Każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie, rozumie znaczenie powyższego przysłowia; dla niewtajemniczonych wyjaśnię – iż „dzieci, kościół, kuchnia„ wskazywało drogę kobiety jako matki, wychowującej dzieci w moralności, kościelnej obyczajowości – a wszystko to nieopodal kuchni, która pełniła rolę centrum domowego ogniska.
Słynne trzy K dzisiaj nazywane jest „Kinder, Kirche, Karierre” – i niezależnie od tego, który sposób wybiera kobieta obecnie, to przynależność do organizacji, której znaczenie na arenie państwowej i politycznej wzrasta – do czegoś zobowiązuje. Tak, tak najdroższe Hanysy, piszę o Waszym ukochanym RAŚ-u i o prareferendum, które w niedzielę odbyło się w Lędzinach i Imielinie. Wśród kobiet, które były przy organizacji tego przedsięwzięcia dostrzegłam panie: Monika Kassner ze Świętochłowic, Kamila Lomber z Lędzin, Mirella Dąbek z Mysłowic, Klaudia Porwolik (nie wiem skąd) oraz ja z … Czeladzi.
To by było na tyle obecnych, więc się pytam, gdzie cała reszta? Udział w prareferendum był o niebo ciekawszy niż kulanie klusek w niedzielę po sumie i ja tutaj mówię o czynnym udziale, a nie o głosowaniu, na które głosujące wybrały się, bo „mężowie jechali”. Innymi słowy, drogie Ślązaczki, dlaczego nie utożsamiacie się z ideą autonomii tak jak Ślązacy? Dlaczego nie wstąpicie do RAŚ-u ?
PJN miał Kluzik- Rostkowską a teraz ma Jakubiak, PO - Piterę, no i teraz Kluzik, PiS – Aletkę (kotka Jarosława Kaczyńskiego, zakamuflowany orzeł biały) . Tymczasem w Radzie Naczelnej RAŚ-u jest dwudziestu chłopa i jedna Monika, a zarząd jest w pełni męski. Feministycznie nawołuję Was drogie kobiety do aktywniejszego RAŚ-owania!
Może Was spotkać nawet taka przygoda jak mnie, czyli posiadanie do tej pory (a piszę te słowa we wtorek w południe), okrągłej pieczęci Ruchu Autonomii Śląska, którą stemplowałam karty do głosowania. Nawiasem mówiąc, gdyby nie ja, Wasza pieczęć by zaginęła, bo wszyscy polecieli szczerzyć zęby do TVN24 i innych telewizji, zostawiając pieczęć na piwie. Ciekawa również jestem, jak drogi zarząd będzie stemplował sobie dzisiaj uchwały…
Wracając, śląska kobieto, co powiedziałby Twój ślubny, gdybyś zakomunikowała mu, że dzisiaj obiadu nie będzie, bo Ty idziesz organizować prareferendum? Gwarantuję, że uwarzyłby ten pieroński obiad za Ciebie. Jeszcze raz więc nawołuję, baby do RAŚ-u!
Kończąc swoją feministyczno- gorolską wypowiedź (już nic was gorszego w hanyskowsko-męskiej gazecie spotkać chyba nie może), chcę zakomunikować, iż rozłożenie głosów goroli z Zagłębia w Lędzinach było 50:50. Łysy z SLD z Sosnowca oddał głos na nie, za to ja… na TAK !
Dodaj swój komentarz do tego artykułu.
yIokeOYc
Always refreshing to hear a ratnaiol answer.
LmsaVSSTZg
rVwKds vmrjoiahjaen
OwYoCykmMbxJhr
phBUU0 , [url=http://nhnvuykrqvnk.com/]nhnvuykrqvnk[/url], [link=http://vxpsrrgamysv.com/]vxpsrrgamysv[/link], http://umtwdbzerlse.com/
hqJOHsoptNPkZYUAnh
rIt1Cu gmcesdespksk
EPXtPSxMyDnQqlvdww
GkSHKw , [url=http://klxfkbyzplod.com/]klxfkbyzplod[/url], [link=http://pdomldhyzgwc.com/]pdomldhyzgwc[/link], http://dcfmspvxcayi.com/