Wsiadamy na rower, bierzemy specjalną mapę i widokowymi ścieżkami, mostami mkniemy pomiędzy zabytkami techniki, przy których stoją tablice dla rowerzystów. Czy to realna wizja?
Wsiadamy na rower, bierzemy specjalną mapę i widokowymi ścieżkami, mostami mkniemy pomiędzy zabytkami techniki, przy których stoją tablice dla rowerzystów. Czy to realna wizja?
Działają w różnych miejscach, pochodzą z różnych środowisk, ale łączy ich korzystanie z transportu rowerowego. Czy kiedykolwiek doczekają się kompleksowej sieci ścieżek rowerowych na terenie Aglomeracji Śląskiej? – Trzeba zacząć coś robić! – mówią wspólnie.
Alex Kopia młodość spędził w Krakowie, tam obronił się na Akademii Sztuk Pięknych, tam uczestniczył też w powstaniu projektu "Kraków – Miasto Rowerów", ale i otworzył pierwszą wypożyczalnię rowerów. Dziś pracuje w Zagłębiu Ruhry jako grafik i chce zaprojektować dla Śląska kompleksową strategię rozwoju sieci ścieżek rowerowych. Właściwie już zaprojektował...
- Śląsk i Zagłębie Ruhry są do siebie podobne. Na takim terenie o wiele łatwiej można budować sieć ścieżek rowerowych od zera. Mamy mnóstwo nieczynnych szlaków kolejowych, mostów, nasypów i wykopów. Pociągi już tu nie kursują, ale to idealny podkład pod zintegrowany system tras dla cyklistów – tłumaczy Kopia.
Turystyka industrialna na rowerze
Według twórcy strategii ważne jest, by zacząć od jednego przykładowego projektu, czegoś co się sprawdzi i będzie wzorem. Takim pomysłem od niedawna szczycą się rowerzyści z Tychów. To już prawie pewne, że powstanie trójkątna trasa łącząca to miasto z Mikołowem i Pszczyną. Koszt wydawać się może śmieszny – to zaledwie kilkadziesiąt tys. złotych. Ale to nie wszystko...
- Dziś właśnie na piątkę obronił się u mnie student, który zaprojektował ścieżkę rowerową w Sosnowcu w okolicach Trójkąta Trzech Cesarzy. To moim zdaniem część mody na projektowanie ścieżek. Wielką popularnością cieszy się np. rejon lasów w okolicach Rud Raciborskich. Tu ciągle wytycza się nowe trasy, sam robiłem to jakiś czas temu – chwali się prof. Kazimierz Kłosek, kierownik katedry Dróg i Mostów Politechniki Śląskiej, również zapalony rowerzysta. Po czym dodaje, że dawna infrastruktura kolejowa to materiał wprost wymarzony pod ścieżki: - Trzeba oczywiście włożyć w to trochę pracy, usunąć pozostałości po podkładach, wyrównać, nanieść asfalt lub kostkę brukową. Ale zapewniam, że stan i jakość tych obiektów doskonale się nadaje dla rowerzystów. Dzięki mostom, wiaduktom i wkopom można by, bez ingerencji z drogami samochodowymi dojechać w każde miejsce w aglomeracji - zachwyca się profesor.
PKP i ich nieruchomości
Alex Kopia w swoim projekcie idzie o krok dalej. Proponuje osobną markę, nowy produkt, który zaoferować można rowerzystom.
- Dla mnie same ścieżki to za mało. Wzorem Niemiec czy Holandii powinniśmy myśleć o spójnym systemie wizualnym dla takiej sieci, osobnej witrynie internetowej, wydawnictwach i mapach oraz sieci przystanków, poczekalni, wiat i nawet wypożyczalni rowerów - wyjaśnia.
W wielu przypadkach na drodze do sukcesu stać mogą kwestie własnościowe. - Nierzadko jest tak, że PKP traci szlak, ale chce zarobić krocie na gruncie, który pozostał. A gminy nie stać na takie wydatki - wyjaśnia Piotr Rościszewski, inżynier budowy dróg i mostów i jednocześnie sekretarz śląskiego klubu znakarzy oraz przewodnik PTTK.
- Wykorzystanie dawnych szlaków kolejowych może okazać się realne, jeżeli Skarb Państwa zrezygnuje z utrzymywania PKP w tak egzotyczny sposób. Inaczej gminy nie będą w żaden sposób zainteresowane wykupem takich gruntów pod drogi dla rowerów lub trasy rowerowe - dodaje Rościszewski.
- Czasem jest jednak tak, że PKP rozbiera infrastrukturę, a teren nie jest atrakcyjny i trzeba płacić podatek od nieruchomości - wtedy przejmuje go Skarb Państwa, oddając jednocześnie gminom - daje nadzieje profesor Kłosek.
- Wyobraźmy sobie, że za kilka lat turysta wsiada na rower, bierze mapę, prowiant, wcześniej planuje dzięki internetowi trasę i podróżuje pomiędzy śląskimi zabytkami techniki, korzystając ze znaków i drogowskazów - snuje wizje Alex Kopia.
Zadzwoniliśmy do śląskiego oddziału PKP Nieruchomości i jak się okazuje spółka zna temat a nawet w kilku przypadkach takie pomysły są realizowane.
- To nie jest tak, że staramy się sprzedać nasze działki z wielkim zyskiem. Tego typu lokalizacje są specyficzne i bardzo często uruchamiamy uproszczone procedury przekazania tego typu terenów gminom - mówi dyrektor Jolanta Michalska. - W gminie Woźniki chcieliśmy oddać teren dawnego szlaku kolejowego pod ścieżki, niestety nie dogadaliśmy się w kwestii procedur. Ale na przykład mamy sygnały z Raciborza czy Siemianowic Śląskich, którym najprawdopodobniej przekażemy tereny po szlakach wąskotorowych pod podobne inwestycje. Bardzo często oczekujemy przynajmniej uregulowania płatności podatkowych wobec PKP, nic więcej. Za darmo nie możemy oddawać tych terenów - tłumaczy dyrektor Michalska.
Zmienić mentalność urzędniczą - bezcenne
Mirosław Okoński, informatyk i programista od kilkunastu lat nie rozstaje się z rowerem. Mieszka w Tychach, podobno najbardziej rowerowym mieście w regionie i uważa, że największym hamulcowym w rozwoju systemu ścieżek jest... zła komunikacja. Ale ta na linii urzędnik – mieszkaniec.
- Władze miast nie konsultują projektów z mieszkańcami, środowiska rowerowe rzadko są zapraszane do wyznaczania nowych szlaków. Co więcej, brak też organizacji czy stowarzyszenia, która spajałaby to wszystko w jedno i działała w interesie śląskich rowerzystów – mówi Okoński.
Najmocniej i najprężniej działającą jednostką w tym zakresie od wielu lat jest śląski odział PTTK, mimo tego, że - jak zaznaczają jego członkowie – to nie należy do jego statutowych obowiązków. Początkowo w latach 1999-2003 zajmował się tym Śląski Związek Gmin i Powiatów w ramach projektu "Rowerem po Śląsku", a PTTK tylko starało się pomóc, proponując utworzenie Śląskiej Sieci Tras Rowerowych. Gminy członkowskie tego związku niestety nigdy się ze sobą nie dogadały, głównie z uwagi na brak chęci finansowania proponowanych tras rowerowych.
- Gminy znajdują setki milionów na budowę dróg dla samochodów, a skąpią pojedynczych milionów na budowę dróg dla rowerów, a większość gmin nawet nie planuje żadnej zmiany w tym postępowaniu. W naszym województwie chlubnym wyjątkiem jest tu Lubliniec, który konsekwentnie realizuje budowę kolejnych odcinków dróg dla rowerów - zaznacza Piotr Rościszewski, zaznaczając, że najbardziej boli go, że nikt tych spraw nie koordynuje, a Urząd Marszałkowski ogranicza się tylko do sprawdzenia czy wnioski o dofinansowanie są właściwie napisane.
- Póki co nikt nie zgłosił się do nas z żadnym kompleksowym projektem - tłumaczy Witold Czyż z Wydziału Promocji Urzędu Marszałkowskiego. - W 2006 roku wspomogliśmy projekt Nadwiślańskiej Trasy Rowerowej. I dziś też jesteśmy gotowi sfinansować każdą "miękką" część takich inwestycji, czyli audyt, badania, strategię i plany. W każdej innej sferze inwestycji niestety nie możemy zbyt wiele zrobić. Czekamy na propozycje - zapewnia Czyż.
- Najważniejsze by zmienić świadomość i mentalność mieszkańców. Rower to najlepszy rodzaj transportu i byłoby sukcesem zwiększyć na Śląsku udział rowerzystów w ruchu z 2 do 3 procent - podsumowuje wszystko Alex Kopia.
--------
Tagi:
Polityka i społeczeństwo |
Śląsk |
Zagłębie Ruhry |
Alex Kopia |
ścieżki rowerowe |
Kazimierz Kłosek |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
An prof. K.Klosek
Panie Klosek.
Co do sciezek po dawnych kolejach i tym podobnym.
A wiec ten program byl przed laty w Z.Ruhry pozytywnie przeprowadzony.
Byle fabryczne torowiska np. w Duisburg, Essen, Bochum- to prawie 80km -sa ze soba rowerowa sciezka polaczone.
Na tej trasi jedzie sie po dobrej ulozonej drodze z wykladzina z zwirem.
Przeciez to pasuje do krajobrazu. i jest o wiele tanszy.
Chce Pan w lesie pod Rudami asfalt albo kostke polozyc?
Kto to ma zaplacic? Po 4 rych latach, korzenie drzew zrobia swoje.
Propnuje Panu przy okazji, rowerowa jazde wzdluz kanalow rzecznych w NRW.
Sam jade po 4 tys km rocznie rowerem.
Do tej przejaszki, Pana serdecznie zapraszam
Wolfgang
W całej Europie rower przeżywa swój renesans. W wielu krajach stał się on wręcz symbolem dobrego smaku, nowoczesnego myślenia, otwartości... W Holandii, w Niemczech, w Czechach czy w Austrii powstały rządowe programy wspierania ruchu rowerowego, a rower stał się ważnym elementem polityki transportowej tych krajów. Miasta i całe regiony połączone są setkami kilometrów tras rowerowych. Dziesiątki tysięcy Europejczyków codziennie rowerem dojeżdżają do pracy, do szkoły, na zakupy...
Obywatele! Na rowery!
Chcemy nowoczesnego Śląska! Śląska z przyjaznymi, otwartymi i czystymi miastami! Śląska z Silesią! Silesii z rowerami! Jak Paryż, jak Berlin, jak Amsterdam!
Chcemy bezpiecznych ścieżek rowerowych w miastach.
Chcemy nowoczesnej infrastruktury rowerowej w regionie.
Chcemy aktywnej prorowerowej polityki w województwie śląskim.
Tworzenie nowoczesnej infrastruktury drogowej uwzględniającej ruch rowerowy leży w interesie nas wszystkich - rowerzystów, kierowców i pieszych!
Wiemy jak to zrobić!
Jesteśmy dziennikarzami, lekarzami, projektantami, architektami, nauczycielami, inżynierami, studentami... Jesteśmy rowerzystami!
Służymy naszą wiedzą i doświadczeniem. Włączymy się aktywnie do realizacji prorowerowych działań w województwie śląskim.
Przyłącz się do nas! Przecież masz rower!
Inicjatywa „Obywatele! Na rowery!”
QnHAdTMVBUUnU
I'm so glad that the itnerent allows free info like this!
bfhbGhVpHkcUDw
XY7l87 ftkgbxytnjvw
MpKJEUlzQv
I1iL9N , [url=http://pgtzpxjcrwrc.com/]pgtzpxjcrwrc[/url], [link=http://cjlwauzpxzqp.com/]cjlwauzpxzqp[/link], http://koilycxeburr.com/
SBTtIFLOm
x4OtPs osjcstrvvqok
bqBVYGXzOyuXDEls
FkHiFc , [url=http://gypwgsqtgmev.com/]gypwgsqtgmev[/url], [link=http://awpqwwjroicj.com/]awpqwwjroicj[/link], http://mjoclrtdpdcr.com/