Ślązacy wyrzuceni z Sejmu
24 listopada 2016
0

Głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15 obywatelski projekt ustawodawczy uznający Ślązaków za mniejszość etniczną trafił do kosza.

19 października 2016 roku nie będzie datą, która pozytywnie zapisze się na kartach śląskiej historii. Połączone komisje Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Administracji i Cyfryzacji negatywnie zaopiniowały projekt poparty przez ponad 140 tysięcy obywateli.

Wstępna propozycja, aby projekt skierować do dalszych prac w podkomisji została przykryta innym wnioskiem. – Zgłaszam wniosek przeciwny, wnoszę o odrzucenie tego projektu już na etapie wstępnym – zaskoczyła wszystkich poseł Anna Maria Siarkowska z Kukiz’15. Wniosek ten poparła poseł Barbara Dziuk z Prawa i Sprawiedliwości. – Jako rodowita Ślązaczka, która umie godoć, wnioskuję również o negatywną opinię co do tej ustawy – stwierdziła poseł Dziuk. Zdaniem poseł Dziuk „folklor mieszkańców Śląska stanowi nieodłączną część folkloru polskiego, na takich samych zasadach jak folklor innych grup etnograficznych. Również historia i tradycja Śląska są nieodłączną częścią historycznego dziedzictwa narodu polskiego i ma różne odcienie”. Z tą opinią nie zgadza się poseł Danuta Pietraszewska (PO). – Argumentację pani poseł Dziuk obaliłoby dziecko z wiedzą na poziomie gimnazjum – mówi Pietraszewska.

Na Ślązaków szkoda pieniędzy

–  Folklor śląski to część folkloru polskiego, dlatego dalsze procedowanie nad tym projektem uważam za pozbawione podstaw – mówiła także na posiedzeniu komisji poseł Siarkowska. – Dalsze procedowanie nad tym projektem uważam za pozbawione podstaw. Uważam, że po prostu nie ma co tracić pieniędzy obywateli na to, żeby nad takim projektem dalej się pochylać – dodała.

W milczeniu, z transparentami „Komu marzy się Śląsk bez Ślązaków?”, „Żądamy uznania śląskiej mniejszości etnicznej” i „Wolna Polska nie dla Ślązaków” Ślązacy domagali się uznania swoich praw podczas obchodów 11 listopada w Katowicach.
W milczeniu, z transparentami „Komu marzy się Śląsk bez Ślązaków?”, „Żądamy uznania śląskiej mniejszości etnicznej” i „Wolna Polska nie dla Ślązaków” Ślązacy domagali się uznania swoich praw podczas obchodów 11 listopada w Katowicach. Foto: RAŚ

Z takim argumentowaniem nie mógł się pogodzić prof. Kadłubek. – Pani poseł mówiła o tym, że to jest za pieniądze obywateli, tylko że również za pieniądze tych obywateli, którzy proszą i starają się o to, więc proszę w ten sposób nie mówić. Pani mówi w ten sposób, jakby to byli obywatele spoza kraju, spoza Polski, jakby to byli ludzie obcy, jakby to byli ludzie wykluczeni już teraz, więc proszę w ten sposób do nas nie mówić – ripostował profesor Kadłubek.

Polski nie stać na wykluczenie Ślązaków. – Jeśli państwo mówicie o tym, że odrzucacie, to mówicie o tym, że ignorujecie i wykluczacie. Nie wiem, czy Polskę stać na wykluczenie prawie miliona obywateli – uważa prof. Zbigniew Kadłubek. – Odrzucenie tego projektu powoduje wykluczenie bardzo wielu obywateli – dodaje.

Posłowie Kukiz’15 i PiS byli nieugięci. – Folklor śląski jest częścią folkloru polskiego, dialekt śląski jest specyficzną częścią języka polskiego, że Ślązacy to grupa etnograficzna, a nie grupa etniczna. To wszystko już wiemy i nie ma sensu, żeby Sejm w dalszej kolejności procedował ten projekt ustawy. Nie ma sensu, ponieważ on jest pozbawiony podstaw merytorycznych – mówiła poseł Siarkowska.

Za odrzuceniem wniosku Ślązaków w pierwszym czytaniu głosowało 22 posłów (PiS i Kukiz’15), przeciw było 13 a 3 osoby się wstrzymały.

Co dalej?

Politolog, dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego nie jest zaskoczony takim obrotem sprawy. – Przy wzroście nacjonalistycznych nastrojów i ewidentnej metodzie rządzenia przez konflikt w przypadku PiS–u taki scenariusz był do przewidzenia – mówi Słupik. – Ubolewać można nad formą. Poziom i argumentacja są żenujące – dodaje.

Jego zdaniem PiS posługuje się celowym, manipulacyjnym zabiegiem, w którym drugiej stronie przypisuje się złe okladkaintencje. – To powtarzanie w kółko jak mantry: patrzcie, najpierw staną się grupą etniczną, potem będą chcieli autonomii, a na koniec się odłączą od Polski. W modelu państwa narodowego żadne mniejszości, nie tylko etniczne czy kulturowe, ale wręcz religijne się nie mieszczą – mówi Słupik. – Jeśli takie opinie są wyrażane publicznie to strach pomyśleć, co ci ludzie myślą prywatnie – dodaje.

Złudzeń nie ma także poseł Danuta Pietraszewska. – Przy tym układzie politycznym nie ma szans na pozytywne zakończenie tej sprawy, bowiem PiS dostrzega tylko potrzebę „umacniania polskości na Śląsku”, nawet poprzez nowe wojska Macierewicza o czym mówił poseł Andzel – przewiduje Pietraszewska.

Jak zauważa dr Tomasz Słupik od iluś lat trwa chocholi taniec wokół tej sprawy. – Albo na etapie proceduralnym, jak to miało miejsce za poprzedniej kadencji Sejmu, gdy projekt utknął w podkomisji, co de facto znaczyło to samo co niedawne odrzucenie projektu przez Kukiz’15 i PiS – mówi Słupik. – Ciągle powinien być nacisk, taki jak w przypadku europosła Plury, który starał się sprawę nagłośnić na arenie międzynarodowej – dodaje.

Milczące protesty

Na wieść o odrzuceniu przez sejm obywatelskiego projektu Ślązacy zareagowali natychmiast. Tydzień po decyzji komisji sejmowej w Katowicach odbył się niemy protest. – Protest jest niemy, bo Ślązacy najczęściej pokazywani są jako separatyści, a my nie chcemy się tu drzeć na polityków, choć jest w nas niezadowolenie. Nasz obywatelski projekt, podpisany przez 140 tys. osób, trafił do hasioka. Te 870 tys. osób, które w spisie deklaruje narodowość śląską, nie zostało wysłuchanych – mówił Peter Langer ze Ślōnskij Ferajny.

Kolejny raz śląscy regionaliści pojawili się na obchodach Święta Niepodległości w Katowicach. Z żółto–niebieskimi flagami i transparentami „Komu marzy się Śląsk bez Ślązaków?”, „Żądamy uznania śląskiej mniejszości etnicznej” i „Wolna Polska nie dla Ślązaków” ponownie, w milczeniu zwrócili uwagę na krzywdzącą ich decyzję sejmowych komisji.

Upadł mit Kukiza

Wniosek o odrzucenie projektu złożyła poseł Anna Maria Siarkowska z ugrupowania Kukiz’15, które wzięło się z inicjatywy zmielieni.pl, będącej protestem przeciwko rzekomemu mieleniu podpisów w poprzedniej kadencji Sejmu przez koalicję PO i PSL.

– Upadł ostatecznie mit Kukiz ’15 jako ugrupowania proobywatelskiego. Spółka z PiS, zawiązana w celu utrącenia inicjatywy ważnej dla kilkuset tysięcy Ślązaków, nie pozostawia już żadnych wątpliwości. Ta antyśląska koalicja łudzi się, sądząc, że to koniec. Większość parlamentarna zmienia się szybciej niż pragnienie Ślązaków zachowania własnej tożsamości – mówi Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska.

jacek_tomaszewski_bio

 

Jacek Tomaszewski 

Comments

comments