6 czerwca po raz czwarty wręczono Górnośląskie Tacyty, czyli nagrody im. ks. Augustina Weltzla. To coraz bardziej prestiżowe wyróżnienie przyznaje RAŚ, ale laureatów wyłania kapituła złożona z niezależnych naukowców zajmujących się górnośląską problematyką.
Bo Tacyta przyznaje się w dwóch kategoriach: Badacz dziejów Śląska i ich popularyzator. Za rok 2010 nagrody w kategorii badacz nie przyznano, bo kapituła uznała, że żadne zasługujące na tę nagrodę dzieło nie powstało. Tak więc w kategorii popularyzator nagrodę otrzymał profesor Aleksander Nawarecki, za swoją książkę „Lajerman”, a druga przypadła Kazimierzowi Kutzowi, za całokształt dorobku artystycznego, ale niejako przy okazji napisania jego pierwszej powieści, „Piąta strona świata”.
O tym, że ranga nagrody rośnie, najlepiej świadczy publiczność. Z każdą kolejną edycją jest jej więcej. Tym razem duża aula im. Kazimierza Popiołka na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego była niemal pełna. Ale też warto było, bo obaj nagrodzeni okazali się świetnymi mówcami. Kutz dziękując za wyróżnienie żartował, że przywykł do odbierania nagród, bo coraz mniej pracuje, a coraz więcej dostaje nagród za całokształt, co jest dobitną oznaką starości i zbliżającego się końca. Profesor Nawarecki zaś zaczął od tego, że jest bardzo wzruszony, bo w przeciwieństwie do Kutza, nie jest przyzwyczajony do odbierania tego rodzaju wyróżnień.
„Lajerman” – książka Nawareckiego, to epizody z historii Śląska i postrzeganie Śląska opowiedziane z perspektywy krojcoka, czyli pół-Ślązaka, pół-gorola. „Piąta strona świata” Kutza to powieść, a trudno przecież streszczać powieść. Ale czyta się, podobnie jak scenariusze Kutza, świetnie. Kutz nawiązując do „Lajermana”, w którym pada pytanie, pytanie o miejsce Śląska w cywilizacji: „Kaj my to som” dopowiada, że przecież to pytanie pada już w „Perle w koronie”, jego filmie, ale cieszy się niezmiennie, że jest zadawane wciąż. Bo na Śląsku wciąż trzeba szukać na nie odpowiedzi.
I tym poszukiwaniem na odpowiedź była także debata, w której oprócz obu nagrodzonych wziął udział przewodniczący kapituły, profesor Ryszard Kaczmarek oraz – jako jej prowadzący – Michał Smolorz. Zresztą etatowy moderator dyskusji po wręczeniu Tacytów.
Poszukiwano w niej odpowiedzi właśnie na pytanie, jakie jest dziś miejsce Śląska i Ślązaków we współczesnym świecie.
Górnośląski Tacyt to nagroda ustanowiona przez Ruch Autonomii Śląska w roku 2007. Augustin Weltzel, którego współcześni nazwali „Górnośląskim Tacytem” właśnie, był XIX-wiecznym badaczem historii Śląska, którą pisał bez jakichkolwiek narodowych uprzedzeń, rzetelnie pokazując rolę wszystkich zamieszkujących tu narodowości. Dzieła Weltzela można wręcz traktować jako wzorzec naukowej, historycznej rzetelności.
W latach poprzednich statuetkę otrzymali: Henryk Waniek i prof. Ewa Chojecka (2007), Małgorzata Szejnert i dr Jerzy Polak (2008), Krzysztof Karwat oraz prof. Wojciech Kunicki (2009), dr Beata Giblak i dr Jan F. Lewandowski (2010).
Statuetkę „Górnośląskiego Tacyta”, przedstawiającą muzę Klio stworzył najbardziej znany śląski artysta rzeźbiarz Augustyn Dyrda, i za symboliczną opłatą przekazał ją dla RAŚ-u.
Kapituła, wybierająca laureatów ma skład zmienny. Zasada jest taka, że znajdują się w niej naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Opolskiego, Tym razem byli to: prof. Przewodniczący Ryszard Kaczmarek z UŚl dr Piotr Greiner, dyrektor Archiwum Państwowego w Katowicach, dr Zbigniew Kadłubek, dr Tomasz Nawrocki, dr Tomasz Słupik, dr hab. Barbara Szczypka-Gwiazda – z Uniwersytetu Śląskiego oraz prof. Joanna Rostropowicz i dr Norbert Honka z Uniwersytetu Opolskiego.
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
CrIGRIstsvUhMzPl
THX that's a great asnwer!
rZSuGlHtdfXbDlBoPp
ebvtyP uqklwdghgozx
ONJjyMtB
tyavPh , [url=http://qjgpyomzzvmy.com/]qjgpyomzzvmy[/url], [link=http://qggxjvevzpxx.com/]qggxjvevzpxx[/link], http://qhyonmxdzgdg.com/
SbaEorMrxglyXhstTt
4oCY7n yoqakcfizoyn
QBIpmMonkLrAw
a9dGmE , [url=http://fctvmxwbxvzi.com/]fctvmxwbxvzi[/url], [link=http://aarzorkiuqbm.com/]aarzorkiuqbm[/link], http://xhwdkmmgnhlv.com/