Friedrich Wilhelm Kuhnert: Śląski malarz

Rok 1945 na Śląsku: wspomina Ludwik Polok

03FEB

Pamiętnik spisany na nieludzkiej ziemi. Wyjątkowość historii Ludwika Poloka tkwi w tym, że – w odróżnieniu od ogromnej rzeszy innych wywiezionych – jemu udało się wrócić do domu rodzinnego, a dzięki czynionym zapiskom możemy poznać niektóre szczegóły dotyczące przebiegu górnośląskich zsyłek

„O drugiej opuściliśmy koszary i poszliśmy w kierunku dworca Pyskowice, szliśmy pod eskortą rosyjskich żołnierzy, niektórzy z nich szli pieszo, inni jechali konno. Żołnierze poganiali nas pejczami i pałkami przez całą drogę, abyśmy szybko znaleźli się na dworcu. Dotarliśmy tam o szóstej. W tym marszu poznaliśmy prawdziwe „wyzwolenie”, tam czekaliśmy do następnego ranka, do ósmej. W dniu 2 marca 1945 rano wyjechaliśmy, a o godzinie dziesiątej przejechaliśmy przez Mikulczyce i jechaliśmy bez przerwy do Krakowa, dojechaliśmy w niedzielę w południe. W dniu 3 marca otrzymaliśmy 500g chleba i tylko 1/2 l zupy. Staliśmy przy oknie, Alfons został wyzwany i wysmagany przez Polaków”.

W lutym 2009 r. przypada 64. rocznica deportacji mieszkańców Górnego Śląska do ZSRR. Ta największa tragedia w powojennej historii regionu nie wpisała się dotychczas w zbiorową świadomość Polaków . Będąc bardzo niewygodnym tematem dla kolejnych komunistycznych reżimów warszawskich była skutecznie przemilczana i zakłamywana tak, że do dzisiaj zachowała się jedynie w pamięci ofiar i ich najbliższych. Specyfika tych tragicznych wydarzeń powodowała, że zachowało się niezmiernie mało dowodów materialnych potwierdzających dramatyzm deportacji śląskich autochtonów na nieludzką ziemię. Dlatego pamiętnik jednej z ofiar tej tragedii przekazany przez rodzinę do Instytutu Pamięci Narodowej jest tak niezwykły, że warto go opublikować. Wyjątkowość historii Ludwika Poloka, bo tak się nazywał autor pamiętnika, tkwi w tym, że, w odróżnieniu od ogromnej rzeszy innych wywiezionych, jemu udało się wrócić do domu rodzinnego, a dzięki czynionym zapiskom możemy poznać niektóre szczegóły dotyczące przebiegu górnośląskich zsyłek.

W lutym 1945r. podobnie jak wielu mieszkańców Zabrza Mikulczyc podporządkował się ogłoszeniu sowieckich władz wojskowych o obowiązkowym stawieniu się mężczyzn w wieku od 15 do 50 lat do prac porządkowych. Zbiórkę wyznaczono w miejscowej szkole. Razem z innymi został internowany i skierowany do koszar wojskowych w Gliwicach, skąd przetransportowano ich do Pyskowic gdzie zgromadzonych załadowano do bydlęcych wagonów i skierowano do ZSRR.

„15 lutego 1945 Wymaszerowaliśmy z Mikulczyc o godzinie trzeciej i przyszliśmy do Gliwic o godzinie szóstej, potem szukaliśmy kwater do godziny jedenastej[…] 16 lutego 1945 Wymaszerowaliśmy o ósmej rano z koszar nr 84 i do południa staliśmy na ulicy. O drugiej zostaliśmy wpuszczeni na podwórko, tam byliśmy 15 dni, mieliśmy tam dobre warunki, ponieważ dużo sobie gotowaliśmy. 28 lutego 1945 O dziewiątej rano kazali nam się przygotować, o dziewiątej trzydzieści wyszliśmy na podwórko i staliśmy tam do godziny drugiej. Było zimno, wietrznie i padał śnieg z deszczem, byliśmy przemarznięci na całym ciele. Tego dnia nigdy nie zapomnę. O drugiej opuściliśmy koszary i poszliśmy w kierunku dworca Pyskowice, szliśmy pod eskortą rosyjskich żołnierzy, niektórzy z nich szli pieszo, inni jechali konno. Żołnierze poganiali nas pejczami i pałkami przez całą drogę, abyśmy szybko znaleźli się na dworcu. Dotarliśmy tam o szóstej. W tym marszu poznaliśmy prawdziwe „wyzwolenie”, tam czekaliśmy do następnego ranka, do ósmej. W dniu 2 marca 1945 rano wyjechaliśmy, a o godzinie dziesiątej przejechaliśmy przez Mikulczyce i jechaliśmy bez przerwy do Krakowa, dojechaliśmy w niedzielę w południe. W dniu 3 marca otrzymaliśmy 500g chleba i tylko 1/2 l zupy. Staliśmy przy oknie, Alfons został wyzwany i wysmagany przez Polaków. 4 marca 1945 Rano dostaliśmy 500g chleba i 1/2 l zupy na osobę. 7 marca 1945 Przyjechaliśmy do Tarnopola, gdzie dostaliśmy 400g chleba i ¼ l zupy i wody. Co drugi dzień wypuszczali nas z pociągu. 8 marca 1945 Rano zmarł Alojz Mainka.[…] Niedziela 12 marca 1945 W czasie podróży byłem chory, w nocy przejechaliśmy Dniepr. Poniedziałek 13 marca 1945 Przyjechaliśmy do [nazwa nie czytelna], było tam bardzo zimno, opuściliśmy pociąg, zostaliśmy umieszczeni w obozie, rozmieszczeni w blokach i pokojach. Byliśmy w 100 osób w jednym, nie ogrzewanym pokoju. Prycze miały szerokość 100cm, na każdej spały 4 osoby.[…] Obóz był ogrodzony drutem kolczastym. Wtorek 14 marca 1945 […] Pierwszy raz od 13 dni mogłem się umyć i ogolić. Piątek 16 marca [… ]Jesteśmy tutaj internowani z Węgrami, kobietami i mężczyznami. Myję się na dworze i zimnie. Niedziela 18 marca Rano umyliśmy się, o 10 dostaliśmy ½ l krupniku, potem 300g chleba, ¼ l kapuśniaku. Ustawiliśmy się w szeregu, było tam 74 rębaczy, 23 ślusarzy, doszło do nas 3 obcych z innego bloku. Tak minęła niedziela. Wtorek 20 marca 1945 […] Dzisiaj zmarło w obozie 4 ludzi. Poniedziałek 26 marca 1945 Rano o ósmej dostaliśmy ¼ l krupniku, później poszliśmy do pracy, to był pierwszy wymarsz w błocie po kolana. O czwartej przyszliśmy z powrotem i dostaliśmy ¼ l kapuśniaku, 500g chleba, 10g mięsa i łyżkę kaszy. Wieczorem jeszcze ½ l kapuśniaku , później z Romanem praliśmy odzież. Dzisiaj zmarł Karwat z Mikulczyc. Środa 28 marca 1945 […] o drugiej wymaszerowaliśmy do innego obozu odległego 10 km, o szóstej byliśmy na miejscu. Było tak zimno, że nie mogliśmy spać. Prycze były zrobione ze świeżego drewna, do tego wszystko pokryte śniegiem i lodem, nic nam nie pozostało innego jak tam spać. Niedziela Wielkanocna 1 kwietnia 1945 Wstaliśmy o piątej rano, umyliśmy się, a później dostaliśmy ½ l zupy, 800g chleba później zostaliśmy wysłani po deski. Na obiad dostaliśmy ¾ l kapuśniaku i 30 g kiełbasy. O czwartej poszliśmy na drugą zmianę, o drugiej w nocy wróciliśmy, dostaliśmy ½ l kapuśniaku, tak skończył się dzień świąteczny. Czwartek 5 kwietnia 1945 W tym dniu myślę o Trautel, bo ma dzisiaj urodziny, a ja jej nie mogę złożyć życzeń . […] Sobota 7 kwietnia 1945 […] Dzisiaj dostaliśmy kostkę mydła. […] W pracy sprzedałem moje czarne spodnie za 300 rubli. Niedziela 8 kwietnia 1945 […] Dzisiaj dostaliśmy siennik, poszliśmy po słomę 2 km. Po sześciu tygodniach śpię na sienniku[…] Wtorek 10 kwietnia 1945 […] Dzisiaj złapałem pierwsze wszy. […] Czwartek 12 kwietnia 1945 […] Pracuję na kopalni koło Krasnopola, w przodku. Jesteśmy wszyscy razem Alfons Roman Emil i ja. […] Niedziela 15 kwietnia 1945 […] Jestem codziennie chory. Piątek 20 kwietnia 1945 […] Dzisiaj nas ogolili na łyso. Niedziela 22 kwietnia 1945 Rano o jedenastej dostaliśmy ½ l zupy ogórkowej ¼ l herbaty i 1000 g chleba .Później czytałem mszę i poszedłem spać. Na obiad dostaliśmy ½ l zupy pomidorowej , 30 g tłuszczu i dostałem dodatkowo 4 łyżki kaszy i łyżkę mięsa. Dzisiaj miałem wolne. Musieliśmy iść 6 km po chleb. O ósmej wieczorem wyszliśmy i wróciliśmy o 3 w nocy w deszczu i błocie. To było w niedzielę i byłem chory, tego dnia nigdy nie zapomnę. Środa 9 maja 1945 […] musieliśmy ustawić się w szeregu i rosyjski oficer do nas przemawiał, został przeczytany komunikat o zakończeniu wojny. O godzinie 1.05 Niemcy skapitulowały, z tego powodu mieliśmy wolne. Teraz jest wszystko jasne. Dzisiaj o piątej zmarł Alojz Klich, to już jest piąta osoba w tym obozie. Po obiedzie musieliśmy pracować w polu 5 godzin, po południu zmarło 2 mężczyzn, jeden z Mikulczyc – Skrzypek i inny znajomy. […] Wtorek 15 maja 1945 […] Rano byłem u lekarza , bo jestem chory , ale kazał iść do pracy. […] Czwartek 31 maja 1945 […] Dzisiaj z naszego pokoju uciekł jeden mężczyzn” Ludwik Polok wrócił do domu w październiku 1945 roku schorowany i kompletnie wycieńczony ważył 34 kg, ubytki na zdrowiu były tak duże, że po wielomiesięcznych leczeniach został skierowany na rentę inwalidzką. Zmarł w październiku 1963 roku. W pierwotnej formie pamiętnik był pisany w języku niemieckim i tak został przekazany do IPN-u gdzie dokonano tłumaczenia na język polski.

--------
Tagi: Kultura i dziedzictwo | Górnoślązacy | historia | Polska | pamiętnik | ZSRR |

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz do tego artykułu.

Kaylea napisał(a):

GeydMfxmazSHD
Heck yeah this is exactly what I ndeeed.

mczlrrxiyi napisał(a):

fSCMltvmmcbUKU
epMpj8 hkbalpinahvf

issbyfhbmrv napisał(a):

mefOUxPABDTMwynXMa
v3v7yk , [url=http://feytegolrcyq.com/]feytegolrcyq[/url], [link=http://hgnmzkdccmui.com/]hgnmzkdccmui[/link], http://gcazykfmulix.com/

tmxflteb napisał(a):

DWuLdYCFlCf
vLMAzM yemdiuschirv

eoxzlesgzl napisał(a):

uLMpmbsQ
rmCRCg , [url=http://faqydlvffcrm.com/]faqydlvffcrm[/url], [link=http://rarhqpdorqfy.com/]rarhqpdorqfy[/link], http://ncbktkszsyrq.com/

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe.

Twoje imie:
Twój mail:
Tytuł komentarza:
Komentarz:
Wynik równania: 4 + 3 = ?