Friedrich Wilhelm Kuhnert: Śląski malarz

Skąd się bierze dobrobyt?

16JUN

Na początku XX wieku, kiedy mieszkańcy Ameryki Północnej rozpoczynali dzień od wypicia kwarty taniej kukurydzianej wódki, chcąc ukrócić plagę pijaństwa wprowadzono w Stanach Zjednoczonych prohibicję. Wydaje się, że w dzisiejszej Polsce rządzący mylą pracę z alkoholizmem

Często zadajemy sobie pytanie: skąd się bierze dostatek, dobrobyt i bogactwo? Odpowiedź może być tylko jedna: z pracy lub kapitału. A właściwie tylko z pracy. Bogactwo z kapitału pojawia się tylko wtedy gdy pozwalamy, by nasz kapitał wspomagał pracę innych ludzi. Oczywiście, aby praca przynosiła, już nie bogactwo, ale jakikolwiek efekt musi być ona sensowna. Więźniowie sowieckich gułagów zapracowywali się na śmierć, budując np. kanał białomorski ale czy możemy powiedzieć, że ich praca komukolwiek zapewniła dostatek?

Kiedy jednak pracę możemy ocenić jako sensowną? Jedynie wtedy, gdy korzyści, dobra uzyskane z niej przewyższą siły i środki w nią zaangażowane. Jednak w jaki sposób dokonać takiej oceny?

Służy nam do tego nieocenione narzędzie, jakim jest wolny rynek. Sensowna jest ta praca, na efekty której istnieje zapotrzebowanie, a cena, jaką są skłonni zapłacić za nią kupujący pokrywa koszty zużytych materiałów, narzędzi i wysiłku ludzkiego włożonego w wytworzenie nabywanego dobra lub usługi.

Aby wolny rynek mógł prawidłowo funkcjonować niezbędne jest rygorystyczne przestrzeganie prawa własności. Prawo własności to nic innego jak wolność do podejmowania decyzji co zrobimy z naszym majątkiem i pieniędzmi. Oraz gwarancja tego, że nikt nie może na nasze decyzje wpływać a tym bardziej pozbawić nas majątku lub pieniędzy.

Jeśli chcemy osiągnąć bogactwo to oprócz pracy, wolnego rynku i prawa własności trzeba jeszcze dotrzymywać umów. Jest to warunek niezbędny, by obrót gospodarczy nie był obciążony niepotrzebnymi kosztami. Jednak bez wątpienia najważniejszym i podstawowym warunkiem dobrobytu jest praca. "Bez pracy nie ma kołaczy".

Na początku XX wieku, kiedy mieszkańcy Ameryki Północnej rozpoczynali dzień od wypicia kwarty taniej kukurydzianej wódki, chcąc ukrócić plagę pijaństwa wprowadzono w Stanach Zjednoczonych prohibicję. Wydaje się, że w dzisiejszej Polsce rządzący mylą pracę z alkoholizmem. Chyba tylko tym należy tłumaczyć fakt, że opodatkowali pracę w równym stopniu co wódkę (85% płacy netto stanowią obciążenia jakie pracodawca musi odprowadzić z tytułu podatków i para-podatków). W walce z uczciwym zatrudnianiem odnieśli duży, bo aż dwucyfrowy sukces. Zwalczyli u nas pracę dużo skuteczniej niż Amerykanie pijaństwo w Stanach.

Tylko kto wytłumaczy mnie, zwykłemu ekonomicznemu laikowi, jak mamy przy takim opodatkowaniu pracy stać się bogatym społeczeństwem?

--------
Tagi: Publicystyka | gospodarka | felieton | podatki | rynek | bogactwo |

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz do tego artykułu.

Hanys napisał(a):


To proste. Potrzeba znaleźć braci - sztuki dwie. I już mamy dobrobyt

Stitches napisał(a):

raEpBVnLuVRD
We've arrveid at the end of the line and I have what I need!

nskuzum napisał(a):

OOGRuPPrsyLhg
oXjShL vbxrmwonqgyb

abmirji napisał(a):

UYHCqKJucwMyehhk
zOvBcO , [url=http://zqnjjmxnfvht.com/]zqnjjmxnfvht[/url], [link=http://bswdacioikbw.com/]bswdacioikbw[/link], http://mkdreqfkvvkf.com/

lmykqxnbgp napisał(a):

EOfhMSEGCaOWEt
3HLfUR , [url=http://uiycgvvflxzi.com/]uiycgvvflxzi[/url], [link=http://afevyimhuomr.com/]afevyimhuomr[/link], http://srxcddedzurr.com/

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe.

Twoje imie:
Twój mail:
Tytuł komentarza:
Komentarz:
Wynik równania: 2 + 1 = ?