Sejmowe przepychanki nad śląską etnicznością
25 sierpnia 2015
0

Rządząca koalicja wyciąga rękę do Ślązaków. Opozycja reaguje nerwowo. Co dalej ze zmianą ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych pisze pełnomocnik Komitetu Inicjatywy, Jacek Tomaszewski.

W okresie wakacyjnym ruszyły prace nad zmianą ustawy o mniejszościach narodowych mająca nadać Ślązakom status grupy etnicznej. Zrzucony po pierwszym czytaniu w sejmie projekt do trzech komisji w lipcu został wyciągnięty z zamrażarki a komisji zdecydowały o przekazaniu go do specjalnie powołanej w tym celu podkomisji.

Po prawie godzinnej burzliwej i gorącej dyskusji 4 sierpnia podkomisja nadzwyczajna pozytywnie przegłosowała zamiany w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych mające na celu uznanie
Ślązaków za mniejszość etniczną a śląską godkę za język regionalny.

Sprawcą tych gorących obrad był nie kto inny jak poseł Prawa i Sprawiedliwości, Czesław Sobierajski. Znany ze swojej nienawiści do Ślązaków poseł po raz kolejny uderzał w te same nuty zdrajców narodu i zakamuflowanej opcji niemieckiej. Na nic jednak zdało się rozdzieranie szat, przypominanie o Grunwaldzie i powstaniach śląskich. Głosami PO i SLD przy samotnym sprzeciwie PiS podkomisja przegłosowała dalsze prace nad projektem.

Pozytywne zaopiniowanie obywatelskiego projektu przez podkomisje oznacza, że prace nad ustawą wracają znowu na obrady połączonych komisji: administracji i cyfryzacji, mniejszości narodowych i etnicznych oraz edukacji, nauki i młodzieży. Ta ponownie będzie musiała przegłosować czy projekt trafi na drugie czytanie na sali plenarnej sejmu. Biorąc pod uwagę zbliżające się wybory pewnym jest, że rządząca koalicja przegłosuje projekt ku niezadowoleniu opozycji. Jednak do końca kadencji sejmu pozostały trzy posiedzenia. Żeby projekt mógł trafić do senatu potrzebne jest trzecie czytanie w sejmie i przegłosowanie projektu. Tego czasu może zabraknąć.

Prace nad obywatelskimi projektami ustawodawczymi nie kończą się wraz z końcem kadencji sejmu ale są kontynuowane w kolejnej. Bez względu więc na wyniki zbliżających się wyborów nasz projekt nie trafi do kosza. Dopóki zmiany nie zostały odrzucone, czy to przez głosowanie w sejmie czy w senacie, walka trwa do końca. Jeśli ostatecznie ustawa wylądowałaby na biurku prezydenta Dudy do podpisu będzie to swego rodzaju precedens. Czy bowiem odważy się on jednym podpisem zniweczyć ambicje Ślązaków, jasno określając się jako przeciwnik? Czas pokaże.

jacek_tomaszewski_bio

 

Jacek Tomaszewski

Comments

comments