Budzenie demonów negatywnych emocji
26 października 2016
0

– Trzeba umocnić polskość na Śląsku – mówi poseł PiS z Czeladzi, Waldemar Andzel. – Jerzy Gorzelik & Co. Winni być uznani z piątą kolumnę i z tego powodu zatrzymani a następnie skazani – uważa prof. Nalaskowski, doradca prezydenta RP. Dlaczego prawa strona podburza Polaków przeciwko Ślązakom?

Nie mają łatwo ostatnio Ślązacy. Od dłuższego czasu z prawej strony słychać tylko o zagrożeniach jakie czyhają na Polaków na Śląskiej ziemi. Ślązacy przestali już być zakamuflowaną opcją niemiecką a stali się realnym, zdaniem polityków PiS, zagrożeniem dla Polski i polskości.

Najpierw poseł z Czeladzi, Waldemar Andzel, chciał rozmieszczenia na Śląsku oddziałów Obrony Terytorialnej.  W woj. śląskim działają zwolennicy opcji proniemieckiej, są tak szkodliwe organizacje jak Ruch Autonomii Śląska. Wydaje się, że uzasadnione by było wprowadzanie obrony terytorialnej jednak we wcześniejszym etapie – argumentował swój pomysł. Nie ma łatwego życia także przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, którego do więzienia chce wsadzić sam doradca prezydenta RP, prof. Aleksander Nalaskowski. – Dajmy Gorzelikowi trzy spokojne miesiące aresztu na przedyskutowanie swoich racji w którymś z zakładów karnych. Może w jednej celi z krewkimi narodowcami? – pyta profesor.

Dla Piotra Semki naklejki „SI” na samochód to przejaw separatyzmu. Co więc musi myśleć o Marszu Autonomii? Foto: Marcin Lachowicz
Dla Piotra Semki naklejki „SI” na samochód to przejaw separatyzmu. Co więc musi myśleć o Marszu Autonomii? Foto: Marcin Lachowicz

– Przedstawiciele politycznego centrum budzą demony negatywnych emocji i eskalują nikomu niepotrzebny konflikt – uważa dr Małgorzata Myśliwiec, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Jej zdaniem mamy do czynienia z emocjonującą, polityczną licytacją, kto bardziej nastraszy rodaków Ślązakami. –  Sądzę jednak, że to tzw. „daremny futer”. Kilkoma negatywnymi wypowiedziami nie da się odciąć Ślązaków od źródeł swojej tożsamości, osadzonych w sposób zdecydowanie bardziej trwały, niż polityczny fundament kilku nieodpowiedzialnych polityków – mówi Myśliwiec.

– Poziom tego typu wypowiedzi jest żałosny a słowa mają swoje konsekwencje i niezdrowo podgrzewają emocje. Mam nadzieję, że są to incydenty – mówi dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego. Te incydenty spotkały się ze zdecydowaną reakcją sejmiku województwa śląskiego, który podjął specjalną uchwałę, w której zaapelował  prowadzenie politycznych sporów w sposób odpowiedzialny, wolny od pomówień i niebezpiecznej gry na emocjach. – To i wypowiedzi osób publicznych sprawiły, że poseł Andzel zaczął się wycofywać i łagodzić swój ton – dodaje Słupik.

Zdaniem przewodniczącego RAŚ takie wypowiedzi polityków PiS o Ślązakach nie wróżą niczego dobrego. – PiS porusza się na Górnym Śląsku niczym słoń w składzie porcelany. Obóz władzy gra na emocjach nie pozostawiając pola do dialogu. Jeżeli nie przyjdzie opamiętanie, konflikt może się zaostrzyć i całkowicie wymknąć spod kontroli. Politycy rządzącej partii powinni wziąć sobie do serca lekcję wielu regionów Europy, w których podobnie aroganckie zachowanie władz centralnych doprowadziło do zburzenia spokoju mieszkańców – uważa Gorzelik.

jacek_tomaszewski_bio

 

Jacek Tomaszewski 

Comments

comments