Większość Goranów zamieszkujących swe tradycyjne obszary posługuje się językiem albańskim. Jest to bez wątpienia efekt ostatnich wydarzeń w Kosowie, choć jeszcze w 1991 r. podczas wspomnianego już spisu powszechnego, 55% mieszkańców Gory za swój pierwszy język podało język gorański, a reszta serbski
Kosowo dzieli od Polski grubo ponad 1000 kilometrów. Okazuje się jednak, że rozpala ono w naszym kraju tyle emocji, jak gdyby znajdowało się tuż za naszymi granicami. Co rusz pojawiają się komentarze o państwie mafijnym, tymczasowym, o słowiańskiej solidarności z braćmi Serbami i podobne echa ułańskiej fantazji