiej tożsamości i języka. Była to pierwsza okazja do poruszenia tych zagadnień na szczeblu władzy centralnej, u której ciekawość Śląska zastąpiła dotychczasowe lekceważenie.
W środę 3 grudnia ubiegłego roku delegacje regionalistów z Ruchu Autonomii Śląska, Przymierza Śląskiego i Związku Górnośląskiego, a także przedstawiciele towarzystw ochrony „godki” Pro Loquela Silesiana i Dangi zasiedli przed Komisją Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Choć tego dnia termometry wskazywały zaledwie kilka stopni powyżej zera temperatura na sali była o wiele wyższa ze względu na oczekiwanie i niepewność co do przebiegu konferencji.
– Obawiamy się, że spotkanie zdominują zapytania ze strony posłów o tematy poboczne i górę wezmą emocje – mówił jeszcze przed wejściem na salę Andrzej Szczeponek z Pro Loquela Silesiana.
Aby do tego nie doszło Kazimierz Kutz (PO) zwrócił się do zebranych: – Wszystkie mniejszości, które tu przybywają, mówią rzeczy istotne i związane z praktyką. Panowie! Proszę mówić odważnie!
Idąc za tą radą sprawy relacji polsko – śląskich starał się naświetlić dr Jerzy Gorzelik, przewodniczący RAŚ, mówiąc:
– Działania antyśląskie prowadzą do nieporozumień i wzrostu negatywnych nastrojów. Trzeba zrozumieć, że apolskość to nie antypolskość. Jeśli tak się nie stanie, dotychczasowe ignorowanie Śląska i Ślązaków doprowadzi do rzeczywistego oporu wobec państwa.
Wystąpienie to uzupełnił znany publicysta Michał Smolorz zwracając uwagę na wciąż żywą śląską tożsamość wyrażającą się poprzez dużą popularność śląskich rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych. Zaznaczył jednak:
– Abstrahuję od marnej jakości przekazu.
Począwszy od tego wystąpienia konferencję zdominowała sprawa statusu śląskiej mowy. Prezes Tôwarzistwa Pistowaniô Ślónskij Môwy „Danga” Józef Kulisz zwrócił uwagę na potrzebę ochrony śląskiego i jego regres, którego przyczyn Alan Zych, delegat PLS, szukał w tandetnym przekazie szlagrów i pseudośląskich dialogów rodem ze „Świętej Wojny”.
Wypowiedział się także autorytet językowy autor Słownika Gwar Śląskich prof. Bogusław Wyderka z Instytutu Śląskiego w Opolu, podkreślił polskie korzenie śląskiej mowy oraz wyraził przekonanie, że śląszczyzna przekroczyła definicję gwary, jako że posługuje się nią całe społeczeństwo – zarówno na wsi jak i w miastach.
Pisarz Alojzy Lysko postanowił zaś przypomnieć niełatwe dzieje śląszczyzny oraz jej rugowanie przez władze habsburskie, pruskie i polskie. Pisarz zwrócił się również do posłów z apelem:
– To co polityka zepsuła, niech teraz polityka naprawi.
Po wysłuchaniu delegacji śląskiej głos zabrali posłowie, którzy wyrazili duże zrozumienie dla spraw naszego regionu. Nie zabrakło też pytań, jak choćby ze strony Eugeniusza Czykwina (Lewica):
– Dlaczego tak duża grupa nie doprowadziła do kodyfikacji?
Odpowiedzi podjął się dr Gorzelik tłumacząc:
– Paradoksalnie prace te paraliżował do tej pory urodzaj kodyfikatorów.
Posłowie zwrócili również uwagę na dużą atrakcyjność Górnego Śląska i możliwość promowania za jego pomocą całego kraju, jak również istnienie w narodzie polskim antyśląskich fobii, co Kazimierz Kutz spointował:
– Walka ze Śląskiem to walka antypolska.
Dobre słowo przyszło usłyszeć Górnoślązakom także ze strony łemkowskiej działaczki społecznej i założycielki filologii łemkowskiej na Akademii Pedagogicznej w Krakowie dr Oleny Duć-Fajfer. Łemkini porównała dzisiejszą sytuację Górnoślązaków do tej w jakiej niedawno byli Łemkowie. Dr Duć – Fajfer podkreślając potrzebę zmagania się mniejszości z silnym polonocentryzmem życzyła Górnoślązakom wytrwałości i zachęcała do prac nad kodyfikacją.
Podsumowując konferencję Marek Plura (PO), inicjator działań parlamentarnych zmierzających do uznania mowy śląskiej za język regionalny życzył, aby kolejny rok był rokiem prac, a drugi z inicjatorów wspomnianych działań Lucjan Karasiewicz zaapelował o konsensus dotyczący kodyfikacji, aby ta mogła przebiec w sprawny sposób. Przewodniczący Komisji Marek Ast zwrócił uwagę na rzeczowy przebieg dyskusji twierdząc:
– Jest to pierwsze z cyklu spotkań i jest to dobry początek.
--------
Tagi:
Polityka i społeczeństwo |
kodyfikacja |
język śląski |
Ruch Autonomii Śląska |
Sejm |
Przymierze Śląskie |
Związek Górnośląski |
Pro Loquela Silesiana |
Danga |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
Żygam na was
To idź do gastrologa:)
Witam Janku, przepraszam za wszystkich Ślązaków. Oczywiście masz rację, jako polaczki macie dużego pecha, trudna historia i jeszcze ten przeklęty Śląsk. Twój język może nie należy do wyszukanych, lecz ja cię rozumiem, w końcu język też ewoluuje, a twój wielce szlachetny przodek p/t Zefek Piłsudski (nota bene patron nie wiadomo dlaczego kilku ulic na Śląsku) mawiał że „Śląsk jest mu potrzebny (a więc i polaczkom) jak wrzód na dupie”. Oczywiście to nie wasza wina że Francuzi którzy mieli po I wojnie światowej decydujący głos w Europie na siłę wam ten Śląsk wcisnęli, załatwiając przy tym swoje partykularne interesy ( reparacje wojenne i osłabienie siły gospodarczej i militarnej Niemiec) plebiscyty to jakby użyć teraźniejszej nomenklatury młodzieżowej – taka ściema była. Rozumiem że jako lud z którego wyrósł między innymi Eichendorf i 12-stu noblistów do pięt wam nie dorastamy z waszym Ukraińskim Mickiewiczem. Ale teraz mamy Europę i Ślązacy nie chcą być już dla Was ciężarem. Proponuję porozmawiać z przeorem Zakonu Braci Mniejszych, zebrać odpowiednią ilość podpisów i ustanowić takie getto śląskie – Guantanamo dla Hanysów w obszarze między Olesnem – Mysłowicami - Raciborzem a Opolem. Oczywiście odciąć ten niechciany obszar od jakichkolwiek dotacji z Warszawy, niech sobie germańskie plugawe plemię radzi same i zginie bez „nadopiekuńczego” polskiego ramienia. Jako mieszkaniec tej ziemi czuję że nie możemy już dłużej czerpać korzyści z polskiej dobrotliwości i dłużej wykorzystywać naszych dobrodziei, w końcu musimy na siebie zarobić, tyle lat po wojnie przygarnęliście nas jako te sieroty wojenne a my bezczelnie się do takiego stanu rzeczy przyzwyczailiśmy. W końcu powinniśmy wykrzesać w siebie resztki ambicji i honoru i podziękować za wieloletnią polską gościnność. Wdzięczny!!!!!
to co politycy zepsuli.........=bzdura dla naiwnych.
król może naprawić.
hmm...
@Marek Zogornik:
Ukraińskim Mickiewiczem? coś mi cuchniesz przesiedleńcem z Akcji Wisła...
nzrlfskioahrudvkup
9twBrg nxywjerkghid, [url=http://fpvvzbuowrrg.com/]fpvvzbuowrrg[/url], [link=http://ngfmfhnyztjq.com/]ngfmfhnyztjq[/link], http://bcjaqfzjyupp.com/
GWMsGhmAHrzd
Most help atrielcs on the web are inaccurate or incoherent. Not this!
XeJdgYnqE
6FxvbO ujfszdwlkutt
psVCHzMv
JSmJUf , [url=http://wnssprkhphgl.com/]wnssprkhphgl[/url], [link=http://lpeqxlqityen.com/]lpeqxlqityen[/link], http://gmcfxkmiaenw.com/
uSlAKZBUOmjBg
bGhnhW kcxdeegjyqjw
mAzxcXHB
46fxiZ , [url=http://txlertxtupni.com/]txlertxtupni[/url], [link=http://dxxrhkobpdpf.com/]dxxrhkobpdpf[/link], http://ojonmjjovrxu.com/