Jan Buzek protestował przeciw czechizacji, spotykając się zaś z niechęcią Czechów dość ostentacyjnie zrezygnował z funkcji posła parlamentu Czechosłowacji. Śmierć spotkała go w czasie II wojny światowej, jako więźnia hitlerowskiego obozu w Dachau
W 1618 roku wybuchła jedna z najstraszniejszych wojen w naszej historii. Znamy ją jako wojnę trzydziestoletnią. Górnego Śląska nie ominęła. Habsburgowie bowiem, jako władcy katoliccy, chcieli za wszelką cenę wyrugować dominujące wówczas na ziemiach I Rzeszy Niemieckiej wyznanie protestanckie. Ci zaś w swej obronie założyli Unię Ewangelicką, wybuchło antyhabsburskie powstanie. Wsparcia powstańcom udzielił również Śląsk, zobowiązując się w wypadku rychłej wojny do zabezpieczenia granicy z Polską, z której spodziewano się prohabsburskiej interwencji. Wystawiono sześciotysięczną armię pod wodzą Jana Jerzego Hohenzollerna. W bitwie pod Białą Górą (dziś przedmieścia Pragi) w 1620 r. wojska protestantów zostały rozbite. Przyczynili się do tego w dużej mierze lisowczycy – czyli znani z okrucieństw i hulaszczego trybu życia najemnicy, polscy elearowie. Czechy stały się dziedziczną własnością Habsburgów.
Katolickie wojska cesarskie w latach 1621-1622 oczywiście spacyfikowały Śląsk, przyczyniając się walnie do zmniejszenia liczebności tutejszych ludów. Znane są straty obliczone dla całych Czech: ludność z 4 milionów stopniała do 800 tysięcy. Śląsk za łagodniejsze potraktowanie zapłacił cesarzowi kontrybucję – 300000 guldenów. Lisowczycy przemaszerowali przez Śląsk kilka razy – zawsze łupiąc go, paląc i grabiąc. Ta pierwsza europejska Unia została pokonana.
We wspomnianej bitwie pod Białą Górą zginęło wielu luteran. Ale dziś wypada wspomnieć jedno nazwisko – w walce brali udział Buzkowie. Przodkowie piastującego dziś najwyższe stanowisko w europejskim parlamencie Jerzego Buzka. Jako luteranie musieli uciekać przed habsburskimi prześladowaniami – osiedlili się w pięknej okolicy, w Śmiłowicach koło Trzyńca. Rodzina trwa tam do dnia dzisiejszego, ale dla nas szczególnie ważne jest pokolenie dziadków Jerzego Buzka. Jego pradziadek, także Jerzy, był rolnikiem, znającym cztery obce języki. Przyjaźnił się z autorem śląskiego hymnu, Janem Kubiszem.
My jednak, dzięki Wielkiej Encyklopedii Powszechnej bardziej znamy trzech „zstępnych” Buzków. Jerzy Buzek był profesorem AGH w Krakowie – jego praca w dziedzinie metalurgii metali kolorowych zaowocowała używanym na całym świecie terminem „liczba Buzka”. Jan Buzek był w czechosłowackim parlamencie posłem Zaolzia. Kiedy ta część Śląska stała się przedmiotem ostrych sporów Czech i Polski, zamieszkujący ją Polacy zaczęli odczuwać wzmożoną czechizację. Buzek protestował przeciw tej polityce, spotykając się zaś z niechęcią Czechów dość ostentacyjnie z funkcji zrezygnował. Śmierć spotkała go w czasie drugiej wojny światowej, jako więźnia hitlerowskiego obozu w Dachau.
Najbardziej chyba znanym jest Józef Buzek. Brat dziadka „naszego” Jerzego, był profesorem Uniwersytetu we Lwowie, potem w Warszawie. Był też posłem na Sejm wiedeński. W roku 1918 stworzył nawet projekt konstytucji dla odradzającego się państwa polskiego. To zapomniane dziś dzieło nosiło tytuł „Projekt Konstytucji Państwa Polskiego i ordynacji wyborczej sejmowej oraz uzasadnienie i porównanie projektu Konstytucji Państwa Polskiego z innemi konstytucjami, opracowane przez dr. Józefa Buzka, dziekana fakultetu prawniczego Uniwersytetu Lwowskiego”. Co znamienne – ten projekt przewidywał w Polsce monarchię. W bardzo nowoczesny sposób konstytucja ta określała zasady wyboru króla, sukcesji, jego uprawnienia i obowiązki. Przede wszystkim jednak projekt ten zawierał przepisy, nie pozwalające zbyt rozrastać się biurokracji – a taki rozrost jest zmorą naszych czasów.
Kiedy odrodziła się Polska, Józef Buzek został posłem i senatorem. Zainicjował i utworzył Główny Urząd Statystyczny, został na dwanaście lat jego pierwszym dyrektorem. W tym czasie ważyły się losy Śląska. 15 lipca 1920 roku Sejm jako część konstytucji II RP przyjął przedstawiony przez Komisję konstytucyjną projekt samorządu dla Górnego Śląska. Referentem Komisji był właśnie prof. dr. Józef Buzek. Przedstawiając projekt w imieniu Komisji stwierdził, że „dążenia ludności śląskiej do obszernego samorządu w ramach Rzeczypospolitej Polskiej zasługują ze wszech miar na poparcie”. Projekt przyjęto jednogłośnie, niemal w całości został przyjęty i uchwalony jako „Statut organiczny województwa śląskiego”. Podczas dyskusji generalnej nad tą ustawą odczytywano wiele słów Józefa Buzka.
Przytoczę tutaj najbardziej charakterystyczne. Profesor powiedział, że „Projekt statutu organicznego uchodzić może za stanowczy wyraz woli całego narodu polskiego połączenia Śląska Cieszyńskiego i Górnego Śląska z Macierzą polską w sposób odpowiadający woli samego ludu śląskiego”. „Komisja Konstytucyjna Sejmu Ustawodawczego liczyła się z tem, że Śląsk był przez przeszło sześć wieków oderwany od pnia macierzystego Polski, że w tym czasie powstały odrębności prawno-polityczne i ekonomiczne i te odrębności wymagają poszanowania”. „Lud śląski pragnie szerokiego samorządu, lud ten chce przede wszystkiem sam decydować o swoich najbliższych potrzebach i aby mu dać sposobność do tego, aby zapewnić mu prawo samorządzenia na własnej ziemi, Komisja Konstytucyjna jednomyślnie projekt ten przyjęła i prosi o jego uchwalenie”. „W ten sposób przedstawia się ustawa nasza jako votum ufności, którą naród polski wyraża ludności Górnego Śląska. Jesteśmy pewni, że na ten głos zaufania ludność śląska także zaufaniem odpowie”.
Na słowa Józefa Buzka przedstawiciel rządu, wiceminister Wróblewski powiedział: „Votum Sejmu będzie wyrazem przekonania, że lud polski na obu Śląskach z nadanych mu praw potrafi skorzystać na łączny - Polski i swój - pożytek, a równocześnie będzie dowodem zaufania, jakie Polska żywi do tych swych synów, których powrotu do ojczyzny wygląda z największą tęsknotą”.
Niewielu ludzi wie, że w tym czasie kładziono już podwaliny pod wspólną Europę. Głównym „architektem” zjednoczenia był Richard Coudenhove-Kalergi. Do swojej idei potrafił zjednać sobie wielu znakomitych ludzi swojej epoki. Obok między innymi Konrada Adenauera, G. Hauptmanna , czy T. Manna, najbardziej znaną nam osobą z pewnością był Albert Einstein. W wielu krajach, początkowo z niemałym trudem powstały oddziały tamtej Unii Paneuropejskiej, jak ją nazwano. Komitet organizacyjny takiego oddziału ukonstytuował się 27 lutego 1927 roku w Warszawie. Na czele komitetu stanęli m.in. Aleksander Lednicki i senator Józef Buzek. Odbywały się Kongresy Unii w Wiedniu (1926), Berlinie (1930), Bazylei (1932), ponownie we Wiedniu w roku 1935. Józef Buzek zmarł w Cieszynie 22 września 1936 roku. Prace nad utworzeniem Unii Paneuropejskiej przerwała wojna. Potwierdziło to niejako zasadność założeń Coudenhovego – te zakładały przecież konieczność budowy nowego społeczeństwa naszego kontynentu. W czasie wojny kontynuowano prace w USA, po wojnie powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Z niej powstała EWG, a później Unia Europejska. Dołączyliśmy do grona jej członków, a przewodniczącym jej parlamentu jest obecnie Ślązak, Jerzy Buzek.
Był premierem rządu RP. Stał się ikoną wprowadzanych reform służby zdrowia, szkolnictwa i ubezpieczeń emerytalnych. Nasi politycy jednak ciągle toczyli boje o władzę i wpływy. Reformy ocenia się jako niezbyt udane, skutkiem czego Jerzy Buzek w pewnym sensie stał się ich ofiarą. Ale jego rodzinne tradycje i wrodzona klasa sprawiły, że dołączył do grona prawdziwych mężów stanu. Mam nadzieję, że podobnie jak jego stryjeczny dziadek dostrzeże dążenia śląskiego ludu do prawdziwej samorządności i wypływających z niej korzyści dla Polski i Europy.
W czasach, kiedy w Polsce rządził Edward Gierek, krążył sobie pewien żart. Na europejskich salonach wejście każdego polityka oznajmiano, uzupełniając nazwisko zwrotem „mąż stanu”. Kiedy wchodził Gierek, mówiono „mąż Stasi” (od Stanisławy, żony Gierka). Bo tak nas postrzegano. Teraz może nas niebywałą dumą napawać fakt, że urodzony Ślązak, obarczony bagażem rodzinnych doświadczeń i tradycji, to postrzeganie ma szansę zmienić i przywrócić dawne znaczenie określenia „światło ze Śląska”.
--------
Tagi:
Polityka i społeczeństwo |
Górny Śląsk |
Polska |
Jerzy Buzek |
Józef Buzek |
Jan Buzek |
Zaolzie |
statut organiczny |
Lwów |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
ciekawe informacje tu przeczytalem i nasuwa mi sie jedno pytanie. czy pan buzek czuje sie narodowosci slonskiej czy juz zapomnial o przodkach i jest narodowosci polskiej. jestem slonzakiem i pochwalam zbieranie deklaracji waznych i znanych osobistosci ktore nie wstydza sie slonskiej narodowosci. takie glosy moga byc bardzo wazne do naszej przyszlosci.
"Śmierć spotkała go w czasie drugiej wojny światowej, jako więźnia hitlerowskiego obozu w Dachau." Drobna poprawka; Dachau to był niemiecki obóz koncentracyjny w okresie kiedy Niemcy wybrali faszystowski ustrój.
Tak, to można uznać za bardziej plebejski sposób wyrażania się - ale wtedy trzeba powiedzieć, że Łambinowice to był polski obóz koncentracyjny w okresie, kiedy Polacy wybrali socjalistyczną przyszłość.
Polacy nie wybrali.
Po raz kolejny dopraszam się rzetelności w komentarzach, Buzek jesli czuje się Polakiem- Ślązakiem ma do tego prawo i zejdzcie z niego.
Polacy w wiekszosci byli przeciwko socjalizmowi a NIEMCY nie , wiec mowa ze wybrali socjalizm jest glupotą, a w Lambowicach oprocz naszych garowali tez i Polacy z głebi kraju, zwyczajnie ustrój pozbywał się niewygodnych, nie tylko na Śląsku,
RZE-TE-LNOSCI!
PBZcKgFjBzeo
Could you write about Physics so I can pass Scincee class?
yvDaWtLDpVPrX
cZqtOz xwcltrfabezw
GsGMEtgDWgpDLuDSjyo
gb7PCt , [url=http://khcjzqlwnplh.com/]khcjzqlwnplh[/url], [link=http://edlqpfgkjjgo.com/]edlqpfgkjjgo[/link], http://anukevecogip.com/
jCPqnilJqoR
PIc5XP gfgbiujuzesr
AlABloTv
I2jv4S , [url=http://mqqgyfcbljul.com/]mqqgyfcbljul[/url], [link=http://cxicrudlkalx.com/]cxicrudlkalx[/link], http://flrezqpgcdjq.com/