Friedrich Wilhelm Kuhnert: Śląski malarz

Nikiszowiec: aktywni mieszkańcy

27JUL

- Tu żech się urodził, tu mieszkom i tu byda mieszkoł – mówi Rudolf Wróbel, mieszkaniec Nikiszowca. Jeden z tych, którzy postanowili sami o siebie zadbać. Dość mieli tego, że władze omijały to miejsce szerokim łukiem, a dzielnica uznawana była za najniebezpieczniejszą w całych Katowicach

- Tu żech się urodził, tu mieszkom i tu byda mieszkoł – mówi Rudolf Wróbel, mieszkaniec Nikiszowca. Jeden z tych, którzy postanowili sami o siebie zadbać. Dość mieli tego, że władze omijały to miejsce szerokim łukiem, a dzielnica uznawana była za najniebezpieczniejszą w całych Katowicach.

Nikischschacht, czerwone miasteczko z cegły, na które składają się ciągi kamienic zestawione w czworoboki z wewnętrznymi dziedzińcami. Frontony budynków stanowią zwartą ścianę ulicy. Projekt architektów Emila i Georga Zillmannów z Charlotenburga to perła architektury. Zapomniana jednak przez władze i pozostawiona samej sobie.

Przez dziesięć lat rządów prezydenta Katowic, Piotra Uszoka, na Nikiszowcu nie działo się zbyt wiele. – Jedyne co zrobił, to kostkę na chodniku położył – mówią mieszkańcy. Sam prezydent zapewniał od zawsze, że to miejsce może wypromować Katowice. Mowa była o wpisaniu go na listę Pomników Historii, ale oprócz wizyty ministra kultury Merty niewiele w tej sprawie zrobiono. Tymczasem w dzielnicy, za sprawą miejscowych chuliganów, zaczęło dziać się źle.

Mieszkańcy postanowili sami wziąć sprawy w swoje ręce. Pomógł im w tym Waldemar Jan, kierujący grupą ludzi, którzy jako pierwsi zdecydowali się zorganizować. Jest autorem i koordynatorem Programu Centrum Aktywności Lokalnej w Nikiszowcu, skupiającego mieszkańców, którzy postanowili na własną rękę zmieniać Nikisz. Zaczęli działać w kwietniu zeszłego roku.

Na początek Jarmark…

Pierwszym pomysłem na poprawienie wizerunku Nikiszowca, który pojawił się na jednym ze spotkań organizowanych przez Waldemara Jana w domu parafialnym na Nikiszu, był Jarmark Świąteczny. - Pomysł z jarmarkiem był spontaniczny, ale po nieudanym jubileuszu miał szansę na realizację – mówi Barbara Kasprzyńska, mieszkanka Nikiszowca, która czynnie włączyła się w organizację Jarmarku.

Władze miasta pomysłem były zachwycone, a Piotr Uszok nie szczędził komplementów pod adresem organizatorów. - Najlepsze inicjatywy to te, które pochodzą ze środowisk lokalnych. Władza publiczna może inspirować takie działania ale jeśli coś powstaje lokalnie trzeba te działania wesprzeć - mówił Uszok, a jego rzecznik prasowy, Waldemar Bojarun dodawał: - Pomysł Pana Waldemara Jana uważamy za genialny. Bo i trudno się dziwić, kiedy po nieudanych obchodach 100-lecia Nikiszowca organizowanych przez władze miasta, ktoś zrobi to za urzędników lepiej i za darmo.

Świąteczny Jarmark na Nikiszowcu odbył się 7 grudnia, mimo niezbyt udanej pogody, było zimno i deszczowo, pojawiło się kilka tysięcy osób, a mieszkańcy zebrali 10 tysięcy złotych, które schowali u proboszcza. Chcą uzbierać na monitoring, bo wierzą, że pomoże to w zapewnieniu bezpieczeństwa.

Zbieranie pieniędzy na ten cel powtórzyli na Wielkanoc, kiedy upiekli ciasta i sprzedawali je pod kościołem. Uzbierali kolejne pieniądze, razem mają już ponad 12 tysięcy złotych.

Czujemy się za Nikisz odpowiedzialni…

Zbieranie pieniędzy to nie wszystko co robią ludzie, którzy czują się współodpowiedzialni za miejsce, w którym mieszkają. Podczas jednego ze spotkań prowadzonych przez Waldemara Jana, w tej samej salce parafialnej, w której padł pomysł zorganizowania Jarmarku, Zdzisław Majerczyk, artysta Grupy Janowskiej, zaproponował by zobaczyć czy da się zmyć ogromne graffiti z filarów na nikiszowieckim rynku. – Wzięliśmy wiadro z wodą, szmatę i rzeczywiście dało się – mówi Majerczyk. Kilka dni później dziesięć osób wyposażonych w wiadra z wodą, szmaty, szczotki i inne narzędzia pojawiło się na rynku w Nikiszu aby rozprawić się z kibolskim napisem. – Nie wiem, czy jak rano nie wstanemy to to nie będzie zaś na nowo zrobione – mówił Rudolf Wróbel, który do mycia przygotował się bardzo solidnie, a jego pompka ciśnieniowa bardzo ułatwiła wszystkim prace.

- Działołech tu na Nikiszu, działom i byda działoł dalej. Cały czas czuja się za Nikisz odpowiedzialny – powiedział Rudolf Wróbel, kiedy zapytaliśmy go, dlaczego to robi. Akcja mieszkańców po raz kolejny przyniosła skutek. Nie tylko na drugi dzień rano, ale i do dziś napis nie pojawił się.

Nojlepij jest na placu…

Zillmannowie zaprojektowali zabudowę Nikiszowca w ten sposób, aby zwarte w czworokąty kamienice tworzyły wewnątrz nich ogromne place, które tętniły życiem. Ludzie zbierali się wokół pieców chlebowych podczas wypiekania chleba. Później piece zburzono. Ale ludzie dalej się spotykają. – Jak brakuje mi cukru abo soli to najpierw ida do sąsiadki – mówi mieszkanka placu nr 3. To właśnie tu na placu numer 3 mieszkańcy Nikiszowca zorganizowali Dzień Sąsiada.

Tak, jak to bywało przed laty, na jednym z placów wewnątrz familoków, brakowało tylko pieca chlebowego, przy którym się dawniej zbierali. Za to były kołocze, wuszty i kawa, a wspólnie spędzany czas urozmaicała kapela akordeonistów. Ludzie przynieśli upieczone przez siebie ciasta i dzieli się z wszystkimi. Każdy mógł spróbować. Podobnie z kiełbasami, kiedy to część mieszkańców przyszła ze swoimi grillami. Ci starsi mogli poklachać i pośpiewać, a ci młodsi pograć w pingla lub warcaby, czy też poskakać na skakance. - Najpiękniejsza w tym wszystkim była rodzinna atmosfera, to rzadko się dziś zdarza - mówiła nam Natalia Lenert, która na nikiszowiecki dzień sąsiada przyjechała z Bogucic.

Z kolejnego udanego wydarzenia na Nikiszu zadowolony był Waldemar Jan, z programu Centrum Aktywności Lokalnej Nikiszowiec. - To mieszkańcy są głównym organizatorem tej imprezy. My im tylko pomogliśmy - mówił.

Efektem starań mieszkańców były ich uśmiechnięte, pełne radości twarze, których na placu numer 3 zebrało się całkiem sporo. Nie dla wszystkich starczyło ławek wśród krzewów, ale nikomu to nie przeszkadzało. Zwłaszcza dzieciom, którym charyzmatyczny pan Zbyszek Brudel, co chwile znajdował nowe zajęcie, te słuchały go z pokorą i grzecznie wykonywały jego polecania. - Tera uon skoko, wy stoicie na borsztajnie i sie nie ruszocie! Co by mi tu kery w łeb nie dostoł jak uon bydzie skokoł! - dbał o bezpieczeństwo dzieci podczas konkurencji skoków na skakance.

- Organizowanie tego wszystkiego to dla mnie sama przyjemność a największą nagrodą jest uśmiech na twarzach dzieciaków - mówił Zbyszek Brudel. - Dzieci bardzo lubią pana Zbyszka, chętnie pomagają w pracach porządkowych na swoim placu. Nastawiają swoje budziki żeby tylko nie zaspać na wielkie sprzątanie! U nas jest naprawdę rodzinna atmosfera, jestem dumna z tego, że mieszkam w tej dzielnicy – mówiła jedna z mam.

Obywatelscy nikiszowianie wzorem do naśladowania

Jak umiesz liczyć, licz na siebie. To przysłowie na Nikiszu się sprawdza. Mieszkańcy Nikisza pokazali, że im zależy – mówią sami nikiszowianie.

Władzom miasta zrobiło się chyba głupio i też wzięli się do pracy. – Jeszcze w tym roku powstanie na Nikiszowcu Centrum Informacji Turystycznej a w przyszłym roku ruszy modernizacja filii Muzeum Historii Katowic – mówi Waldemar Bojarun.

- Od lat wiele mówi się o społeczeństwie obywatelskim. Budują je politycy, media, naukowcy. Receptą na sukces mają być wielkie plany i kompleksowe projekty. Tymczasem podstawą społeczeństwa obywatelskiego są małe wspólnoty - suwerenne w myśleniu i autonomiczne w działaniu, same określające swoje potrzeby i szukające sposobów ich zaspokojenia. Potrzebują liderów, którzy potrafią wyzwolić społeczną energię, zarazić wiarą we własne siły. Wiele wskazuje na to, że to właśnie dokonuje się na naszych oczach na Nikiszowcu. Uderzający jest kontrast między zaangażowaniem mieszkańców a inercją władz – mówi Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska.

Mieszkańcy Nikiszowca nie przestają w działaniu i już dziś zapraszają wszystkich na odpust św. Anny, który odbędzie się 26 lipca. Podobnie jak podczas zeszłorocznego Jarmarku przewidują sporo atrakcji.

--------
Tagi: Polityka i społeczeństwo | Katowice | Jarmark | Dzień Sąsiada | Centrum Aktywności Lokalnej |

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz do tego artykułu.

Mimosa napisał(a):

WEqkggyVvOdMEjHVQgS
Stellar work there eveyrone. I'll keep on reading.

qseqomjhzg napisał(a):

XCPxXWHbKNeTwfNZBbD
2azGOa itbyxwuujnhk

hllwngxalcg napisał(a):

sEbxeldhuLv
F7hLIG , [url=http://lyctskewnamx.com/]lyctskewnamx[/url], [link=http://rtuhjiewvmib.com/]rtuhjiewvmib[/link], http://bxjjtczblyxm.com/

qebatmulozn napisał(a):

xOzmuOOMKzEAx
Cnc6Qx fnsljpzhoscq

mjnvxfcunfl napisał(a):

BWENbWhuFSeoFPLmjN
J9xo62 , [url=http://rgicmyvuifyz.com/]rgicmyvuifyz[/url], [link=http://ebgizjdzxhqw.com/]ebgizjdzxhqw[/link], http://mmnwhpsnkgbw.com/

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe.

Twoje imie:
Twój mail:
Tytuł komentarza:
Komentarz:
Wynik równania: 4 * 5 = ?