Może trudno w to niektórym uwierzyć, ale grubo ponad sto lat temu postanowiono połączyć linią tramwajową Chorzów z Bytomiem linią okrężną, przez uprzemysłowione i gęsto już zaludnione tereny dzisiejszej Rudy Śląskiej. Linia ta, służąc naprawdę mieszkańcom przetrwała dwie wojny, zmianę państwowych granic, a nawet okres „błędów i wypaczeń”.

Motornicze (głównie Panie) jeżdżących po niej tramwajów (budowanych w oparciu o dokumentację wojennego typu „N”) ostrzegawczo używały charakterystycznego dzwonka. Pamiętam że ten dźwięk, w połączeniu z dobrze znanym numerem linii był nawet wśród dzieci używany żartobliwie na określenie braku rozumu. Chcąc kogoś określić niemądrym, wystarczyło zakręcić ręką obok skroni, mówiąc przy tym słowa „blym – blym, dziewiontka”. A 9-tka od zawsze była czymś ważnym, przydatnym, spełniającym oczekiwania. Marzeniem mieszkańców Kochłowic czy Halemby było rozszerzenie jej torowisk również na te właśnie dzielnice.
Jak wspomniałem, linia wiele przetrwała. Korzystający z niej mieszkańcy zawsze też mieli świadomość, że jest czymś trwałym i niezmiennym, solidnym elementem egzystencji kilku miast. Że zmieniające się stosunki własnościowe są przez to tylko mało istotnym dodatkiem. Nie przewidzieli jedynie, ze stery weźmie w swoje ręce Roman Urbańczyk, wspierany przez sowicie opłacanych „doradców”, desygnowanych przez władze miast.
Od stulecia zadaniem linii był transport ludzi. Za przejazdy płacili pieniędzmi, ale od początku część kosztów ponosiły gminy. Teraz ktoś sobie uroił, że linia powinna generować zysk. Normalni ludzie wiedzą, że drogą do zwiększenia zysku jest zwiększenie sprzedaży. W tym przypadku można to osiągnąć jedynie poprzez zachęcenie do skorzystania z dobrodziejstw tramwaju. Modernizacja torowiska, nowszy tabor, sprawniejsza obsługa. Jednak typowo polskim zwyczajem ostatnich czasów, stało się coś innego. Podniesienie ceny o sto procent! Bo taki jest dla wielu pasażerów ostateczny efekt operacji, jaką przeprowadziły KZK GOP i Tramwaje Śląskie na żywym organizmie linii numer 9, dzieląc ją na dwie.
Znalazłem w prasie wytłumaczenie tej decyzji, które jest równie kuriozalne, jak i pozostałe działania tych instytucji. „Linia była zbyt długa, dochodziło na niej do wypadków”. Czeka nas zatem najprawdopodobniej stworzenie wiekopomnego dzieła, jakim może stać się przyszła praca doktorska Romana Urbańczyka, zatytułowana „Wpływ przesiadki w Chebziu na zmniejszenie liczby wypadków na torach tramwajowych”.
Innym wytłumaczeniem było podobno lepsze wykorzystanie taboru. Chodzi chyba o to, że w systemie „sztafetowym” jeden tramwaj dojeżdża do Chebzia, po czym przekazuje pasażerów drugiemu. Ale zauważmy, że w tym przypadku konieczność obsługi dwóch tramwajów to usprawiedliwienie utworzenia kilku nowych miejsc pracy w tramwajowej administracji. A może też, wzorem katowickiego ronda, na tym chebziańskim zostanie urządzona jakaś galeria sztuki dla czekających pasażerów? To byłaby wielka szansa dla tej dzielnicy, ale też dla zwykłych ludzi. Gdzieś przecież muszą się schronić przed deszczem i mrozem. Przynajmniej mogliby odpocząć po podróży powyginanym i wyboistym torem, obcując z kulturą. Przy okazji artystyczne doznania pozwalałyby im zapomnieć o tablicy, którą widzieli przejeżdżając przez Nowy Bytom. Na niej napisano, że „Za stan torowiska odpowiada spółka Tramwaje Śląskie S.A.”
W swojej dziecinnej naiwności sądziłem, że przedstawiciele poszczególnych gmin w KZK GOP są po to, by organizacja przewozów była dostosowana do autentycznych potrzeb mieszkańców. Że tego typu decyzje konsultują, biorąc za to niemałe wynagrodzenia. Utwierdzał mnie w tym przekonaniu fakt, że z ramienia Rudy Śląskiej do tego „zadania” wydelegowano radnego, Zbigniewa Domżalskiego, przynajmniej z założenia sięgającego opinii mieszkańców. Dla organizatora komunikacji to swoista „blacha na dupę”, jednak tym razem z rad naszego radnego najprawdopodobniej nie skorzystał – zapewne pamiętając, że ten propaguje postawę „wybieram rower”.
Tyle żartów, pora na podsumowania. Panu Urbańczykowi i jego świcie zalecam wizytę np. w rudzkim Urzędzie Pracy, celem uważnego przestudiowania ofert. Będzie miał okazję przekonać się, że miejsca pracy na rudzian z dzielnic południowych czekają w dzielnicach północnych, na rudzian w ogóle czekają też w miastach ościennych. Nie mają tam jak dojechać, zwłaszcza że podróże komplikują przesiadki. Ludzie „zwykli” muszą dojeżdżać na godzinę szóstą, a pierwsze okazje dojazdu zaczynają się dopiero po piątej. Urzędnicy radzą sobie późniejszym rozpoczynaniem pracy, dodatkowo transportując najbliższych służbowymi limuzynami. To rozwiązanie takich właśnie problemów jest zadaniem koordynatora komunikacji zbiorowej, a nie psucie funkcjonujących i sprawdzonych rozwiązań. Jeżeli przerasta to jego możliwości, pora chyba udać się na zasłużony odpoczynek.
A wszystkim, którzy się do podziału linii „9” przyczynili przypomnę tak po naszymu, cytowane na wstępie słowa: blym-blym, dziewiontka ! Sens niech sobie dopasują według własnego uznania.
Jan Kołodziej / Autor zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/kamil_szewczyk/
--------
Tagi:
kzk gop |
urbańczyk |
tramwaje śląskie |
ruda śląska |
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
Czy oni czytają te artykuły ?
"I jego świta" ...czy oni przejmują się tego typu artykułami ?
VKmrlycBFWdINJTOeS
That's a smart way of loikong at the world.
LVGxqslODhjiCBDS
sgB4H6 zwoctkmylyul
TPlvarZhkJ
EOLgVZ , [url=http://yjxelmklpvsk.com/]yjxelmklpvsk[/url], [link=http://sljvznqaippm.com/]sljvznqaippm[/link], http://eiytdqncfqni.com/
JKHFYwOgbnmCx
8xpI9i euyhgciawzyl
tLOJUqMzByTLqoTe
wQL05M , [url=http://ypclijqbnghm.com/]ypclijqbnghm[/url], [link=http://czuddrjvwgdi.com/]czuddrjvwgdi[/link], http://quxvznubfrln.com/