„Hanysy to bandyci nic więcej” i inne. Warto przeglądać komentarze na forach, chociaż znacznie lepiej, dla zdrowia, byłoby ich nie czytać.
Warto przeglądać komentarze na forach, chociaż znacznie lepiej, dla zdrowia, byłoby ich nie czytać. O czym mowa? O zjadliwym bełkocie przypadkowych czytelników komentujących różne wieści ze Śląska. Spotkać je można pod notkami czy artykułami w serwisach internetowych, a także pod informacjami zamieszczanymi w elektronicznych wersjach przeróżnych papierowych dzienników. Drobny szczegół: ich treść zawsze obraża polską część Śląska.
Historia zawsze dzieli. Nie inaczej jest w przypadku Polaków i Ślązaków. „Ślązacy są jak kameleony. W czasie wojny byli Niemcami, po wojnie zostali w Polsce, bo było lepiej. Później wyjeżdżali do Niemiec jako Niemcy. Wracają jako Polacy. Gdyby trzeba udowodnić pochodzenie murzyńskie, to też by udowodnili, pod warunkiem że w Afryce byłoby lepiej.”- napisał „Prawdziwy Polak” ukrywający się pod pseudonimem Ramen5. Zaszczycił swoją wypowiedzią forum dyskusyjne jednego z ogólnopolskich dzienników, czym potwierdził tezę, że różne koleje losu spoiwem nigdy nie będą. Sprzyja temu brak chęci zgłębienia, chociaż pobieżnego, dziedziny, o której chce się pisać.
Gdy na katowickim dworcu PKP kona człowiek, Magda z Torunia całą informację kwituje stwierdzeniem: „Znieczulica Ślązaków i wszechobecny bajzel (…) Silesia taka właśnie jest.” Co ma piernik do wiatraka? Ludzie w Polsce nie umierają?
Dobra wieść podana przez Gazetę Wyborczą, że pewna grupa młodych ludzi postanowiła za pomocą założonej przez siebie strony internetowej poprawić odbiór tematyki śląskiej, skomentowana została m.in. takim zdaniem (pisownia oryginalna!): „trzeba zlikwidować kolej na Śląsku i tramwaje. Żeby nikt nie przyjechał.” Póki co, zadośćuczynienie życzeniu tego wyrafinowanego (sic!) internauty jest niemożliwe. Gdzież znaleźliby pracę szanowni sąsiedzi, Zagłębiacy?
Pewien młodociany przestępca wodzi za nos przedstawicieli prawa. Skoro drwiący z porządku prawnego czternastolatek zamieszkuje śląską ziemię, natychmiast padają stwierdzenia typu: „Takie rzeczy tylko na Śląsku”, „Oddać ten Śląsk Niemcom i będzie spokój”. Pewien ignorant posunął się jeszcze dalej, oświadczył, że nie jest zdziwiony tym „że ani Polacy, ani Niemcy się do tego skrawka śmierdzącej gleby nie przyznają.” Bez komentarza pozostawię powyższe słowa, bo za nic nie chcę mieć do czynienia ze zbulwersowanym Naczelnym, który słusznie nie toleruje epitetów na naszych łamach.
Brutalizm, radykalizm, prymitywizm i przede wszystkim niesłuszność niektórych wypowiedzi forumowiczów często zamyka śląskie serca na Polskę, na polskość. „Największa patologia na Śląsku…” (ten wpis usunął administrator), „Hanysy to bandyci nic więcej”, „I znowu ten ślunsk brud, smród i patologie. Jak się wam hanysy nie podoba w Polsce to wypad do siebie, do vaterlandu”… Komu mało, niech i to przeczyta: „Podobno Ślązacy chcą secesji? To wybudować wysoki mur z tłuczonym szkłem (żeby nikt do nich przypadkiem nie wlazł), między Polską a Śląskiem i niech tam sobie dalej bogobojnie żyją.” Autor tej kompromitującej go pisaniny najwyraźniej nie wziął pod uwagę, że pewnie on i jego znajomi codziennie wracaliby wtedy z pracy do swoich domów za Przemszą z pokaleczonymi dłońmi i kolanami…
Anonimowość przytoczonych opinii stanowi dla ich autorów pewnego rodzaju afrodyzjak, przez co uprawiają swój proceder z obrzydliwą wręcz lubością. Co z tym dalej począć, jak reagować? Już słyszę podpowiedzi, żeby zignorować i pozostać dumnym Ślązakiem! Oczywiście! Problem jednak nie leży w tym, co w nas! Dumy nam przecież nikt nie odbierze, to jasne! Rzecz w tym, o czym pisałem na początku. Skoro historia zawsze dzieli, to w pewnym momencie, dla dobra przyszłości, potrzebny jest akt pojednania (w znaczeniu czysto międzyludzkim) między Polakami i Ślązakami. Czy jednak codzienne obcowanie z permanentną niechęcią do nas, Ślązaków, nie spowoduje wreszcie utraty reszty wiary w sens i zasadność wyciągnięcia ręki na zgodę? Ktoś zaraz powie, że się czepiam. Na pewno nie, przecież jeżeli jednym wolno pisać z serca, to i my mamy prawo sercem czytać!
Zaryzykuję stwierdzenie, że dla ratowania się przed nadciśnieniem tętniczym oraz dla poprawy relacji z Polską, powinniśmy, my, Ślązacy, omijać dużym łukiem wszelkie fora nawiązujące do spraw społecznych, narodowościowych. Nie powinniśmy jednak naiwnie sądzić, że oni kiedykolwiek będą o nas dobrze pisać.
--------
Tagi:
Publicystyka |
Polacy |
Górnoślązacy |
internet |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
Nie trza daleko szukać, trza ino posłuchać co do do powiedzenia o naszym Haimacie mają wybrańcy narodu. Jedni oficjalnie ( Kurski, Kaczyński, Mielejczuk) a drudzy dyplomatycznie ale dosadnie w stylu: Hanysy do roboty a nie do dyskusji bo zaś jakoś wojna bydzie i mały żarcik że Hanys jest fest sprytny yno jak co masterkuje to giwera mu wyłązi. hahahahahah ale sie usmiołech
Interesująca publikacja.
Jestem Ślązakiem ale od kilku lat mieszkam w Warszawie więc znam stosunek Polaków do nas.
I dokladnie wszystkim mówię "nie jestem Polakiem - jestem Ślązakiem". I o ile koledzy z innych państw (Szwajcaria, Niemcy, UK czy Hiszpania) doskonale rozumieją tę odrębność o tyle Polacy są wstrząśnięci, że ktoś nie chce być Polakiem. Dla reszty Europy jest oczywiste, że Barcelona to coś zupelnie innego niż Madryt więc moja deklaracja "nie jestem Polakiem - jestem Ślązakiem" jest naturalna i oczywista.
Ale nie dla Polaków. Nic nie szkodzi, oni nie są w stanie mnie urazić czy obrazić.
Od pewnego czasu u sia i za granicą jak sie mie pytają skąd żeś jest -godom ofyn że z O/S i tego roku bołech na urlopie na Majorce i Niemce sie mie pytają Aus welche land to im godom że Aus O/S a łone mnie padają no fajnie synek że pochodzisz z Oberschlesien ale w jakim niemieckim mieście terozki mieszkosz!!! Jak im padom że mieszkom na Śląsku to kiwali łbami jak osiołki i udowali że rozumiom!!! Czy łone tyż myślom że wszystkie Hanysy wyjechały abo że yno niemcow na Majorka stać???
w naukach scislych som prawa np. pitagorasa, archimdesa. W naukach socjalnych tyz. Jak swiat swiatem Slonsok i Polok nie byndom bratem.
Slonsk przed sia.Nawet Kurdowie majom majom dostac autonomia we Turcji. Ale Turcja nie lezy we Europie ino Polska. A we Polsce panuje kultura Orientu: intolerancja,
klamstwo i obluda.
Wspaniała manipulacja.Najpierw na forach pojawiają się ublizające śląskości wpisy,tworzone przez działaczy RAŚ I ZLNŚ, którzy podpisują się pod nimi jako Polacy, a poźniej na łamach "Jaskółki Śląskiej" oraz swoich portali i blogów wmawiają mieszkańcom Śląska, że gorole ich opluwają i że jak długo możemy to jeszcze wytrzymywać.W ten sposób buduje się na Śląsku poczucie krzywdy,frustracji i antypolonizmu. "Gratulacje" pseudośląska, niemiecka agenturo.
ANTYPROWAKATORZE jakie to zioło bierzesz że tak Ci palma odwaliła??? Nie będę Cię dodatkowo dołował ale pozwolisz że opowiem kolegom o Twoim poście. Oni też dawno na pewno nie mieli tak wspaniałej okazji do przedniej zabawy. Tobie zdrowia życzę. Trzymaj się. I zapisz sobie 5 pkt za dokładne zdemaskowanie. Wygrałeś. Teraz my gonimy. Ale jaja, dalej nie wierzę że czytam co czytam, a może Ty nie wykazujesz zrozumienia pisanego tekstu??? No cóz po takim świństwie to nie dziw że w głowie Ci się kręci
Ja jestem z Krakowa .Ale zawsze moj Dziadziu mowil ze Slazacy to uczciwi i ciezko pracujacy ludzie... Nie interesuja mnie opinie innych..Dla mnie Slask powinien miec swoja Autonomie
Nie jestem Slazaczka,ale tu gleboko zapuscilam korzeni i Slask jest dla mnie tym miejscem ktore pokochalam.Stal sie moim domem.Juz mam dosc dyskusji w ktorych Slask i Slazacy sa opluwani.Sejm i rzad rozmawiaja o wielu roznych sprawach,ale o sprawach Slazakow mowi sie malo,chociaz sprawy zwiazane ze Slaskiem i tozsamoscia Slazakow staja sie kazdego dnia bardziej bolesne.Ludzie oceniaja ten region nie znajac go i nie rozumiejac.Nie slysze tez glosow poslow ze Slaska prostujacuch obraz Slaska.Pan Kutz,to troche za malo i jego wypowiedzi sa zbyt emocjonalne[chociaz rozumiem jego emocje].Mysle,ze rozmawiajac o Slasku wszyscy kieruja sie emocjami,stereotypami i latwymi ocenami.Slazak jest wiodziany z perspektywy przywilejow gierkowskich.Wszyscy ldzie,ktorzy mieszkaja na Slasku powinni prostowac niesprawiewdliwe stereotypy,pokazywac obraz Slaska ktory zmienia sie pozytywnie i wreszcie wymagac od dziennikarzy by nie pokazywali Slazakow tylko wowczas kiedy pala opony w Warszawie i okupuja biura poselskie albo zamurowuja wejscia do biurowca w Jstrzebiu.Slask jest inny i to od nas mieszkancow bedzie zalezalo czy uda nam sie zmusic dziennikarzy by pokazywali Slask takim jaki jest w istocie.To moze byc poczatkiem,ktory zmobilizuje ludzi do spokojnej rozmowy o Slasku.
Od pokoleń wszyscy moi przodkowie pochodzili ze Śląska. Ja do 35 roku życia też tam mieszkałem. Od 20 lat mieszkam w Warszawie, zawsze mówię, że pochodzę ze Śląska i nigdy z tego powodu nie spotkała mnie żadna przykrość.
Wydaje mi się, że niektórzy powinni w końcu zrozumieć, że w bliska 40 milionowym kraju statystycznie zawsze znajdzie się iluś tam idiotów i durniów.
Jak chodziłem do szkoły, w dzielnicy Gliwic, to też słyszałem teksty:
"Jak przyndom nasze to bydymy wiyszoc tych Poloków na aichlach na wank winklu (nazwa ulicy)".
Ale z tego nigdy nie wyciągałem wniosków, że wszyscy Niemcy czy Ślązacy sa tacy czy tacy.
Uogólnianie w odniesieniu do całych społeczeństw jest bowiem co najmniej niemądre.
Pan, Panie Doktorze nie docenia skali zjawiska oraz społecznego przyzwolenia na demonstrowanie szowinizmu w debacie publicznej. A ta jest w Polsce nasycona germanofobią. Nie muszę chyba przypominać wyskoku niedoszłego premiera z Krakowa - to oczywiście wydarzenie groteskowe, ale jego bohaterem stała się jedna z głównych postaci sceny politycznej sprzed kilku lat. A JMR nie był nigdy postrzegany jako szczególnie zapiekły nacjonalista.
Szanowny(a) Veltins!
Podany przykład JMR jest chyba zupełnie chybiony. Polityk ten, a miarą klasy polityka jest jego skuteczność, słynął z poronionych pomysłów. Aby nie być gołosłownym pozwolę sobie przypomnieć kilka jego inicjatyw:
- Nicea albo śmierć,
- Putin przeproś (za Katyń, przyp. mój),
- premier z Krakowa
Myślę, że wystarczy bo leżącego nie należy kopać, a po "występie" w samolocie JMR stał się pośmiewiskiem na skalę ogólnopolską czemu nikt nie może zaprzeczyć. I to mimo niewątpliwej germanofobii występującej w polskim społeczeństwie.
Mówiąc o germanofobii nie należy jednak zapominać o jej historycznych korzeniach. Tak się jakoś historia potoczyła, że Polska zanim została dotknięta germanofobią, przez wiele wieków była nastawiona do Niemiec przychylnie żeby nie powiedzieć przyjaźnie. Już u zarania państwa polskiego Bolesław Chrobry wspierał Ottona III w wojnach z Wieletami co umożliwiło władcy Niemiec zajęcie Rzymu i w dowód wdzięczności nazwanie Chrobrego Przyjacielem Cesarstwa i Naszym Bratem. Później w czasach Jagiellonów i władców elekcyjnych, a więc w czasach znacznej dysproporcji sił pomiędzy olbrzymią Rzeczpospolitą a drobnymi księstwami niemieckimi, granica je rozdzielająca zasługiwała na miano "granicy pokoju". Mało tego, dwukrotnie w chwilach dramatycznych dla cesarstwa kiedy Turcy, bądź ich lennik, oblegali Wiedeń Polska udzieliła Cesarstwu skutecznej pomocy wojskowej.
Przypomnę jeszcze, że Polacy dwukrotnie wybrali Niemców na tron polski, a Konstytucja III Maja przewidywała oddanie tronu dynastii saskiej. Czyż można to uznać za germanofobię??
A jaki był rewanż ze strony Austrii czy Niemiec. Wiadomo!
Nie do zaakceptowania jest także teza o rzekomej dyskryminacji Ślązaków. Oczywiście animozje międzyregionalne zdarzają sie, ale jest to zjawisko występujące w każdym większym kraju, że wspomnę chociażby animozje pomiędzy Wessi a Ossi w Niemczech.
Osobiście uważam, także z własnego doświadczenia, że Ślązak jest np. w Krakowie znacznie lepiej traktowany niż np. Warszawiak i zjawisko to występuje również w innych międzyregionalnych relacjach. Dal przykładu podam, że na krakowskiej AGH jednym z najbardziej cenionych profesorów ( duży pawilon nosi jego imię) był pochodzący z Zaolzia Feliks Olszak, a obecny szef Europarlamentu tez jest Ślązakiem.
Czy zatem można powiedzieć, że śląskie pochodzenie utrudnia życie czy karierę w Polsce???
Oczywiście są Ślązacy (a może importowani po wojnie 7-letniej Prusacy),którzy nie cieszą sie w Polsce sympatią, ale to nie z racji regionalnego pochodzenia, a z racji zwierzęcej wprost nienawiści do wszystkiego co polskie.
Przez wiele tygodni można była oglądać na You Tube "kibiców" chyba Ruchu Chorzów palących i depczących polską flagę.
Wystarczy także wejść na stronę Slonsk.de i poczytać "dzieła" niejakiego Ewalda Bienia, który tak zagalopował sie w swojej antypolskości, że zarzucił Polsce interwencję w sprawy niemieckie podczas wojny 30-letniej. Interwencja ta sprowadzała sie do tego, że król polski zgodził sie na zaciąg przez cesarza formacji Lisowczyków (zwanych przez Ewalda.B. elearami), którzy zmusili Betlena Gabora do zwinięcia oblężenia Wiednia. Oczywiście pan E.B. dyplomatycznie przemilczał fakt, że Betlen Gabor był lennikiem Turcji.
No, ale jak mówi przysłowie:
"Co się odwlecze to nie uciecze"
Niemcy doczekali sie "swoich" Turków, ale chyba nie sa specjalnie z tego zadowoleni.
A co do pana E.B. to tak sie składa, że większość mojej rodziny wywodzi sie z zaolziańskiej Orłowej i Karwiny, tak jak i ten pan. Stąd wiem, że już w tzw. czasach szkolnych pan E.B. uważany był nie za Ślązaka, ale za Prusaka.
No cóż jedno kłamstwo więcej!!
RAS
RAS to organizacja anty Polska , nienawidzaca Polakow i Polski.
''Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa."
"przyłączyć Górny Śląsk do Polski to tak, jakby małpie dać zegarek". "po 80 latach, widać, że małpa zegarek zepsuła".
Dr Gorzelika przewodniczacego RAS
Co chcecie zrobić?
Jestem z Pomorza i to w dodatku Zachodniego. Uważam, że regionalizacja i lokalna polityka powinna być rozwijana. Nie rozumiem tylko dla czego Ślązacy tak nienawidzą Polski? Oburzające jest, że obecnie wymawia się iż Polacy kolonizują Śląsk i to cały. Zapominając, że w historii Polski Śląsk był zawsze dzielnicą Państwa Piastowskiego. Zasługą piastowskich Henryków była próba zjednoczenia państwa (nie udana, a szkoda). Teraz Ślązacy wszczynają burdy i żądają swojego Państwa. Proszę poczytajcie historię, jak wyszła Polska na rozbiciu dzielnicowym: jak przysłowiowy Zabłocki na mydle. Okrojona, pogardzana w końcu znikła z powierzchni Europy na prawie 130 lat. Kto walczył o Polskę - Ślązacy między innymi. Kto dał w okresie międzywojennym autonomię woj. śląskiemu? Może Niemcy?! Tak są na Śląsku kochani Niemiaszki, bo co niektórzy zapomnieli, że przez 200 lat okupacji wynarodowili praktycznie cały Śląsk z wyjątkiem Górnego!!! Idąc śląskimi rozważaniami: podzielmy Polskę na dzielnic: Pomorze (całe wschodnie i zachodnie) oraz Mazury oddajmy Niemcom, dorzucając kolebkę państwowości polskiej Wielkopolskę. Natomiast to co zostało podzielmy między Litwę, Białoruś, Ukrainę, Słowację, Czechy! Co zostanie jedno województwo Mazowieckie!! A może Ślązacy zapomnieli, że Śląsk to nie tylko polska część? A Zaolzie? Ziemia Czacka?Śląsk Opawski z Ostrawą, Opawą, i innymi częściami ? Tam też mieszkają Hanysy!!! Co z nimi zrobicie? Opamiętajcie się ludzie bo w ten sposób nie będzie ani Śląska ani Polski a w Katowicach znowu będzie zakazane gadanie po ślunsku.
Pomorzak mosz recht.
Tak jakby nie było anty-Gorolskich komentarzy w inernecie i antypolskich...
Zacytowac wom, obiektywni dziennikarze?
"Slonsk je Slonski!
Slonsk je Polski!
Nigdy niymiecki!
GOROLOM RAUSS"
Tak na przykład, ale na rzekomo "pro-śląskich" forach roi się od obelżywuch wobec Polski i Polaków komentarzy, więc przyganiał kocioł garnkowi, jak to się mówi.
"Je...ć (kropki moje) goroli cały górny śląsk niech się jednoczy to bydzie potęga...."
"JE...Ć GOROLSKIGO ZABORCE" (kropki zaś moje)
"Kasa to yno wy biereće durch uod nos
besto tak godosz jak kożdy warszawski gizd.
Hankejsi durch brou warszawiok wyngiel na uodbudowa tyj waszyj je...nyj stolicy.Rynce wara uod Ślunska gorole"
Brawo, wielka to i europejska kultura, gratulacje, róbcie tak dalej, a już to widze jak Sejm RP godzi się na zmiany ustrojowe zapewniajace WAM stołki niezależne od MOJEJ stolicy.
Podziękujcie takim
Jeżeli tak wygląda "naród śląski" to ja dziękuję, postoję.
http://www.youtube.com/user/SchlesischeKrieger
Jeszcze coś ciekawego
http://www.youtube.com/watch?v=7OzU7JFcw18&feature=related
Dalij mi bydziecie płakać, ze wyście som bez winy?
Jaki herb mo Krzyżak w tym klipie?
Krzyżacy jak rozumiem przegrali, dobry znak jak dla mnie
Poj...ani są po każdej ze stron
Jak słusznie ktoś zauważył nie ma się co użalać nad obraźliwymi wpisami "goroli" bo "hanysy" też potrafią obrażać. Durniów nie brakuje nigdzie. Ja Ślązaków szanowałem, szanuję i będę szanował. Krótko bo krótko ale mieszkałem na Górnym Śląsku, poznałem kilku fajnych Ślązaków (choć i takiego który nawet gdy się potknął o kamień to winił za to goroli), krojcoków i goroli mieszkających na Śląsku tyż. Życzę wam powodzenia w drodze do autonomii, nawet na przekór wszystkim miałem zamiar zadeklarować narodowość śląską ale pomyślałem że byłoby to fałszowaniem rzeczywistego wyniku i chyba nie o to wam chodzi. Prezesowi PiS marzy się zglajszachtowanie wszystkich mieszkańców Polski. Najlepiej żeby mieszkali tu sami katolicy i koniecznie wyborcy PiS. Tak się nie da, część z nas jest innego wyznania lub ateistami, część głosuje na Sld lub PO czy inną partię, Polakami też nie wszyscy się czują (ja tak). Podejrzewam że wśród tych którzy zadeklarują narodowość Śląską też nie ma jednomyślności, część wolałaby autonomię i trwanie z Polską, inni woleliby Niemców a jeszcze innym do Czechów bliżej. Pozdrowiam z Mazowsza.
Witam
Wszedłem na Wasz portal z ciekawości. Żeby wyrobić sobie zdanie także poznając Wasze (Śląskie) stanowisko i opinie.
Jestem Warszawiakiem (w połowie od wielu pokoleń a w drugiej połowie od dwóch). Z normalnej "robotniczej" rodziny. Zostałem tak wychowany, że płaczę ze wzruszenia i dumy gdy słyszę "Marsz Mokotowa" (piosenka powstańcza z 2 wojny), część rodziny została wtedy zabita, ale jednocześnie pamiętam opowiadania matki, z Powstania właśnie, o niemieckim żołnierzu, który przynosił im jeść. Mieszkam przy jednym z wielu kopców w mieście który powstał z wojennych ruin. Moi dziadkowie mówili gwarą warszawską a ja nadal mazurzę. Jednym słowem jestem dumny z tego że przynależę do tego miasta i do jego historii. Jestem też wdzięczny całej Polsce, że pomogła to miasto odbudować. W tym Wam Ślązakom.
Zostałem także wychowany w przekonaniu o tym, że Ślązacy to ludzie podobnie dumni z tego kim są. Bardzo rodzinni i bardzo "zgrani". Wręcz przykładowo. Do naśladowania. Piszę o tym bo być może nie wiecie, że "nawet" Warszawiacy podziwiają niektóre Wasze cechy.
Jednocześnie miałem obraz dużych trudności w porozumieniu się z Wami. Nie w sensie językowym, ale w społecznym. Jako z ludźmi którzy zbyt szybko wyciągają z rozmowy wniosek, że ktoś Was obraża, więc musicie go zbesztać albo mu przypierdolić. Nawet gdy nikt takich sugestii w swojej wypowiedzi nie zawierał. Co prowadziło do tego, że nie tyle nie chce się z Wami rozmawiać co jest to tak trudne jak z nikim innym, więc czasem się od tego ucieka.
Jak pisałem, taki miałem rodzinny-warszawski stereotyp Ślązaka. W połowie super w połowie niechętny.
Później za każdym razem gdy do Warszawy przyjeżdżali górnicy na zadymy byłem zszokowany i zdziwiony dlaczego demolują moje miasto skoro nic im nie zrobiłem. Rozwalali ulice zamiast np budynki rządowe czy sejm. Zupełnie nie rozumiałem dlaczego mają pretensję do Warszawiaków, do mnie i samego miasta które kocham. Nie powiem żeby to budziło we mnie sympatię do Śląska, ale też rozumiem, że od tego jest stolica żeby w niej demonstrować. Nie zawłaszczam jej tylko dla siebie. Należy do wszystkich Polaków, czy szerzej: obywateli RP. W tym należy do Was Ślązaków. Takie jest moje zdanie.
Zakładam, że gdyby np. Warszawiacy przyjechali demonstrować w Katowicach i je zdemolowali to tez bylibyście zdziwieni, urażeni i źli.
Nie jest też tak, że znienawidziłem Ślązaków bo górnicy demolują mój Dom, ale to jeszcze bardziej wpływa na to że Was mało rozumiem/rozumiemy.
Trudności wynikają czasem ze zwykłych drobnych różnic w kulturze regionu. Przykład z mojej pracy ze Ślązakiem: ja starałem się wyrażać szacunek do niego poprzez zwracanie się per "Pan" i nie wiedziałem dlaczego mu to nie pasuje. Dopiero gdy mi wyjaśnił, że inaczej okazujecie szacunek (on podejrzewał, że ja sobie z niego kpię- co kompletnie mijało się z prawdą) całe napięcie między nami zniknęło. Wystarczyło na chwilę przyjąć, że druga strona nie ma złych intencji i porozmawiać.
Teraz mam kilkoro znajomych Ślązaków i przynajmniej oni faktycznie posiadają cechy które podziwiam. Choć na początku trudno nam się było dogadać i zaufać to teraz możemy wzajemnie na siebie liczyć.
Warszawa i Śląsk mają ze sobą więcej wspólnego niż może się Wam wydawać. Jesteśmy równie dumni ze swojej tożsamości i tylko u Was i u nas jest tak skomplikowany mix społeczno-etniczny. Dziwię się, że akurat między miejscami gdzie mieszkają ze sobą tak różni ludzie jest tak mało tolerancji do drugiego regionu. Oby po obu stronach było jak najmniej nacjonalistów, szowinistów i innej politycznej paranoi.
Jestem szczerze oburzony tekstami prawicowców ( w tym z mojego miasta) którzy sugerują, że nie powinniście sami wybierać kim się czujecie. nie mam nic przeciwko Waszej autonomii , choć uważam, że o wiele łatwiej i prościej możecie ogarnąć swój region poprzez pracę w samorządach niż walcząc o kontrowersyjną ideę.
Osobiście wolałbym by Śląsk pozostał po prostu częścią Polski, bo czułem się i czuję dumny z tego historycznego połączenia między nami i to nie przez pieniądze z węgla. W dodatku uważam, że Całej Polsce i Śląskowi dobrze zrobi większa wielokulturowość bo umożliwia kreatywny postęp a homogeniczność prowokuje wg mnie zastój. Jednak nie zamierzam za Was decydować. Wydaje mi się, że byłoby znacznie łatwiej dogadać się gdyby z Waszej strony było więcej informacji o Was samych i śląskiej kulturze zamiast agresji. Ze swojej strony staram się piętnować warszawskie nadęcie i wywyższanie wobec kogokolwiek. Ja i wielu moich znajomych w Warszawie nie czujemy się lepsi bo mieszkamy w stolicy. Nie mylcie nas z polityczną "elitą" która przyjeżdża tu żeby dorwać się do "koryta", albo z nowobogackimi przyjezdnymi którzy wstydzą się swojego regionalnego akcentu.
Pozdrawiam i wyrazy szacunku
Szymon Warszawiak
Poj...ani są po każdej ze stron
Jak słusznie ktoś zauważył nie ma się co użalać nad obraźliwymi wpisami "goroli" bo "hanysy" też potrafią obrażać. Durniów nie brakuje nigdzie. Ja Ślązaków szanowałem, szanuję i będę szanował. Krótko bo krótko ale mieszkałem na Górnym Śląsku, poznałem kilku fajnych Ślązaków (choć i takiego który nawet gdy się potknął o kamień to winił za to goroli), krojcoków i goroli mieszkających na Śląsku tyż. Życzę wam powodzenia w drodze do autonomii, nawet na przekór wszystkim miałem zamiar zadeklarować narodowość śląską ale pomyślałem że byłoby to fałszowaniem rzeczywistego wyniku i chyba nie o to wam chodzi. Prezesowi PiS marzy się zglajszachtowanie wszystkich mieszkańców Polski. Najlepiej żeby mieszkali tu sami katolicy i koniecznie wyborcy PiS. Tak się nie da, część z nas jest innego wyznania lub ateistami, część głosuje na Sld lub PO czy inną partię, Polakami też nie wszyscy się czują (ja tak). Podejrzewam że wśród tych którzy zadeklarują narodowość Śląską też nie ma jednomyślności, część wolałaby autonomię i trwanie z Polską, inni woleliby Niemców a jeszcze innym do Czechów bliżej. Pozdrowiam z Mazowsza.
potrzeba rozsądku
Jak powyżej widać można się porozumieć tylko trzeba wykazać trochę dobrej woli z każdej ze stron bo zacietrzewienie prowadzi donikąd.
Bo po każdej ze stron są tacy co próbują coś ugrać na szczuciu jednych przeciw drugim i po "polskiej stronie" bynajmniej nie jest ich mniej, a zapewne sa bardziej eksponowani jak chociażby jeden niezbyt wyrośnięty "super patriota" co niedawno publicznie znieważał Ślązaków imputując im ukrytą opcję niemiecką.
Zresztą dziś mamy gigantyczny przykład pozytywnych skutków konstruktywnego i kompromisowego podejścia do relacji międzynarodowych.
Narody, np polski, niemiecki, francuski które przez tysiąc lat bezlitośnie "wyżynały się" na wzajem dziś przykładnie ze sobą współpracują i sa na dobrej drodze do stworzenia wspólnoty narodów.
A ile milionów Polaków, Niemców czy Francuzów niepotrzebnie zginęło przez te 10 wieków?
A mimo tych ofiar "granice" miedzy nimi sa mniej więcej tam gdzie były 1000 lat temu.
Najwyższy to czas, że zmadrzeliśmy.
asd
A Oberki spod ciemnej gwizdy, to może na Polskę nie plują w tych komentarzach i nie nawołują do przemocy? Biedni ludzie, biedni.
XWKAcFpPJILx
Holy Toledo, so glad I cilkced on this site first!
NpISoxrakhpsekXi
5vQ0z6 xclwablkurfe
JaSjpRNixmAi
btOv40 , [url=http://lqtabnhkwrgi.com/]lqtabnhkwrgi[/url], [link=http://hjasmhmhfkkh.com/]hjasmhmhfkkh[/link], http://mdivmkghmbzy.com/
pZbeTBvJIEG
Sr8QnE mhsqwbslyvhg
RNrkpusYoOn
JGYO2q , [url=http://kqwvvpnomgpc.com/]kqwvvpnomgpc[/url], [link=http://mmmsodgbnghm.com/]mmmsodgbnghm[/link], http://xromnxqlvilu.com/